Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Nasz projekt UOBiA

Moderatorzy: Dariusz DC, montrala, Navigare, Jka

Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 860
Rejestracja: 2008-01-10, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Nasz projekt UOBiA

Postautor: aksel » 2018-09-30, 12:44

Witam wszystkich zainteresowanych.
To że ustawa się zmieni to pewne. Niewiadome są dwie - kiedy i w którą stronę. Przyglądamy się i dyskutujemy na temat pojawiających się projektów na które albo mamy niewielki wpływ albo żaden.
Jesteśmy jednak grupą żywotnie zainteresowaną ostatecznym rozwiązaniem, jesteśmy stroną w dyskusji , wielu z nas ma wiedzę ,doświadczenie i pomysły ,może zatem udałoby się stworzyć jakiś wspólny
szkic takiego projektu a następnie skierować go do właściwych instytucji celem wprowadzenia . Moim zdaniem należałoby nie tyle zmodyfikować, co przedefiniować ustawę przyjmując nieco inne założenia posiadania.
Nie spróbuję nawet podejmować prób podrzucania rozwiązań w zakresach na których zupełnie nie mam pojęcia np. handlu bronią bądź produkcji ale w zakresie posiadania przez tzw. "szarego obywatela" mam pewne propozycje.

Zniesiona zostaje jakakolwiek uznaniowość. Pozwolenie na broń powinno być traktowane mniej więcej jak prawo jazdy. Jeżeli spełniamy warunki ( o nich poniżej) to po uzyskaniu uprawnień jest wydawane drogą administracyjną bez ograniczeń ilości sztuk. Jak zrobimy prawo jazdy to nie ma wszak ograniczenia co do ilości samochodów które możemy kupić czy też prowadzić….
Pozwolenia na broń dzielimy na kategorie ( broni a nie przeznaczenia choć mogą być wyjątki)
Kategoria A – jednostrzałowe pistolety bocznego zapłonu do 6 mm
Kategoria A1 – karabiny bocznego zapłonu do 6 mm
Kategoria B – wielostrzałowe rewolwery, pistolety bocznego zapłonu do 6 mm
Kategoria B1 – wielostrzałowe karabinki, karabiny bocznego zapłonu do 6 mm
Kategoria C –rewolwery i pistolety centralnego zapłonu o kalibrze do 0,50 cal ( bo takie są !)
kategoria C uprawnia także do A i B
Kategoria C1 – karabiny i karabinki o kalibrze do 0,50 cal – do 20 naboi w magazynku
Kategoria D uprawnia także do B1
Kategoria D –karabiny i karabinki z magazynkiem o pojemności powyżej 20 naboi
Kategoria D uprawnia także do A1,B1 ,C1
Kategoria E – broń gładkolufowa o wagomiarze 12-20
Kategoria F- pistolety przeznaczone do strzelania wyłącznie czarnym prochem na nabój scalony
Kategoria G- Karabiny przeznaczone do strzelania wyłącznie czarnym prochem na nabój scalony
Kategoria H – broń automatyczna
Kategoria DOM – pistolet lub rewolwer ( tylko centralny ? ) i broń gładkolufowa z ograniczeniem
wyłącznie do trzymania w domu – 1 komplet (1 krótka + 1strzelba albo jeden dowolny składnik) na 1 osobę
Kategoria PAM- broń pamiątkowa – bez prawa posiadania amunicji .
Nie ma kategorii kolekcjonerskiej, bo broni każdej kategorii możemy posiadać dowolną ilość. Kiedy pozwolenie na daną kategorię to możemy zgłaszać się po kolejne promesy w jej ramach aż uznamy że już dość. Skoro mam pozwolenie np. na pistolet bocznego zapłonu to jaki sens ma ograniczanie ilości sztuk ? Mogę mieć 100 różnych albo 100 takich samych bo taką mam fantazję.
Najważniejsze że przeszedłem przeszkolenie ,zdałem test i egzamin .
Osobnym elementem pozwolenia jest licencja na noszenie.
Może dotyczyć kategorii B i C a nawet H ale tu chyba tylko ze względu na wykonywany zawód.
Aby uzyskać którąkolwiek kategorię oprócz oczywiście lekarza i psychologa należy przejść stosowny kurs bazowy i zdać egzamin teoretyczny. ( coś jak obecnie patent ale nie do końca, raczej kurs jak na prawo jazdy – z wykładami ) . Niekaralność za umyślne przestępstwa powinna pozostać.
Następnie przechodzimy egzamin praktyczny z wybranej kategorii. W niektórych kategoriach powinien znaleźć się dodatkowy egzamin z teorii .
Przemieszczać można każdą broń ze względów praktycznych ale oczywiście amunicja osobno.
Podobna ale osobna procedura powinna dotyczyć licencji na noszenie ; kurs i egzamin teoretyczny mocno osadzony w realiach obrony koniecznej oraz przykładach użycia broni w sytuacjach zagrożenia. Egzamin kompetencyjny powinien zawierać elementy strzelania dynamicznego w stresujących warunkach. Np. kursant wchodzi do ciemnego pomieszczenia i pojawia się czerwony napis start. Zaczyna migotać kolorowe światło oraz rozlegają się silne zmienne sygnały dźwiękowe. W pomieszczeniu znajdują się trzy sylwetki o podobnej wielkości i kolorze symulujące grupę osób.
Jedna ma w ręku parasol, druga teczkę , trzecia broń. Od chwili zapalenia napisu start, mamy np. 3 sekundy na dobycie broni z kabury , odbezpieczenie i oddanie 3 celnych strzałów do sylwetki – tej z bronią i tylko tej !
Aby uzyskać licencję na noszenie niezbędne powinno być posiadanie kategorii B lub C oraz stawienie się na egzamin z własną bronią , amunicją i kaburą.
Pozwolenie na broń ma postać plastikowej karty jak dokument tożsamości z wykazem posiadanych kategorii i licencji na noszenie.
Osoba posiadająca licencję na noszenie raz w roku ma zdać egzamin kompetencyjny.
Osoba posiadająca broń kategorii A-H aby utrzymać pozwolenie musi odbyć w ciągu roku minimum 3 zarejestrowane treningi z użyciem broni (własnej lub klubowej) posiadanej kategorii. Zamiast zawodów ,chodzi o to aby mieć stale obycie z bronią a nie o to aby prowadzić współzawodnictwo. Kategoria DOM – minimum 1 trening rejestrowany rocznie z pistoletu/strzelby. Kategoria PAM – brak konieczności trenowania dla utrzymywania zasadności pozwolenia.
W taki sposób uzyskanie i utrzymanie pozwoleń wiązałoby się z koniecznością posiadania wiedzy i umiejętności . Stanowiłoby pewną trudność ale nie zamykałoby drogi poprzez uznaniowość.
Pojawi się dużo ciekawej i dochodowej pracy dla klubów strzeleckich – kursy ,egzaminy i treningi rejestrowane. Oczywiście za te aktywności płaciłby kandydat/posiadacz , jednak przy założeniu że byłoby tego sporo to koszt na osobę nie powinien być wysoki.
Takie pojęcie „jak trening rejestrowany” oznaczałby np. 10 strzałów z broni o określonej kategorii na dystansie np.; 25 m dla pistoletów i strzelb, 50 m dla karabinów. Prowadzący strzelanie ocenia jedynie czy bezpiecznie , zgodnie z zasadami i trafione w tarcze. Taki trening klub zgłasza do „centralnego rejestru” prowadzonego przez np. policję i system sam zaliczałby wymagane aktywności do utrzymania pozwoleń i natychmiast wyłapywałby delikwentów którzy „zapomnieli” o wymaganej aktywności. Konsekwencja- zawieszenie pozwolenia na 3 miesiące, dalszy brak aktywności skutkowałby cofnięciem pozwolenia na daną kategorię ( a nie całego ).
Natomiast posiadacz nic nie zbiera, udowadnia, wysyła itp. Po prostu chodzi na treningi do dowolnego klubu z licencją i dostępem do rejestru. Uprawia strzelectwo ? Uprawia !
Cały bajer polega na precyzyjniejszym wpisie w księdze pobytu na strzelnicy- dlaczego to ma być księga a nie wpis do klubowego komputera z dostępem do „centralnego rejestru „
W takim założeniu zachowujemy i rozsądek w udzielaniu pozwoleń i likwidujemy uznaniowość i udoskonalamy zasady noszenia i dbamy o interesy klubów i pozostawiamy rolę nadzorczą policji jednocześnie czyniąc czytelnym i sensownym różne stopnie dostępu do broni.
Zapraszam do dyskusji ponieważ i tak na pewno jest tu sporo niedoskonałości ale nie chodzi o szukanie dziury w całym tylko poszukiwanie optymalnego rozwiązania.
Guns and .....roses


Awatar użytkownika
kwaki
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 2014-08-11, 11:29
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: kwaki » 2018-10-01, 12:17

W wolnej chwili może napiszę coś więcej, ale tak na wstępie:
Podział broni na kategorie, zamiast celów jak najbardziej tak, ale pozostał bym przy kategoriach wynikających z dyrektywy.
Dla samego posiadania nie wprowadzał bym dodatkowych wymogów. Na pewno bez obowiązkowego kursu, egzamin teoretyczny i ewentualnie praktyczny, ale tylko w zakresie bezpiecznego posługiwania się bronią - do zaakceptowania.
Egzamin kompetencyjny dla noszenia - akceptowalny, ale na pewno nie co roku i na pewno bez wymaganego kursu.
Wprowadzanie obowiązkowych "treningów", do tego rejestrowanych w jakimś kolejnym "centralnym rejestrze"? Na pewno nie.
Lack of confidence comes from lack of competence.


Piotr_JG
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 797
Rejestracja: 2003-11-25, 22:16
Lokalizacja: Jelenia Góra
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Piotr_JG » 2018-10-01, 20:07

aksel pisze:Kategoria DOM – pistolet lub rewolwer ( tylko centralny ? ) i broń gładkolufowa z ograniczeniem wyłącznie do trzymania w domu – 1 komplet (1 krótka + 1strzelba albo jeden dowolny składnik) na 1 osobę

aksel pisze: Kategoria DOM – minimum 1 trening rejestrowany rocznie z pistoletu/strzelby.

Trening w domu? Podoba mi się!

A poważniej: masz dobre chęci, ale to mało.
Piotr


Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 860
Rejestracja: 2008-01-10, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: aksel » 2018-10-02, 14:31

Trening rejestrowany a zatem w klubie z licencją , oczywiście że nie w domu. Z broni własnej przemieszczonej na strzelnicę lub z klubowej odpowiadającej kategorii jaką posiada taka osoba.
Tak, mam dobre chęci ale w pełni zdaję sobie sprawę że jestem za słabo przygotowany aby tworzyć nową ustawę.
Dlatego zapraszam wszystkich którzy chcą wnieść coś konstruktywnego. Żaden problem znaleźć w podanej propozycji wiele niedoskonałości.
Odnośnie tego co napisał powyżej Kwaki- ja także chętnie widziałbym brak jakichkolwiek utrudnień, udowodnień, sprawdzeń i potwierdzeń oraz badań, ale musimy pamiętać że
tu nie chodzi o "listę marzeń" ale o rozwiązania akceptowalne dla wszystkich stron; użytkowników szczególne ale także organów legislacyjnych, policji jako organu kontrolnego, klubów strzeleckich.
Guns and .....roses


Awatar użytkownika
kwaki
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 2014-08-11, 11:29
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: kwaki » 2018-10-02, 16:26

@aksel
Obecnie nie ma wymaganego kursu, żeby móc podejść do egzaminu (na policji przynajmniej), ani rejestrowanych "treningów". Nie wprowadza takiego obowiązku również dyrektywa. Czemu więc dowalać samemu sobie? Chyba, że chodzi o interes klubów strzeleckich (jak rozumiem nie dowolnych, tylko wybranych, wskazanych, certyfikowanych itp.)? Jeśli klub, czy firma szkoleniowa będzie w stanie przekonać strzelców, że oferowane przez nich szkolenia są wartościowe i potrzebne, to jak najbardziej im kibicuję - oby jak najwięcej takich rzetelnych inicjatyw powstawało. Ale dbanie o ich interes zapisem w ustawie? Nie.
Jeśli chodziło by o listę marzeń, to napisał bym, że broń może kupić każdy, bez proszenia kogokolwiek o cokolwiek, chyba że sąd odebrał mu to prawo.
Lack of confidence comes from lack of competence.


Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 860
Rejestracja: 2008-01-10, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: aksel » 2018-10-02, 17:32

Póki co każdy posiadacz licencji musi wykazać starty aby ową licencję przedłużyć. No i kluby ( z licencją klubową ) organizują zawody, takie "obowiązkowe" . I nawet regularnie się takie odbywają a klub zarabia.
Ciekawe ,gdyby znieść ten obowiązek jakie byłoby obłożenie na takich zawodach. Gdyby oprócz jednorazowego uzyskania patentu i licencji nie trzeba było mieć członkostwa w klubie....
Myślę że nowi członkowie zapisywaliby się tylko na czas uzyskania uprawnień. I co na to kluby strzeleckie.... Na pewno z radością się zgodzą, tak jak my na konfiskatę magazynków.
I powiedz policji że dopóki kogoś nie postrzelę to nie ma się interesować co, gdzie,ile ,kiedy i jak kupuję, noszę , przechowuję i strzelam gdzie mam ochotę. Pewnie że tak bym chciał . Ale to mało prawdopodobne
aby takie zasady w jakiejś nowej ustawie przeszły.
Guns and .....roses


Awatar użytkownika
GreenHeart
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 190
Rejestracja: 2017-03-13, 11:46
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: GreenHeart » 2018-10-02, 19:57

Mój pomysł jest prosty:
Zdajemy egzamin na kategorie broni przed Policją (egzamin praktyczny i teoretyczny) + badania + wywiad + kasa jak dotąd za wnioski.
Dostajemy pozwolenie i .... Po temacie. Koniec kropka finito. Jak ktoś chce uprawiać sport to se kurna uprawia sport i zapisuje się do klubu a jak ktoś chce być myśliwym to zapisuje się do PZŁ a jak chce być kolekcjonerem to jest kolekcjonerem na to co ma zdane przed Policją i dzięki temu jak ktoś chce tylko chodzić na strzelnice czy korzystać ze szkoleń taktycznych to nic nie robi tylko buli kasę za komerche. Żadnego sztucznego utrzymywania Pezetów (Polskich związków betonu), żadnego udawania sportowca czy myśliwego lub kolekcjonera. Proste.
Każdy może nosić broń krótką w stanie ukrytym z rozładowaną komorą nabojową po 2 latach od zdania egzaminu i dodatkowym zdaniu samej teorii z prawa karnego przed Policją a jak ktoś chce mieć pozwolenie pamiątkowe to albo robi pełne uprawnienia albo rusznikarz dezaktywuje broń i po temacie.
Dajcie mi 5 stron A4 i napisze nową Ubojkę a nie elaboraty nad którymi można się doktoryzować i które analizują rzesze ludzi.
Po pierwsze primo mamy już tak rozbudowany system karny że jak ktoś odwali maniane z bronia to idzie siedzieć, nie potrzeba tu jeszcze dodatkowych wytycznych w Ubojce. Im więcej czytam kodeks cywilny tym większą mam niechęć do prawa a nasza konstytucja to jedna wielka masakra. Nic nie wiadomo a prawdziwym smaczkiem jest "szczególny interes społeczny". W taki sposób trzymają nas na krótkiej smyczy i tutaj rodzi się pytanie w jakim kraju my żyjemy, bo na pewno nie wolnym. Przestańcie pisać projekty skomplikowane i rozbudowane do granic absurdu. Pozwolenie na broń to nie uprawnienia do lotów w kosmos. Samochód jest o wiele groźniejszy ale samochódów władza się nie boi bo ciężko nimi wjechać do sejmu :)
Na zdjęciu od lewej mój dziadek (ojciec mojej matki), weteran kampanii wrześniowej 39 i żołnierz AK, dalej jego trzej bracia. Na 100 lecie niepodległości chwała bohaterom którzy o tą wolność walczyli.


Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 860
Rejestracja: 2008-01-10, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: aksel » 2018-10-03, 11:03

"Centralny system" już istnieje a nawet zaczyna działać a służy do monitoringu patentów i licencji. Może się komuś nie podobać że jest w rękach PZSS ale w końcu to oni są monopolistami w dziedzinie wydawania zaświadczeń wymaganych ustawą. Mechanizm zatem już gotowy . Pytanie czy możliwe jest złamanie tego monopolu lub zmiana wymagań typu odnawianie licencji. Ile kosztuje licencja;
- opłacanie członkostwa w klubie czyli kilkaset złotych
- minimum jakieś 2 stówki na obowiązkowe zawody
- no i wreszcie sama opłata za przedłużenie
Nam się to nie podoba, ale ze względu na to że jesteśmy stałym źródłem dochodów to jednak choć trochę trzeba liczyć się z naszym zdaniem.
Guns and .....roses


Awatar użytkownika
kwaki
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 2014-08-11, 11:29
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: kwaki » 2018-10-03, 12:01

aksel pisze:Póki co każdy posiadacz licencji musi wykazać starty aby ową licencję przedłużyć.

Tak, ale poza pozwoleniami sportowymi są jeszcze inne. To jest jeden z powodów dla którego nie wybrałem tej drogi w uzyskaniu pozwolenia - nie chcę mieć obowiązkowych startów (co nie znaczy, że nie strzelam).

aksel pisze:I co na to kluby strzeleckie....

Powtórzę to, co powyżej - kluby mają przekonać do siebie i swojej oferty strzelców. Jak zaczynamy zapewniać im frekwencję zapisami ustawy, to coś jest bardzo nie w porządku. A zawody? Jest masa ludzi, którzy biorą w nich udział, bo lubią. Jeśli ktoś nie chce tego roić, nie widzę powodu, żeby go zmuszać.

aksel pisze:I powiedz policji że dopóki kogoś nie postrzelę to nie ma się interesować co, gdzie,ile ,kiedy i jak kupuję, noszę , przechowuję i strzelam gdzie mam ochotę.

Niczego takiego nie oczekuję, bo wiem, że to nierealne w tym momencie (chociaż uważam, że do takiego stanu powinniśmy dążyć). Nie ma natomiast potrzeby, żeby z własnej woli dokładać sobie kolejne wymogi.
Lack of confidence comes from lack of competence.


Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 860
Rejestracja: 2008-01-10, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: aksel » 2018-10-03, 12:59

GreehHeart Twoja propozycja jest świetna jeśli da się znieść zasadę że pozwolenia wydaje sie do celów a policja przestanie nas podejrzewać o zle zamiary.
No i rozsądniejsza kwota za egzamin ,a z kolei ja nie zgadzam się z okresem 2 letniej karencji na noszenie.
Zamiast tego egzamin kompetencyjny i już.
Nawet tego samego dnia co egzamin na posiadanie .
Guns and .....roses


Murphy
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 50
Rejestracja: 2016-07-10, 21:06
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Murphy » 2018-10-03, 16:22

Przecież projekt ustawy istnieje i leży w Sejmie. Po co wyważać otwarte drzwi. Należy go w kilku miejscach ważnych generalnie poprawić, a w kilku doszlifować, i tyle.


Ramesses
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 2018-11-03, 21:45
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Ramesses » 2018-11-04, 01:15

Kolego masz dobre chęci ale chyba za mało praktyki. Dlaczego przemieszczanie broni TAK ale amunicja osobno ? Prosta zasada bezpieczeństwa się kłania . Idąc na strzelnicę , zwłaszcza z kilkoma sztukami broni, idąc do sklepu po amunicję lub nową broń itd. powinieneś mieć prawo zabrać dla bezpieczeństwa załadowaną broń krótką. Żołnierz, policjant, ochroniarz itd. długo by można wymieniać ma prawo użyć broni przeciwko osobie która ,, przemocą i bezprawnie próbuje odebrać broń". Ta sama zasada powinna dotyczyć wszystkich legalnych posiadaczy broni palnej. A jak jej w takiej sytuacji użyjesz jak amunicja będzie osobno.


Awatar użytkownika
GreenHeart
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 190
Rejestracja: 2017-03-13, 11:46
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: GreenHeart » 2018-11-04, 11:13

Ramesses pisze:Kolego masz dobre chęci ale chyba za mało praktyki. Dlaczego przemieszczanie broni TAK ale amunicja osobno ?


Pozwolenie na broń łowiecką mam od 2005 roku. Z bronią mam do czynienia od 85 czyli kiedy mój ojciec pierwszy raz zabrał mnie na strzelnice. Wcześniej mój dziadek, ojciec i teraz ja, nosimy broń rozładowaną. Miałem taki okres, że woziłem broń w pociągu i autobusie dojeżdżając na łowisko. Chcesz mnie uczyć zasad bezpieczeństwa w przewożeniu broni wytykając wyssane z palca absurdy? Powiedz to 120 tys myśliwym którzy od lat przewożą broń, chodzą z nią po ciemnych lasach. Prawo dla strzelców sportowych zmieniło się w 2011 i trwa raptem niecałe 8 lat a teraz próbujesz mi wmówić że nagle strzelec sportowy czy kolekcjoner jest zagrożony wioząc broń w samochodzie i idąc z nią na strzelnice? Twoje argumenty nijak nie mają się do rzeczywistości bo dopóki nie zmieni się prawo karne to powiem szczerze że wolałbym chyba użyć kija do obrony przed zaborem broni niż samej broni.
W Polsce każdy strzał poza strzelnicą/łowiskiem to już zarzuty prokuratorskie, obojętnie w jakiej sytuacji to się stało, więc chyba podziękuję.
Nie wiem jak kolego nosisz broń ale ja przewożąc ją środkami komunikacji miejskiej cz wyciągając ją z auta, przechowuje ją zwykle w pokrowcu nie sugerującym że jest tam broń, jestem ubrany po cywilu, uśmiechnięty i bez podejrzenia że mam niebezpieczny przedmiot. No ale jeśli wozisz się jak niedzielny komandos z groźną miną i pokrowcem na broń którzy aż krzyczy że mam tam niezłą giwerę to sorry ale nawet posiadanie pistoletu nie pomoże ci jak ktoś Cie namierzy. Co do samego zaboru broni to wątpię żeby to robił bandyta gdyż tacy mają w d.. twojego gnata który aż świeci w każdej możliwej ewidencji i będzie po kradzieży poszukiwany. Dostęp do nielegalnej broni jest o wiele łatwiejszy niż się co niektórym wydaje a jeśli jakiś frajer zechce odebrać Ci broń to lepiej chwyć za gaz, pałę czy cokolwiek masz pod ręką niż za broń, w 99% taki misiek się wystraszy.
Podsumowując to co napisałem, to jest to moje zdanie opierające się na polskich realiach i tego co znam z autopsji co nie oznacza że nie jestem za możliwością noszenia broni z wpiętym magazynkiem i prawa jakie dawałoby mi jej użycie w sytuacji podbramkowej. Na razie robię to co mogę żeby nie zwracać na siebie uwagi a mocny gaz zawsze mam w kieszeni.
Poza tym chyba jednak wolałbym żeby możliwość noszenia broni załadowanej, była obostrzona specjalnymi przepisami, gdyż jak ostatnio widziałem z jaką beztroską właściciel kantora walił po ulicy za uciekającym samochodem to szczęście że nikogo nie było w pobliżu.
Myśliwi mogą strzelać poza strzelnicą i wielu z nich wie jakie emocje towarzyszą strzałowi w żywy cel, jak ważne jest zachowanie naturalnego kulochwytu w sytuacji kiedy poruszamy się w nieznanym terenie często o ograniczonej widoczności a i tak te strzały zawsze mogą nieść ryzyko wypadku, to teraz jak któs próbuje mi wmówić że strzelec sportowy czy kolekcjoner mógłby strzelać na ulicy kiedy cały jego trening zamyka się w ściśle hermetycznym środowisku na strzelnicy z której żaden pocisk teoretycznie nie ma prawa się wydostać a na domiar złego strzela głównie z dużym fun factor bez stresu strzału do celu żywego to sorry ale będę twierdził że lepiej nosić amunicję w magazynku przy pasie bo zawsze jest czas podczas ładowania broni żeby przemyśleć sprawy po raz drugi.
Na zdjęciu od lewej mój dziadek (ojciec mojej matki), weteran kampanii wrześniowej 39 i żołnierz AK, dalej jego trzej bracia. Na 100 lecie niepodległości chwała bohaterom którzy o tą wolność walczyli.


marcusling
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 2016-04-11, 14:30
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: marcusling » 2018-11-05, 16:54

GreenHeart pisze:Mój pomysł jest prosty:
Zdajemy egzamin na kategorie broni przed Policją (egzamin praktyczny i teoretyczny) + badania + wywiad + kasa jak dotąd za wnioski.
Dostajemy pozwolenie i .... Po temacie. Koniec kropka finito. Jak ktoś chce uprawiać sport to se kurna uprawia sport i zapisuje się do klubu a jak ktoś chce być myśliwym to zapisuje się do PZŁ a jak chce być kolekcjonerem to jest kolekcjonerem na to co ma zdane przed Policją i dzięki temu jak ktoś chce tylko chodzić na strzelnice czy korzystać ze szkoleń taktycznych to nic nie robi tylko buli kasę za komerche. Żadnego sztucznego utrzymywania Pezetów (Polskich związków betonu), żadnego udawania sportowca czy myśliwego lub kolekcjonera. Proste.
Każdy może nosić broń krótką w stanie ukrytym z rozładowaną komorą nabojową po 2 latach od zdania egzaminu i dodatkowym zdaniu samej teorii z prawa karnego przed Policją a jak ktoś chce mieć pozwolenie pamiątkowe to albo robi pełne uprawnienia albo rusznikarz dezaktywuje broń i po temacie.
Dajcie mi 5 stron A4 i napisze nową Ubojkę a nie elaboraty nad którymi można się doktoryzować i które analizują rzesze ludzi.
Po pierwsze primo mamy już tak rozbudowany system karny że jak ktoś odwali maniane z bronia to idzie siedzieć, nie potrzeba tu jeszcze dodatkowych wytycznych w Ubojce. Im więcej czytam kodeks cywilny tym większą mam niechęć do prawa a nasza konstytucja to jedna wielka masakra. Nic nie wiadomo a prawdziwym smaczkiem jest "szczególny interes społeczny". W taki sposób trzymają nas na krótkiej smyczy i tutaj rodzi się pytanie w jakim kraju my żyjemy, bo na pewno nie wolnym. Przestańcie pisać projekty skomplikowane i rozbudowane do granic absurdu. Pozwolenie na broń to nie uprawnienia do lotów w kosmos. Samochód jest o wiele groźniejszy ale samochódów władza się nie boi bo ciężko nimi wjechać do sejmu :)


Przed policją? Czyli nikt by właściwie nie zdał nie tylko za pierwszym ale i kolejnym razem. Egzamin na kolekcjonerstwo obecnie nie jest łatwy delikatnie mówiąc. Masz nadzieję, że w przypadku egzaminu na wszelkie typy broni przed policją ( sportowe, kolekcjonerskie, łowieckie ) byłyby one łatwiejsze?
Odnośnie noszenia ma pytanie - jeśli można dopiero po dwóch latach po zdaniu egzaminu z rozładowaną komorą nabojową to jak w ogóle jeździć na strzelnicę w ciągu tych dwóch lat przed egzaminem?


Awatar użytkownika
GreenHeart
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 190
Rejestracja: 2017-03-13, 11:46
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: GreenHeart » 2018-11-05, 21:55

marcusling pisze:Przed policją? Czyli nikt by właściwie nie zdał nie tylko za pierwszym ale i kolejnym razem. Egzamin na kolekcjonerstwo obecnie nie jest łatwy delikatnie mówiąc. Masz nadzieję, że w przypadku egzaminu na wszelkie typy broni przed policją ( sportowe, kolekcjonerskie, łowieckie ) byłyby one łatwiejsze?
Odnośnie noszenia ma pytanie - jeśli można dopiero po dwóch latach po zdaniu egzaminu z rozładowaną komorą nabojową to jak w ogóle jeździć na strzelnicę w ciągu tych dwóch lat przed egzaminem?


A co w tym egzaminie strasznego? Piszesz test, strzelasz swoje i po temacie. Fakt że broń jest wystrzelana ale to możnaby zmienic. W wordach też w końcu wymienili samochody:).
Wystarczy wyeliminować uznaniowość Policji i muszą zalixzyc.
Co do noszenia to przepraszam ale sportowcy chyba innej rzeczywistości niż noszenie załadowanej broni nie znają? Nie ma co marudzić bo ulica to nie strzelnica a mityczny zabór broni nijak ma się do faktu noszenia załadowanego pistoletu. Kluczem do ochrony jest odpowiedni transport broni i nie powodowanie sytuacji podbramkowych. Na strzelnice jedziesz z bronią rozładowana ale uwaga... Bandyta czai się za każdym rogiem ;)
Mnie wkurza obecnie tylko jedno. Że magazynki muszę również mieć rozładowane a amunicję w pudełkach.
Na zdjęciu od lewej mój dziadek (ojciec mojej matki), weteran kampanii wrześniowej 39 i żołnierz AK, dalej jego trzej bracia. Na 100 lecie niepodległości chwała bohaterom którzy o tą wolność walczyli.



Wróć do „Legislacja o broni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości