Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Lorenz

Moderator: Moderatorzy CP

Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4150
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Postautor: Marek- » 2014-09-10, 10:53

Sebastian pisze:
Marek- pisze:A te 98 to nie Lorenz to ja i duzo pracy to kosztowalo

Esencja.

Bron lepsza od strzelca i dalej tak zostalo.


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4150
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Postautor: Marek- » 2014-09-10, 11:27

. Żadnego innego karabinu na to nie stać .
(brakuje słowa wojskowego, w Vetterli to nic takiego)


E, no bez przesady, już to zrobiłem kiedyś, pierwszy był Missisipi w Jaworznie.


profes79
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 27
Rejestracja: 2009-07-01, 19:49
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: profes79 » 2014-09-10, 11:31

Swoją drogą jestem przekonany, że nawet obecnie w walce przeciwko nieokopanej piechocie na dystanscie 100 metrów lepiej sprawi się gładkolufowa sześciofuntówka, strzelająca kartaczami, niż nowoczesne działo stumilimetrowe. W czasie wojny secesyjnej generał Lee podkreślał przewagę artylerii gładkolufowej nad gwintowaną w walce przeciwko piechocie na bliską odległość. Są to po prostu specyficzne sytuacje, w których prymitywne, stare urządzenie może być efektywniejsze od nowoczesnego. I taką rolę pełnił buck and bal na bliską odległość - tak, jak napisał Sebastian, aby przeciwnika wyeliminować z walki, nie trzeba go zabijać, wystarczy zniechęcić. Na dobrą sprawę można to zrobić nawet rzucając kamieniami.


Nie był to tylko pogląd Lee. Dowódca artylerii federalnej, Hunt (bardzo ceniony przez obydwie strony konfliktu i stojący o skalę wyżej pod względem kompetencji niż "proboszcz" Pendleton).
Hunt uważał, że duże nasycenie jednostek artylerią gwintowaną sprzyja szybszemu zużyciu amunicji ze względu na podejmowanie ostrzału z większej odległości a ponadto pociski z dział gwintowanych chociaż miały wielokrotnie większy zasięg i pozwalały na skuteczniejsze wsparcie własnej piechoty to pociski zawierały mniejszą ilość materiału wybuchowego i wyrządzały mniejsze szkody wrogowi. Stąd też zalecał wykorzystanie w większym stopniu dział gładkolufowych i prowadzenie ognia na mniejszą odległość.

Co ciekawe, nie wiem jak z szybkostrzelnością Parrotów ale Napoleon z pełną, 10-osobową obsadą (odpowiednio wyszkoloną) był w stanie oddać strzał co 10 sekund. Przyznam szczerze, że widząc to w praktyce (porównanie szybkostrzelności karabinu Springfield z szybkostrzelnością Napoleona) osłupiałem. Oczywiście ze względów technicznych takie prowadzenie ognia przez dłuższy czas nie było możliwe, ale wystarczyło, że takie działo oddało w ciągu minuty te 6 strzałów i przed lufą robiło się pusto.

Pod Vicksburgiem Konfederaci w swoich umocnieniach mieli na podorędziu zapasy broni gładkolufowej, gotowej do odparcia ataku. Gdy dokonywano przeglądu po upadku twierdzy okazało się, że zdobyto tam kilkukrotnie więcej broni niż wzięto jeńców. Co ciekawe część uzbrojenia była tak dobrej jakości, że najsłabiej wyposażone regimenty federalne za zgodą Granta dorzuciły do "zdobycznych" zapasów swoje karabiny (gwintowane i gładkolufowe) i w zamian pobrali co najlepsze sztuki broni konfederackiej. Niestety nie wiem dokładnie jaką broń zdawali (wiem tylko, że dwa regimenty federalne były tam wciąż uzbrojone w broń gładkolufową) ani dokładnie jaką broń pozyskano (Grant w swoich pamiętnikach tylko dosyć skrótowo o tym wspomina, nie wdając się w szczegóły).

Lorenze w okresie wojny secesyjnej były dosyć intensywnie wykorzystywane ale były tak "znakomite", ze jak już była okazja to się ich pozbywano na rzecz Springfieldów i Enfieldów :) Dotyczyło to zwłaszcza okresu wojny od 1864 roku. Natomiast niektóre egzemplarze były chwalone za jakość wykonania i uważane za lepsze od obydwóch zamienników. Tylko wolałbym się nie zastanawiać dostając do ręki broń, czy produkujący ją rusznikarz miał akurat dobry czy zły dzień.


rmatysiak
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 2006-08-24, 18:41
Lokalizacja: Łódź
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: rmatysiak » 2014-09-10, 11:33

lebeda pisze:Pierdół napisałeś , ale dlaczego nikt nie produkuje Lorenza , tego nie .
p.s. Cała ta dyskusja i próba zdeprecjonowania Lorenza ma tylko jeden aspekt .
Próba zatrzymania popytu na ten karabin .
Zapasy Enfieldów , Zouave , Springfieldów , itp. jakie są w Saguaro zostały by na półkach .
I masz rację każdy sam powinien ocenić jaki to jest karabin .
No i dlaczego akurat ten potrafi strzelić 98 pkt. , a inne nie :) .

Przecież jasno zostało napisane ze nie produkuje się replik bo nie ma zapotrzebowania na rynku amerykańskim a europejski jest za mały żeby opłacało się uruchamiać produkcję.
Jakie zatrzymanie popytu ? Piszesz głupoty choćby z tak prozaicznego powodu ze włosi nie robią replik więc jak można zniechęcić do kupowania czegoś co się nie produkuje ?
A najbardziej zabawne jest to że nikt tu nie pisał ze Lorenz to zły karabin. Ba pisano nawet że być może nawet to najcelniszy karabin wojskowy epoki z tym że dla wojska różnica w celności pomiędzy Lorenzem a innymi karabinami była pomijalnie mała.
Znalazłeś może jaki był opad i energia kinetyczna pocisków z Lorentza i Minie na 500 metrów ?


Awatar użytkownika
variag
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 9965
Rejestracja: 2003-04-15, 20:34
Lokalizacja: Bełchatów
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: variag » 2014-09-10, 11:55

Sebastian pisze:(...)
P.S. Czekam na skrzynke piwa i na bourbona....

Przepraszam bardzo, ale burbon jest mój :)
rmatysiak pisze:Przecież jasno zostało napisane ze nie produkuje się replik bo nie ma zapotrzebowania na rynku amerykańskim a europejski jest za mały żeby opłacało się uruchamiać produkcję.

Lepiej już napisz: "nic mi nie wiadomo o produkcji takich replik".
Produkowali je Hindusi (karabin piechoty ale z gładką lufą) na rynek europejski, miały one niemiecki ostrzał do 3 gram CP.
Całkiem niedawno były na rynku i "zniknęły" bo ktoś je kupił.
Zbyt często pragnienie tego czego nie mamy
nie pozwala nam się cieszyć tym co posiadamy.


Awatar użytkownika
norikum
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1289
Rejestracja: 2008-08-28, 20:52
Lokalizacja: Bieżyń
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: norikum » 2014-09-10, 11:57

Ja jestem ciekaw jak się Nikifor w tych księgach odnajduje skoro on w innym języku niż śląski / kiepski polski / buracki nie mówi/pisze/rozumie...
Cała to pier...enie o księgach i jego (nikofora) wiedzy moim zdaniem jest o kant du...y rozwalić...
Pozdrawiam
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.

Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!


Awatar użytkownika
norikum
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1289
Rejestracja: 2008-08-28, 20:52
Lokalizacja: Bieżyń
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: norikum » 2014-09-10, 12:14

Od spania na książce (macania jej i oglądania ) wiedzy nie przybywa i nie przybyło nikomu.
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.



Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!


Krzysiu
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 499
Rejestracja: 2008-10-16, 10:06
Lokalizacja: Świdnica
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Krzysiu » 2014-09-10, 12:39

lebeda pisze:p.s. Cała ta dyskusja i próba zdeprecjonowania Lorenza ma tylko jeden aspekt . Próba zatrzymania popytu na ten karabin ...

Tak. Na pewno we Włoszech śledzą tę dyskusję z wypiekami na twarzy. Zarząd DPedersoli obraduje permanentnie, aby ani sekundy nie spóźnić sie z uruchomiemiem produkcji na wielką skalę. W Polsce szykują się masowe demonstracje z żądaniem wznowienia produkcji Lorenzów, a w USA kolejki oczekujących są tak wielkie, że w kilku miejscowościach wybuchły zamieszki, do stłumienia których trzeba było użyć oddziałów Gwardii Narodowej i bombowców B-2, uzbrojonych w broń jądrową.

profes79 pisze:Co ciekawe, nie wiem jak z szybkostrzelnością Parrotów ale Napoleon z pełną, 10-osobową obsadą (odpowiednio wyszkoloną) był w stanie oddać strzał co 10 sekund. Przyznam szczerze, że widząc to w praktyce (porównanie szybkostrzelności karabinu Springfield z szybkostrzelnością Napoleona) osłupiałem...

Zgadza się. Na przełomie XVIII i XIX w. Scharnhorst twierdził, że pruska batalionowa sześciofuntówka z pełną obsadą (8 ludzi), powinna strzelać 5 razy w ciągu minuty. Oczywiście stosowano nabój zespolony, siedmiofuntowe haubice, w których osobno podawano ładunek prochowy i osobno granat lub kartacz, miały strzelać raz na 50 sekund.


MaciekSz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 4519
Rejestracja: 2006-06-04, 16:22
Lokalizacja: Krakow
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: MaciekSz » 2014-09-10, 13:42

Jestescie kobieta lekkich obyczajów gorsi niz baby w maglu. Niech ktos naleje kisielu.
Maciek
.62 i .69


Sebastian
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7313
Rejestracja: 2003-03-30, 13:01
Lokalizacja: Suwałki
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Sebastian » 2014-09-10, 14:00

rusznik pisze:mam na sprzedaz ORGINAL karabinu Lorenz M 1854 typ I z lufa w idealnym stanie do strzelan...

Aha, to teraz rozumiem... Caly ten cyrk z Lorenzem to miala byc tylko autoreklama ?


Sebastian
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 7313
Rejestracja: 2003-03-30, 13:01
Lokalizacja: Suwałki
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: Sebastian » 2014-09-10, 14:08

Nie uwazasz ze to zlamanie regulaminu ? Oczywiscie takie na granicy...


Awatar użytkownika
norikum
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1289
Rejestracja: 2008-08-28, 20:52
Lokalizacja: Bieżyń
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: norikum » 2014-09-10, 14:22

rusznik napisał/a:
mam na sprzedaz ORGINAL karabinu Lorenz M 1854 typ I z lufa w idealnym stanie do strzelan...

Aha, to teraz rozumiem... Caly ten cyrk z Lorenzem to miala byc tylko autoreklama ?


DOKŁADNIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak zwykle dużo krzyku żeby sprzedać jakiegoś złoma ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing:
Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.



Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!


rmatysiak
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 2006-08-24, 18:41
Lokalizacja: Łódź
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: rmatysiak » 2014-09-10, 14:32

rusznik pisze:Ja zrobilem skromny temat ''sztucer jegerski Lorenza'' z fotkami...cyrk powstal za sprawa frustratow, zazdrosnikow i dyletantow oraz jednego chorego psychicznie usera :)

rozumiem ze leczenie już rozpocząłeś ?


Zielonorogi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1174
Rejestracja: 2007-01-19, 09:34
Lokalizacja: Śląsk
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: Zielonorogi » 2014-09-10, 19:22

możecie wkleić jakieś tarcze z Lorenza na 100 m ?


Marek-
Moderator
Moderator
Posty: 4150
Rejestracja: 2005-06-03, 09:00
Lokalizacja: Gliwice
Grupa: Moderatorzy CP
Status: Offline

Postautor: Marek- » 2014-09-10, 19:52

moge Ci mms:em jutro wyslac



Wróć do „Broń - CP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 3 gości