Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Moderatorzy: Dariusz DC, montrala, Navigare, Jka

poloakis
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2016-05-23, 18:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: poloakis » 2018-02-18, 22:17

Jakiś czas temu podzieliłem się moimi przemyśleniami i wypłocinami na jednej z grup na fb. Dodumałem sobie sobie drugą część mojej koncepcji i chciałbym podzielić się nią tutaj.

Kluczem do tego problemu jest robienie tego co DA SIĘ zrobić. A nie tego co CHCIELIBYŚMY. Myślenie życzeniowe NIE DZIAŁA, więc czas zabrać się za coś co DZIAŁA.

cz. 1. - oryginalny wpis z fb.


Moi Mili,
tak sobie koncepcyjnie rozmyślam, i poprawcie mnie jeżeli się mylę.
1. Jakiekolwiek rewolucyjne zmiany, powodujące gwałtowne oderwanie od koryta określonej grupy ("działaczy" sportowych/nauczycieli/górników - takie klimaty) są skazane z góry na porażkę.
2. Nie jest ważne czy ów zmiana wyjdzie na dobre "klientom" tych grup. Z ich perspektywy największym zagrożeniem jest przecięcie ciągłości koryto-->morda. Powiedzą NIE i ch**.
3. Nawet wsparcie z góry w postaci przychylnie nastawionego ministra/premiera/prezydenta sprawy nie załatwia. Ponieważ tacy ludzie muszą balansować pomiędzy rożnymi grupami wpływów/interesów. - Minister MSW popierający odebranie części władzy i kompetencji swoim podopiecznym długo stołka nie zagrzeje.
Zmiany rewolucyjne przechodzą tylko wtedy gdy, korzyści przeważają nad stratami dla osoby/ośrodka/partii etc. decyzyjnego/jnej. Wiadomo, to są ludzie którzy chcą utrzymać swoją pozycję.
Wyobraźmy sobie bajkowy scenariusz, i porównajmy go z tym co stało się w rzeczywistości.
"Z dnia na dzień większość społeczeństwa i mediów uznała, że lepiej było gdyby każdy niekarany, posiadający bezpieczne miejsce do trzymania broni, zdrowy psychicznie obywatel RP, MUSI mieć możliwość kupna broni - tanio,prosto i szybko. Przed budynkami instytucji utrzymujących status quo są non stop demonstracje, miasteczka namiotowe, syreny, megafony - po prostu tłumy domagające się możliwości łatwego kupna broni. Na biurka ministra MSW, premiera, prezydenta, szefów największych partii ląduje analiza, która pokazuje że 98% społeczeństwa jest za bardzo liberalnym dostępem do broni. A w wypadku nie spełnienia ich żądań są gotowi w następnym wyborach, zrobić rządzącym z d*py jesień średniowiecza. Minister MSW zbiera przedstawicieli policji, PZSS, PZŁ i innych instytucji zadowolonych z obecnego stanu prawnego i mówi: "Nie mamy wyjścia, wprowadzamy nową ustawę - tracicie władzę i przywileje. Decyzja już zapadła, jeżeli się nie zgadzacie, idźcie na zewnątrz przekonać ten ryczący tłum, że nie trzeba nic zmieniać." Sejm przyjmuje ustawę, ta wchodzi w życie. Wszyscy żyją długo i szczęśliwie - no i są uzbrojeni po zęby. Koniec"
Kontra
"Kilkoro posłów składa projekt liberalizujący dostęp do broni. Projekt zakłada oderwanie od koryta wielu ludzi i zabranie kompetencji policji. Wieści szybko się rozchodzą - przedstawiciele establishmentu czerpiący korzyści z obecnego status quo dzwonią do ministra MSW. "Władek, nie odp******, nie popieraj tego", "Och*****ś", "Chyba sobie jaja robisz, nie pozwól aby to przeszło" "Nie pozwolisz chyba żebyśmy stracili t oco nasze? Po to jesteś naszym zwierzchnikiem aby bronić naszych interesów". Co jakiś czas dzwonili starostowie i mówili tylko "Po ch** mi dodatkowe obowiązki?" Gdyby minister poparł taką ustawę, mnóstwo wpływowych ludzi by się do niego zraziło, a jego fotel raz-dwa zamieniłby się w katapultę. W zamian jego partia/rząd otrzymałby 35 tyś. Głosów więcej w następnych wyborach." Co robi minister...
Innymi słowy, minister popierający taką zmianę prawa to Putin przepychający prawo uderzające w interesy 95% oligarchów, a ułatwiające życie przeciętnego człowieka – this shit not gonna happen.
Nie jest ważne jak dobra jest ustawa. Nawet gdyby była tak dobra, że WSZYSCY ją popierają, gdyby powstałaby nowa religia "Nowoubojskowska" gdzie świątynie byłby na strzelnicach i wierzyło w nią 25% społeczeństwa. Nie ma to ŻADNEGO znaczenia, gdy ktoś, na którymś etapie powie "NIE".
Dlatego odrzućmy rozwiązania rewolucyjne – TO NIE PRZEJDZIE.
Musi być coś za coś. Aby zrobić sobie dobrze, musimy stronie która trzyma wpływy zrobić dobrze. Inaczej NIC nie przejdzie.
Usuńmy jakąś kompetencje PZSS czy PZŁ, ale dajmy im coś w zamian. Oni przecież muszą się zgodzić żeby coś, co zmniejsza ich kompetencje/wpływy/władzę przeszło. Odrywanie kogoś od koryta, bez poparcia 60% społeczeństwa, lub całej wierchuszki rządu. Jest po prostu nierealistyczne.
Obgryzajmy ich kompetencje i władzę o 1% rocznie, nawet nie zauważą, nie mrugną. A za X lat rząd zauważy (słusznie), że jest coś co nie ma żadnej władzy ani wpływów – to po co to istnieje? Zlikwidują – nikt nie zauważy, ani nie zapłacze.
Dziękuje, pozdrawiam. Poprawcie mnie jeśli się mylę.


Cz. 2. - dzisiejsze przemyślenia.

Nawiązując do mojego ostatniego wpisu o ewolucyjnym podejściu do reformowania prawa do posiadania broni. Nie przewracające świata do góry nogami, nie odrywającym od koryta (na razie). Chciałbym się podzielić moją wizją pierwszego kroku – a o drugim wspomnę.

Na razie poproszę o jedną rzecz, zanim napiszesz komentarz – skończ czytanie tekstu, nic tu nie jest przypadkowe, wszystko będzie wyjaśnione.


Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Godzina wczesnowieczorna, 5 mln osób włącza wiadomości. Tematem dnia jest propozycja partii XYZ dotycząca zmiany prawa o broni.

Pierwszy kadr
Ubrany w multicamo, taktyczną kamizelkę i brodę, strzela z mocno zmodyfikowanego ar-15 na zamkniętej strzelnicy. Lektor komentuje "Właśnie taką broń będzie mógł kupić każdy polak, tak wynika z projektu o broni partii XYZ"

Koniec, to jest koniec. Projektu.

Jeżeli coś takiego, mówiąc prawdę, lub kłamiąc w małym stopniu może powiedzieć dziennikarz to koniec. AR jest straszne, taktyczne ,do zabijana dzieci, KAŻDY będzie mógł kupić, alkoholik, bijący zonę – im większa sensacja, tym większy zasięg, tym większa pensja dla pismaka, to jest ich praca.

Po czymś takim przestraszone (niesłusznie) społeczeństwo powie "nie", okupujący koryto też powiedzą "nie" i du** zbita, koniec.


Kluczem do skończenia tej niemocy zmiany prawa jest BRAK sensacji.

Dlatego proponuje najbardziej niesensacyjną propozycję ostatnich 10 lat. Pozwolenie do celów rekreacyjnych.

Celem takiego pozwoleniem byłoby stworzenie grupy posiadaczy broni niezależnej od jakiegokolwiek klubu/związku sportowego etc.

Założenia
-Badania jak były zostają,
-egzamin na policji – ale uproszczony bo tylko o jeden rodzaj broni się ubiegasz
-można poosiadać 2 lub 1, sztukę broni,
-tylko boczny zapłon
-tylko broń długa
-magazynek na maks 5 sztuk
-brak przynależności do jakiegokolwiek klubu/stowarzyszenia

Całość zaprojektowana tak, aby nie dało się tego storpedować nagonką mediach – bez kłamania rzecz jasna

Dlaczego badania zostają?
Żeby media nie mogły podnieść larum, że psychole dostaną broń.

Dlaczego egzamin musi zostać?
Żeby milicja nie oponowała

Dlaczego tylko 2 (1) sztuka?
Żeby media nie mogły napisać że "każdy będzie mógł mieć arsenał w domu"

Dlaczego tylko długa boczny zapłon?
Żeby media nie mogły straszyć bronią na "nabój karabinowy" i
żeby PZSS się nie pluło, że zabieramy im członków. Ale dlaczego taka nowela byłaby błogosławieństwem dla PZSS, będzie dalej.

Dlaczego tylko broń długa?
Aby media nie mogły puścić narracji, że broń będzie wnoszona do szkół, na stadiony, do urzędów etc.

Dlaczego krótki wbudowany magazynek?
Bo przecież wiadomo (w mediach), że długie magazynki - takie jak od broni szturmowej – "zabijajom dzieci"

Dlaczego brak przynależności od jakiegokolwiek klubu?
Do rekreacji nie potrzeba zawodów. A strzelcy sportowi – badania, licencje, zawody - to przecież wyczynowcy (hehe).


Jak widzicie, BRAK tutaj kontrowersji, rewolucji, BRAK czegokolwiek z czego można by zrobić sensacje. Z perspektywy szarego człowieka pojawia się nowa nieco łatwiejsza, nieco tańsza i nieco szybsza droga uzyskania nie-strasznego "kabekaesa".

Samo pozwolenie tego typu, to świetny zalążek do przyszłej nowelizacji prawa, która wprowadzałaby pozwolenia zależne od typu broni, a nie celu.


A teraz najważniejsze. Dlaczego taka nowela to dar niebios dla PZSS, i dlaczego powinni zabiegać aby taka zmiana weszła w życie?
Każda ogarnięta osoba w tego typu związku wie, że ich dni są policzone. Czy to będzie 5 ,10 czy 15 lat, czy zrobi to partia X czy Y, nie jest istotne. Któregoś dnia ktoś podejmie decyzje żeby takie zbędne kółeczko wzajemnej adoracji i dojenia petentów, puścić w diabły. I to zrobi.
Tutaj na ratunek PZSS przychodzi roztropność i niezasobność portfela przeciętnego zjadacza chleba, który chce "poszczelać". Ma do wyboru wydać 1200zł na pozwolenie rekreacyjne i mieć jednego Kbksa, lub wydać 2500 na sportowe i mieć WIELKĄ swobodę co kupić. Jako że nie jest to "żaden" wydatek, większość osób zdecyduję się coś przyszłościowego, czyli na sportowe. Bo jak się bawić, to się bawić. A robienie jednego, potem drugiego mija się z celem.
Tak więc jest to wielka szansa dla pzss aby spaść się jak nigdy...


Obiecany drugi krok.
Skoro od X lat mamy już rekreacyjnych strzelców tarczowych, i na ulicach się nie strzelają. To czemu by nie wprowadzić rekreacyjnych dwururek do strzelania do rzutków? Nie każdy przecież musi być sportowcem-wyczynowcem...



Kto podziela moje poglądy?
Ostatnio zmieniony 2018-02-18, 23:51 przez poloakis, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Garfield
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 623
Rejestracja: 2013-06-27, 00:19
Lokalizacja: W-wa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: Garfield » 2018-02-18, 22:40

poloakis pisze:-tylko boczny zapłon
-tylko broń długa
-tylko wbudowany magazynek na maks 5 sztuk


A czy coś takiego w ogóle występuje w przyrodzie?
"Zły - być może, dobry - a czemu??"
"Kasandrą byłem, jestem i zostanę..... .....obym się mylił."


LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5548
Rejestracja: 2011-12-05, 16:26
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: LARPAK » 2018-02-18, 22:54

Ty to tak na poważnie?

Wazeliniarstwo na całego...
- mediom
- hoplofobom
- policji
- związkom (PZSS)
- cholera wie komu jeszcze

Media nie zrobią sensacji?
Oni z wiatrówki potrafią zrobić śmiercionośną broń, a co dopiero z kbks'a ze stałym magazynkiem na 5 naboi.

Masz tutaj przykładowy nagłówek jaki można stworzyć:
Śmiercionośna broń, w rosji nadal nabój kalibru .22 używany jest przez zawodowych morderców mafii!
Strzelec z takim karabinkiem o pojemności 5 naboi, które może wystrzelać poniżej 5 sekund jest bardzo niebezpieczny, a to właśnie taka broń może być w rękach Polaków!


Wrzuć na luz z uszczęśliwianiem wszystkich dookoła bo im tak będzie źle, bez znaczenia co byś zrobił!

Nie możemy i nie powinniśmy im iść na ustępstwa - to oni muszą iść na dialog z nami.
Oddasz im jedno to zabiorą Ci drugie - tak to u nich działa.

Od 2011 roku masz łatwiejszy dostęp do broni do celów sportowych i kolekcjonerskich - nikt się nie strzela na ulicach.
Wielu ludzi i to z "firmy" czy policjanci, z którymi rozmawiam nie wierzą, że można mieć "kałasza" w domu - to przecież broń wojskowa, więc jak na sport/kolekcję?!

Z tymi rzutkami to już kompletnie nie wiem o co Ci chodzi - teraz możesz sobie kupić na sport/kolekcję dubeltówkę i jechać na zawody czy wynająć strzelnicę, aby postrzelać.

Wystarczy zniesienie uznaniowości oraz kilku innych zapisów z obecnej UoBiA i mamy całkiem idealny stan prawny.


poloakis
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2016-05-23, 18:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: poloakis » 2018-02-18, 23:47

Garfield pisze:
poloakis pisze:-tylko boczny zapłon
-tylko broń długa
-tylko wbudowany magazynek na maks 5 sztuk


A czy coś takiego w ogóle występuje w przyrodzie?


@Garfield - już poprawiam, na tak jak miało być

@LARPAK - taka broń z pewnością jest mniej "straszna" od ak czy ar. Dlatego ŁATWIEJ (choć nie koniecznie łatwo) przejdzie.


LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5548
Rejestracja: 2011-12-05, 16:26
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: LARPAK » 2018-02-19, 06:30

Kompletnie nie rozumiem tego typu wazeliniarstwa - pisanie ustawy pod jej przeciwników.
Co byś nie wpisał to i tak będą chcieli to ograniczyć.

Oczywiście przynależność do wszelkiej maści związków nie jest super, ale biadolenie na 50 zł rocznie i dwa dni (weekendowe), aby wyrobić starty do licencji to nie jest wiele za obecne pozwolenie sportowe.

A ograniczenie sobie obecnego stanu na rzecz dostania kbks'ika dla "wszystkich" jest śmieszne.

I tak większość ludzi nie czuje potrzeby posiadania broni - a jak już chcą do taką do obrony.
Więc pisanie ustawy z myślą o hoplofobach i garstki ludzi, którzy może zrobią pozwolenie jest debilne!


KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1002
Rejestracja: 2016-12-29, 06:51
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: KG92RS » 2018-02-19, 06:48

poloakis pisze:Kto podziela moje poglądy?


Mam nadzieję, że nikt, bo takich bzdur już dawno nie czytałem.

U sporej części hoplofobów, ich hoplofobia wynika z niewiedzy, często nawet będącej na granicy ignorancji.
Ot, nigdy jakoś specjalnie się tematem broni nie interesowali, więc przyjęli za dobrą monetę to, co widać/słychać w mediach -> w żaden sposób tego nie analizując. I poświęcając temu mniej więcej, tyle samo uwagi, co informacjom o powodzi w Bangladeszu. Nawet mechanizm wnioskowania taki sam: powóź w Bangladeszu zła, nie chcę powodzi u nas.

Do tej części przemawia rzeczowe przedstawienie faktów i sensowna argumentacja -> sam "nawróciłem" w ten sposób już kilka osób.

Na takich ludziach należy się skupić i - zamiast tracić czas na przygotowywanie bzdurnych projektów - zająć się "edukacją mas". Tylko w ten sposób coś osiągniemy.

Jakakolwiek dyskusja z zatwardziałymi hoplofobami "z wyboru" nie ma sensu -> do nich nic nie trafi. A jak zrobisz coś po ich myśli, uznają to za sukces i będą chcieli więcej....


poloakis
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2016-05-23, 18:02
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: poloakis » 2018-02-19, 07:21

Żeby była jasność, osobiście jestem za jak najłatwiejszym dostępem do broni dla normalnych ludzi.
Nie jest to pomysł na podlizanie się jakiejś grupie. Nie jest to projekt ostatecznego kształtu prawa o broni, jest to coś co jest pierwszym krokiem. I przeszłoby przez sejm bez żadnych oporów i jęków.

Jeżeli tak bardzo się mylę, to dlaczego ciągle nie da się przeforsować mega super rewolucyjnych (wcale nie mówię że złych!) rozwiązań?

Pchanie gwałtownych zmian w tym temacie jest jak szarża kawalerii na czołgi - męstwo, tak; bohaterstwo, tak; ale głupota? RÓWNIEŻ. A szans na powodzenie żadnych

__________________________________________________

Ale spoko, pchajmy ustawy które nie mają szans przejścia przez sejm. Róbmy to co parę lat. A jak będzie nam już blisko do grobowej deski, to będziemy mogli opowiadać ile to razy "nasze" projekty lądowały w koszu.

Pokażcie mi więc proszę że się mylę.

[edit]

Też chciałbym aby prawo było bardzo liberalne, i żeby weszło w życie z dnia na dzień. Tylko ŻADNA partia czegoś takiego nie poprze, bo byłoby "fajnie". Nie, to się nie zdarzy. Przez to puki co gwałtowne zmiany są czymś pomiędzy mokrymi snami i bajkami dla dzieci...
Ostatnio zmieniony 2018-02-19, 07:27 przez poloakis, łącznie zmieniany 1 raz.


LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 5548
Rejestracja: 2011-12-05, 16:26
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: LARPAK » 2018-02-19, 07:28

Nie rozumiesz tego, że te Twoje wypociny są niczym innym jak ograniczeniami, które przez sejm w takiej formie i tak by nie przeszły, ale KGP im by przyklasnęło.

Projekty ustaw - już nie raz o tym pisałem: jeżeli coś z nich przejdzie to tylko ograniczenia, które sami autorzy tam wpisali.


Krzysztof66
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 446
Rejestracja: 2009-01-20, 15:43
Lokalizacja: mazowieckie
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: Krzysztof66 » 2018-02-19, 07:46

Dziwię się, że komuś się chce dyskutować na temat tej "koncepcji" :shock:
22LR, 22LR, 9x19, 9x19, 7,62x39, 12/76.


lemuchr
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 2017-05-10, 08:45
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: lemuchr » 2018-02-19, 07:58

Ale powiedzcie mi koledzy dlaczego takie złe rozwiązanie to dodać cel rekreacyjny nawet w takiej formie jak założyciel wątku pisze. Oczywiście pod warunkiem nieograniczania tego co już mamy?

ja widzę wiele korzyści.
Wiecej osób może mieć pozwolenie.
Wiecej broni na rynku.
Lepsza umiejętność obsługi broni.
Nauka dzieci z obchodzeniem się z bronią itp etc.

Nie mówię że trzeba wchodzić bez wazeliny w anusy związków i hoplofobów ale myślę że byłby to dobry krok. Bo im więcej ludzi miałby broń to i wiecej młodych wyborców byłoby wychowanych na przyszłość a tak dalej tkwimy w tym samym bagnie ;/
Midland Gun 30-06, Mosi OWG .308Win, AKM "strzałka w trójkącie" 1974, S&W MP15 .223Rem, Uzkon AS16 12Ga, Fair Sport 2x12Ga, CZ Brno ZH 301 2x16 Ga.

Szafa na broń jest jak telewizor. Nigdy za duża :D


Awatar użytkownika
RBond
Posty: 14
Rejestracja: 2008-11-14, 14:28
Lokalizacja: Rumia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: RBond » 2018-02-19, 08:07

Można mieć satysfakcję z debili ze oni uzbrojeni po zęby a ja czuje się jak bulterier na wolności i ci boja się mnie bo tak bardzo ,ze utrudniają dostęp do amunicji scalonej. Jaki to strach musza mieć w głowach i jak boja się odwetu za to co zrobili i robili z ludźmi ,skracam, w latach 70; 80 nie mówiąc o wcześniejszych, jedynie w tym przypadku można mieć satysfakcję i ich strachu śmiać się. To ze ktoś założy sobie kapelusz na łeb albo kupi amerykański model pojazdu nie zmieni tego ze dalej w głowie takim osobąjeszcze ubeckie myślenie lat 50 i 70 siedzi głęboko. Tego nie zmienia to trzeba z domu wynieść i wychowania.
Diana54 AirKing4,5mm,Bushnell4200SF,Beretta 84 FS air guns,ŁukBrowningSpectrumII CP .45 i .72


BrooklynTech
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 25
Rejestracja: 2017-08-24, 09:01
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: BrooklynTech » 2018-02-19, 08:50

Strzelców w Polsce jest mało i przede wszystkim celem powinno być zwiększenie tej liczby.

Każdy obecny posiadacz czerwonej książeczki (czy chce czy nie) jest ambasadorem „społeczeństwa strzeleckiego” w oczach publiczniści. Naszym zachowaniem podkreślamy, że prawożądny obywatel posiadający zaiteresowania związanie z bronią to nie jest powód do strachu. Powoli ale odwracamy opinię publiczną w sprawie broni. Jest wiele przypadków (m.in. opisywanych tutaj) jak „nawrócono” przyjaciół lub członków rodziny.

Ale prawda jest taka, że Ci któzi NAPRAWDĘ chcieli mieć broń bo mają takie zainteresowania, to już ją mają. Proces uzyskania pozwolenia (np. sportowego) nie jest trudny. Fakt, jest on kosztowny i długotrwały, ale jeśli ktoś naprawde chce pozwolenie na broń to bez problemu je uzyska. Możesz być kierowcą auta, pilotem awionetki, strzelcem glocka. Życie jest piękne.

Wracając do celu, czyli zwiększenia liczby posiadaczy czerwonych książek, to należałoby się skupić na „nawracaniu” osób o których mowa powyżej. Hoplofobów nigdy nie uszczęśliwisz, ale sąsiadowi jesteś w stanie pokazać, że to hobby w cale nie jest takie straszne. Podczas rozmów z przyjaciółmi któzi nigdy nie byli i nie są szczególnie zainteresowani tym tematem widać, że w sposób stosunkowo łatwy można takie lekkie zainteresowanie u nich stworzyć. Ale niestety ich mały płomyk zainteresowania tematem jest szybko gaszony jak się dowiadują ile by to ich kosztowało czasu i pieniędzy. Ci ludzie po prostu mają inne rzeczy na głowie niż wkładanie tyle energi i kasy, żeby sobie popykać do papieru od czasu do czasu.

Lepiej jest skupić się na tym jak możemy przede wszystkim obniżyć koszt uzyskania i utrzymania pozwolenia. To nam znacznie pomoże zachęcić więcej osób do tego hobby.

EDIT: jak już chcesz się targować / handlować z PZSS to lepiej na zasadzie wytłumaczenia im, że lepiej sprzedać 10 bułek za 50gr/szt. niż 3 bułki za 1zł/szt.
Ostatnio zmieniony 2018-02-19, 09:16 przez BrooklynTech, łącznie zmieniany 4 razy.


Rimski
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 388
Rejestracja: 2017-02-19, 18:09
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: Rimski » 2018-02-19, 09:18

Celów dodawać można ile się chce - pytanie po co? Moje zdanie jest takie aby ich ilość wręcz zmniejszać (np. włączając do kolekcjonowania cel pamiątkowy, łącząc sport z kolekcją).
Rzecz w tym, że broń była jest i będzie w jakiś sposób reglamentowana i co "CELU" zawsze dopięty jest "WAŻNY POWÓD".
Ciężko dopiąć do rekreacji ważny powód - no dobra - chcę bo chcę...

Tutaj nie chodzi o mnożenie bytów ponad miarę ale o oparcie się unijnej paranoi. Cele mogą być dwa - trzy. Pytanie tylko jak trzeba będzie uzasadnić "ważny powód" oraz jaką broń będzie ubojka dopuszczać w obrocie cywilnym. To tutaj jest pole do działania.

Natomiast dokładanie celu dla uspokojenia hoplofobii lewaków czy tam innych środowisk jest niezbyt trafionym pomysłem. Oni i tak są za ogólnym zakazem i czy to będzie kal. .22 czy .50 pewnie nie robi różnicy bo i tak się nie znają - dla nich broń to broń.
Tutaj trzeba liczyć na rozsądek ustawodawców, że nie popłyną z falą jak wiele innych krajów.

Obserwuję różne pomysły i projekty ustawy i czasem aż uśmiech na twarzy się pojawia - jak bardzo naiwni w argumentacji byli ich pomysłodawcy, że liczyli na przepchnięcie takich pobożnych życzeń :-) To już lepiej byłoby przeć na zmiany w ustawie zasadniczej...


Klurik
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 2016-02-16, 15:38
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: Klurik » 2018-02-19, 10:04

Oprócz tego co było wspomniane powyżej, dla mnie poważną wadą tej propozycji jest to, że nie bardzo jest w niej z czego rezygnować. A coś przehandlować będzie trzeba i jak tu się uprzemy, że nie da się odpuścić nic z rekreacji, to zostanie ucięte z innego celu.


Awatar użytkownika
kwaki
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 390
Rejestracja: 2014-08-11, 11:29
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Najbardziej niekontrowersyjna nowela ubojki - koncepcja

Postautor: kwaki » 2018-02-19, 10:59

Taka zmiana, jak Kolega proponuje nie daje według mnie nic, a może zaszkodzić. Co mam na myśli? Już wyjaśniam:
- "Nie daje nic" - w obecnym porządku prawnym, jeśli się zastanowić, to co Kolega proponuje jest możliwe. Mam na myśli pozwolenie do celów kolekcjonerskich w ograniczonym zakresie. Czyli wnioskujemy o "broń długą bocznego zapłonu do celów kolekcjonerskich". Egzamin zdaje się w takim zakresie, w jakim się wnioskowało. Oczywiście pozostaje konieczność przynależności do odpowiedniego stowarzyszenia, ale to nie jest problemem, ani dużym kosztem.
- "Może zaszkodzić" - bo daje argument do ograniczenia innych, "szerszych" pozwoleń. Na przykład jeśli ktoś nie osiąga wyników w "dużych" zawodach, nie trenuje regularnie (powiedzmy kilka razy w tygodniu), itp., to nie jest sportowcem, tylko strzela rekreacyjnie - a do tego jest przecież oddzielny cel, niech sobie kupi "KBKS'a" i nie zawraca d***y.

A media, jak już inni pisali, potrafią zrobić z wiatrówki czy ASG "śmiercionośną broń", więc co dopiero broń palna :651:
Lack of confidence comes from lack of competence.



Wróć do „Legislacja o broni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość