Haenel 312 krok po kroku czyli zrób to sam

Moderator: Moderatorzy wiatrówkowi

Awatar użytkownika
Spinner
Moderator
Moderator
Posty: 8301
Rejestracja: 23 sierpnia 2003, 21:52
Lokalizacja: Znad Zatoki.

Post autor: Spinner »

Wielkie dzięki.
Co prawda nie mam Haenela ale strzelam z niego ostatnio.Bardzo i się to strzelanie podoba i może kiedyś...
A ja musze rozebrać karabinek i zobaczyć jak jest zadbany w środku.

Poza tym uwielbiam czytać takie rzeczy jak instrukcje! A ta jest konkretna - aż chce się wypróbować. :)
http://www.plinkingtargets.pl
Dietriech - " ale co jak co, nic nie daje tyle co usuwanie oksydy z lufy i dźwigni naciągu".

Awatar użytkownika
variag
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 10045
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, 20:34
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: variag »

Ten post nic nie wnosił do tematu, został dodany do całości, proszę więc o jego usunięcie przez moderatora.
thx
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2005, 11:49 przez variag, łącznie zmieniany 2 razy.
Zbyt często pragnienie tego czego nie mamy
nie pozwala nam się cieszyć tym co posiadamy.

Awatar użytkownika
michi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 01 marca 2003, 15:48
Lokalizacja: Toszek

Post autor: michi »

Dzięki Tobie nareszcie coś ciekawego na forum :P
Pozdrawiam, Michał.

cdn
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 443
Rejestracja: 05 października 2004, 11:21
Lokalizacja: Łódź

Post autor: cdn »

A może ktoś ma jakieś niepotrzebne części do dioptera od H312? Zwłaszcza śruby regulacji ... albo gumowa osłona ... albo inserty ... ale nie tylko ... albo opis budowy dioptera równie fachowy jak H312 by Variag?

Pozdrawiam.
Jedynie słuszny klucz w jedynie słusznej sprawie tworzą żurawie.

SID
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 września 2004, 08:51
Lokalizacja: siemce

Post autor: SID »

coś pieknego (miodzio)
Lov 21 ,Łucznik Wz 70,Haenel 312(oj... -ale działa), Slawia 630
Delta 6-42

Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1083
Rejestracja: 16 grudnia 2002, 20:48
Lokalizacja: Przemysl

Post autor: piotreK »

Pozwole sobie odswiezyc ten watek.
Gratulacje dla opisodawcy.
Wspaniale zrobiony opis, ktory przy okazji uswiadomil mi, jak bardzo moj Haenel Mk312 rozni sie od oryginalu.
Az dziw bierze, ile rzeczy Jerzy z nim wyrabial :)
Ale tez i sporo osiagnal. Moj haenel ma skok tloka 91 mm, a energia wylotowa to 14-15 J.
I ciagle jeszcze dziala, choc wiele tysiecy strzalow juz za nim.
Mozna skutecznie tuningowac haenela. Mozna z niego sporo mocy wydusic. Ale kosztuje to sporo pracy i nie jestem pewien, czy dalej mozna taki sprzet nazywac Haenelem 312.
Pozdrawiam

greenhorn
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1704
Rejestracja: 03 sierpnia 2004, 04:28
Lokalizacja: Łask

Post autor: greenhorn »

Pisze te słowa upocony i zziajany,
właśnie zaryglowałem kostką lufę i mechanizm antyodrzutu w Hance, dzielnie się przed tym broniła ale uległa.
Pozwole sobie zasugerować, że 35 centymatrowy kawałek rurki o średnicy zewnęcznej 25mm i wewnęcznej większej niż średnica lufy bardzo mi pomógł. Co prawda moja rura miała ponad 2m i operację na Hani wykonywałem gdzieś pod sufitem ale udało się.

Kamil.K
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1157
Rejestracja: 08 września 2004, 19:05
Lokalizacja: Kostrzyn wlkp

Post autor: Kamil.K »

a ja dodam ze nalezy uważac na najmniejsze szczegóły variag ładnie to opisal wystarczy inna sprezyna i koniec tłoka moze nie zaczepic sie o mechanizm spustowy. bedzie sie to przejawiac tym ze zapadka nie bedzie chciala sie schowac (co nie jest obojętne bo trzeba jakos zamknąc dzwignie naciagu).
HW 100T :D:D:D +bushnell legend 5-15x40MD

Tel 606436683

greenhorn
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1704
Rejestracja: 03 sierpnia 2004, 04:28
Lokalizacja: Łask

Post autor: greenhorn »

Haenel strzelił.
Nie obyło się bez problemów, jak to zwykle bywa, efektem tych problemów jest wydłużony skok tłoka o 2mm :D
A było to tak:
Frezer, który dorabiał mi dźwignie naciągu (kupiłem karabinek uszkodzony) walnął się z rozstawem otworów mocujących o +2mm :shock:
Pomijając wymiar, robotę wykonał solidnie, dźwignia jest wykonana z płaskownika z niezahartowanej stali sprężynowej, przestrzeń na pazur, który utrzymuje tłok w stałym położeniu względem cylindra została wyfrezowana tylko od czoła, a nie wzdłuż płaskownika.
W porównaniu z oryginalnym rozwiącaniem to cięgno wygląda jak czołg przy małym fiacie, dlatego zamiast reklamować i czekać następne parę tygodni postanowiłem je wykorzystać.
Pewną trudnością był fakt, że przy dłuższym cięgnie nie mogę zamknąć "wajchy" naciągu. Przyciąłem gumowy pierścień antyodrzutu o te 2mm i to załatwiło sprawę.

greenhorn
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1704
Rejestracja: 03 sierpnia 2004, 04:28
Lokalizacja: Łask

Post autor: greenhorn »

piotreK pisze:...moj Haenel Mk312 rozni sie od oryginalu.
Az dziw bierze, ile rzeczy Jerzy z nim wyrabial :)
Ale tez i sporo osiagnal. Moj haenel ma skok tloka 91 mm, a energia wylotowa to 14-15 J.

Czy szanowny kolega mógłby opisać zmiany w jego Haenelu?

Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1083
Rejestracja: 16 grudnia 2002, 20:48
Lokalizacja: Przemysl

Post autor: piotreK »

Zmiany w Haenelu to moglby opisac Jerzy - jako autor tego urzadzenia.
Ja kupilem go w stanie gotowym i doposazylem tylko w loze pana Kunysza.
Ale nie ma tam wielu, wielu elementow, ktore znalezc mozna w oryginalnej 312.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Parabellum
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 675
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 08:17
Lokalizacja: Szczawno Śląskie-Zdrój/Kraków

Post autor: Parabellum »

Super opisana procedura (de)montażu Haenela, już teraz nie straszne będzie zakonserwowanie i przeróbki, jeśli uda mi się kiedyś pozyskać tę wiatrówkę.
Zastanawia mnie tylko jedno - czy mógłby mi ktoś powiedzieć jaki element jest odpowiedzialny za zwolnienie zęba "grzechotki" przy domykaniu cylindra i czy byłoby możliwe przybliżenie zasady działania mechanizmu ekstrakcji zabłąkanego śrutu - czy wydostaje się on po prostu przez mały otworek położony za przed przednią śrubą mocującą system do łoża?

Awatar użytkownika
variag
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 10045
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, 20:34
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: variag »

czy mógłby mi ktoś powiedzieć jaki element jest odpowiedzialny za zwolnienie zęba "grzechotki" przy domykaniu cylindra

Ząb "grzechotki" jest zwalniany elementem dźwigni naciągu w ostatniej fazie jej zamykania.
Jeżeli tłok nie zazębi się z jakichś przyczyn z zaczepem spustu a "grzechtka" jest w pełni sprawna, domykając dźwignię naciągu spowodujemy samowystrzał!
czy byłoby możliwe przybliżenie zasady działania mechanizmu ekstrakcji zabłąkanego śrutu - czy wydostaje się on po prostu przez mały otworek położony za przed przednią śrubą mocującą system do łoża?

Tak, śrut wypadnie tym otworem "zrzutowym".
Zbyt często pragnienie tego czego nie mamy
nie pozwala nam się cieszyć tym co posiadamy.

Josef
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2969
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 17:06
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: Josef »

variag pisze:
czy mógłby mi ktoś powiedzieć jaki element jest odpowiedzialny za zwolnienie zęba "grzechotki" przy domykaniu cylindra

Ząb "grzechotki" jest zwalniany elementem dźwigni naciągu w ostatniej fazie jej zamykania.

Ja dodam tylko, że gdy dźwignia naciągu w ostatniej fazie jej zamykania, a więc, gdy dźwignia zaczepi się o zatrzask lub tuż przed tą czynnością, wciśnie do wnętrza systemu wystający element, drugi koniec tego elementu (znajdujący się wewnątrz prowadnicy (tulei) zaczepu tłoka), odsunie się od grzechotki tłoka i w ten sposób zostaje zwolnione zabezpieczenie tłoka.
Gdy dźwignia naciągu nie wciśnie wystającego z systemu elementu, drugi koniec tego elementu zazębiony jest z grzechotką za pomocą sprężynki.
Sposób działania i wygląd elementu zazębiającego się z grzechotką można zobaczyć po rozebraniu karabinka i wyjęciu prowadnicy (tulei) zaczepu tłoka.

DAMDAR
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 11 listopada 2013, 09:41
Lokalizacja: Poznań

Post autor: DAMDAR »

Czy może ktoś napisać jak zdejmuje się z lufy "muszkę" i czy założenie ponowne jest związane z grubszym ustawianiem ? A może wskakuje w swoje miejsce i spokój ?

Wróć do „Testy sprzętu - Wiatrówki”