Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Moderator: Moderatorzy CP

FridayNightSpecial
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 2017-05-17, 21:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Postautor: FridayNightSpecial » 2018-06-24, 23:28

Kiedys moj dziadek rozpalil ogien uzywajac krzemienia.
Chce to powtorzyc.
Mam troche krzemieni bo to cos co mnie intryguje, jednak gdy probuję iskra pojawia sie mniej wiecej raz na pięć uderzen metalem.

Pytanie jest:
Jakim cudem karabiny czy pistolety skalkowe strzelaja za kazdym razem?
Jest cos czego nie wiem?
Owszem, nie przygladalem sie za duzo na strzelnicy bo bawilem sie swoja zabawką, moze nie za kazdym razem odpalaja ale jednak robia to dosc skutecznie.
Ostatnio zmieniony 2018-06-24, 23:30 przez FridayNightSpecial, łącznie zmieniany 1 raz.


Zbigniew Rybka
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 763
Rejestracja: 2011-10-07, 11:40
Lokalizacja: Radzików, Mazowsze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Postautor: Zbigniew Rybka » 2018-06-25, 12:08

Metalem na krzesiwo musi być stal (wysoko)węglowa, odpowiednio zahartowana. Najlepiej sprawdzić szlifierką - jeżeli stal daje dużo (snop) jasnożółtych, długich iskier, to się powinna nadać. Hartowanie - wiele zależy od doświadczenia hartującego i gatunku stali. Spróbuj starego pilnika. Krzemień powinien mieć ostrą krawędź, uderzenie o metal powoduje powstanie mikrowiórków stali, które natychmiast się utleniają na powietrzu, dając iskry o wysokiej temperaturze, mogące zapalić puch topolowy, zwęgloną bawełnianą szmatkę, wysuszoną hubę itp. materiały łatwopalne, zawierające dużo celulozy, a więc węgla, wodoru i tlenu.
W. Moore .36 Bondini, C. Moore Pedersoli .46 skałka, Colt Army 1860 Pietta, Mortimer .36 Bondini, Alamo Rifle .50 skałka, Walther CPM 1, FWB C60.


FridayNightSpecial
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 2017-05-17, 21:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Postautor: FridayNightSpecial » 2018-06-25, 20:36

To sie nazywa pomoc.
Uklon szacunku.

O pilniku wiem.
Wczoraj sprobowalem tylną krawędzią noza wywolac iskre i dalo sie ale kazde uderzenie zrobilo dołek w "solidnym nozu ogolnego stosowania" za 2 stowy.
Sadze ze w kazdym innym tez by tak bylo, spodziewalem sie tego ale warto sprawdzic rozne rzeczy czasami.
Tyle jest warta dzisiejsza stal.
Na westernie kiedys gosc iskrą z krzemienia podpalal proch rozsypany na prochnie ale to chyba byla Hollywoodzka bajka. Znajac szybkosc spalania prochu sadze raczej nie zdazylby zapalic papieru czy czegos podobnego.


Awatar użytkownika
kozichwost
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 448
Rejestracja: 2006-11-18, 23:21
Lokalizacja: okolice Tarnobrzega
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Postautor: kozichwost » 2018-06-25, 20:51

To nie jest wina stali. Krzesiwo tak działa, że iskry lecą nie z krzemienia a właśnie z metalu.
Przepraszam - pan tu nie stał


Awatar użytkownika
juby
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 402
Rejestracja: 2006-08-23, 22:07
Lokalizacja: łomianki opodal wawy
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Postautor: juby » 2018-06-26, 00:26

Nożem to sobie możesz pokrzesać iskry z tych nowoczesnych krzesiwek ferrocerowych. A to też za cenę błyskawicznego stępienia ostrza. Krzemieniem nie tylko stępisz ale i poszczerbisz nóż. Już lepiej poszukaj krzesiwa kabłączkowego lub inaczej kowalskiego ( są na portalach aukcyjnych i na większości pikników historycznych). Nauczenie się krzesania to kilka dni zabawy.
Ranger .45 Navy 1851 .36 (lufy 5 i 7,5 cala)
sharp innova 1210 4.5mm (we dzewnie) + doe 3-9x40 68" 36lb Samick Polaris


Zbigniew Rybka
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 763
Rejestracja: 2011-10-07, 11:40
Lokalizacja: Radzików, Mazowsze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Postautor: Zbigniew Rybka » 2018-06-26, 09:01

FridayNightSpecial pisze:Na westernie kiedys gosc iskrą z krzemienia podpalal proch rozsypany na prochnie ale to chyba byla Hollywoodzka bajka. Znajac szybkosc spalania prochu sadze raczej nie zdazylby zapalic papieru czy czegos podobnego.


O zapaleniu iskrą prochu nie chciałem wspominać, bo to oczywiste - tak działa zamek skałkowy. Ale jak zauważyłeś, proch spala się tak szybko, że może nie zdążyć zapalić materiału palnego pod prochem. Chociaż w przypadku wysuszonego i rozdrobnionego materiału (mech, huba, siano, próchno) zmieszanego z prochem może to zadziałać i posłużyć jako rozpałka do ogniska. Trochę doświadczenia i się uda!
W. Moore .36 Bondini, C. Moore Pedersoli .46 skałka, Colt Army 1860 Pietta, Mortimer .36 Bondini, Alamo Rifle .50 skałka, Walther CPM 1, FWB C60.


Awatar użytkownika
Tomeks
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 806
Rejestracja: 2004-09-28, 23:31
Lokalizacja: niedaleko od Szczecina
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Trochę offtopic ale wciaz CP - broń skałkowa

Postautor: Tomeks » 2018-09-25, 18:44

Na all.. zobacz krzesiwa. Np ma je Ragrom. Zawsze są w dziale rycerstwo. jakie nie kupisz, sztabkowe, kabłączkowe, obojętnie. Trzymasz w lewej krzemień a na nim hubkę. Może to być zwęglone płótno, może być huba sucha wymoczona w saletrze i wysuszona, jakiś inne dziadostwo w rodzaju pałki wodnej - obojętnie. Uderzasz w krawędź krzemienia krzesiwem z góry na dół a z krzesiwa lecą iskierki w hubkę. Hubka zaczyna się żarzyć i teraz ... teraz jest trochę trudniej. Tę żarzącą się hubkę (dlatego używaj małego kawałeczka bo wrzucisz cały i nie będziesz odłamywał żaru) wrzuć do papierowej tutki, zwiniętej z kawałka kartki by tworzyła rurkę, lejek, coś takiego. Do środka wcześniej wrzucasz kawałki papieru luzem, strzępki kory brzozowej - takie jak papierki do skrętów - i gdy na tym wewnątrz tutki leży żarząca się hubka, zaczynasz nią machać. Jest to lepsze niż dmuchanie. Powietrze ma przepływać przez tutkę i rozdmuchiwać ogień. Po chwili czuje się jak tutka się rozgrzewa i nagle buch i się zapala. A dalej - patrz obsługa ogniska.

Brzmi przydługo ale jest w istocie proste. Tez kiedyś ćwiczyłem aż nie nauczyłem się i nie zrozumiałem, że to jest proste, gdyż inaczej wynaleziono by zapałki w Rzymie albo choć w średniowieczu.

Jak chodzi o krzesanie, mam znajomych na rekonstrukcji, którzy fajkę zapalają od jednego uderzenia krzesiwem - zważ że do tego nie trzeba płomienia a tylko żarząca się hubka - i nie przerywają marszu do tego. Sam też tak umiem, tyle że nie palę.

Ze źródeł pisanych, wspomnień, wynika, że zapalano często ogień w polu, w czasie kampanii, używając przysuniętej do materiału łatwopalnego podsypanej panewki karabinu (bez ładunku w lufie) jako swoistej zapalniczki. Było to regulaminowo tępione (jak i używanie wyciora czy bagnetu jako rożna), więc musiało być nagminne.
Ostatnio zmieniony 2018-09-25, 18:54 przez Tomeks, łącznie zmieniany 5 razy.



Wróć do „Broń - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości