Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Nasz projekt UOBiA

Moderatorzy: Dariusz DC, montrala, Navigare, Jka

Ramesses
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 2018-11-03, 21:45
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Ramesses » 2018-11-05, 21:59

Odniosłem się tylko do twojego nietrafionego pomysłu przewożenia broni wyłącznie rozładowanej. Uważam że w pewnych sytuacjach każdy posiadacz broni powinien mieć prawo nosić broń. A co do mnie to prywatnie broni nie noszę , a mam ją zaledwie od 2000 r. Kiedyś kal. 22 od kilku lat centralny zapłon. Tak się też składa że jako zawodowy ochroniarz/konwojent od 16 lat pracuję z bronią . Nie imponuj mi też adrenaliną przy strzelaniu do zwierzątek bo 6 lat temu trzymałem na muszce człowieka. Do dziś dziękuję Opatrzności że zrobił to co kazałem i nie musiałem strzelić. Musiałem wziąć po tym kilka dni wolnego bo nie mogłem do siebie dojść. Profilaktycznie firma na 3 miesiące odsunęła mnie od pracy z bronią. Nie wiem jakie masz też doświadczenie z ,,miśkami" ale ja mam na pewno większe i na gaz bym raczej nie liczył , zwłaszcza jak misiek jest naćpany. Rasowy bandyta może i ma w du*** moja broń bo może mięć nielegalny ale ,, Misiek to przeważnie tępy ćwok , którego na nielegalną broń po pierwsze nie stać a po drugie nie sugeruj się polskimi filmami , wcale nie jest tak łatwo kupić. Bardzo będzie też zmartwiony że zakosił zarejestrowaną broń której wszyscy szukają he..he.. bez jaj.. Co do niesugerującego pokrowca to radzę jeszcze napisać na nim ,,skrzypce" wtedy będziesz miał 100% pewność że nikt nie pomyśli że to broń. Zwłaszcza jak będziesz wychodził ze strzelnicy, od rusznikarza czy ze sklepu z bronią albo będziesz szedł ubrany w zielone myśliwskie ubranko. Co do zarzutów prokuratorskich to w przypadku jak by ci broń odebrano i nie ma znaczenia że przemocą, też byś ich nie uniknął. Prokurator i Policja już by ci coś przykleili. A to , miałeś źle zabezpieczoną lub źle oceniłeś sytuację bo np. widząc 2 podejrzanych typów nie powinieneś z bronią wychodzić itd. Ich kreatywność w tej mierze nie zna granic. Akurat o tym też coś wiem ,bo uczestniczyłem jako świadek postępowaniu wobec innego ochroniarza. I właśnie o to chodzi żeby tak dostosować prawo by każdy posiadacz broni miał prawo jej użyć w przypadku próby jej nielegalnego zaboru. Bo bandzior nie zabierze ci giwery po to żeby ja powiesić na ścianie tylko użyje jej do przestępstwa ,może zabije człowieka może zabije ciebie albo kogoś ci bliskiego. Wtedy ewentualne zarzuty prokuratorskie będą twoim najmniejszym problemem.


FIGA1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 108
Rejestracja: 2010-02-13, 13:10
Lokalizacja: S-C
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: FIGA1 » 2018-11-06, 09:25

aksel pisze:Zniesiona zostaje jakakolwiek uznaniowość. Pozwolenie na broń powinno być traktowane mniej więcej jak prawo jazdy. Jeżeli spełniamy warunki ( o nich poniżej) to po uzyskaniu uprawnień jest wydawane drogą administracyjną bez ograniczeń ilości sztuk. Jak zrobimy prawo jazdy to nie ma wszak ograniczenia co do ilości samochodów które możemy kupić czy też prowadzić….

Pełna zgoda - pozwolenie powinno zacząć być postrzegane jak prawo jazdy.

aksel pisze:Pozwolenia na broń dzielimy na kategorie ( broni a nie przeznaczenia choć mogą być wyjątki)

Kategoria DOM – pistolet lub rewolwer ( tylko centralny ? ) i broń gładkolufowa z ograniczeniem
wyłącznie do trzymania w domu – 1 komplet (1 krótka + 1strzelba albo jeden dowolny składnik) na 1 osobę
Kategoria PAM- broń pamiątkowa – bez prawa posiadania amunicji .
Nie ma kategorii kolekcjonerskiej, bo broni każdej kategorii możemy posiadać dowolną ilość. Kiedy pozwolenie na daną kategorię to możemy zgłaszać się po kolejne promesy w jej ramach aż uznamy że już dość. Skoro mam pozwolenie np. na pistolet bocznego zapłonu to jaki sens ma ograniczanie ilości sztuk ? Mogę mieć 100 różnych albo 100 takich samych bo taką mam fantazję.
Najważniejsze że przeszedłem przeszkolenie ,zdałem test i egzamin .

Zbyt skomplikowany podział na te kategorie i prawo bądź nie do noszenia - przykładowo co z bronią gładkolufową lub kombinowaną w przypadku myśliwych - powinni móc ją nosić podczas wykonywania polowania.
Kategoria broni ,,DOM" a czemu tylko krótka i gładkolufowa a już przykładowo nie sztucer??
aksel pisze:Osobnym elementem pozwolenia jest licencja na noszenie.
Może dotyczyć kategorii B i C a nawet H ale tu chyba tylko ze względu na wykonywany zawód.

Tu znów pytanie - co z myśliwymi i bronią gładkolufową i kombinowaną
aksel pisze:Aby uzyskać którąkolwiek kategorię oprócz oczywiście lekarza i psychologa należy przejść stosowny kurs bazowy i zdać egzamin teoretyczny. ( coś jak obecnie patent ale nie do końca, raczej kurs jak na prawo jazdy – z wykładami ) . Niekaralność za umyślne przestępstwa powinna pozostać.

Pozwolę sobie napisać coś mało popularnego:
Po co pchać kase jaśniepaństfu doktórom konowałom. Mam alternatywną propozycję:
Pozwolenie na broń w celu posiadania i strzelania na strzelnicy powinno się uzyskiwać tylko po przedstawieniu zaświadczenia o niekaralości i ewentualnie po udowodnieniu, że nie jest się chorym psychicznie - choć to powinna sama policja sprawdzać w toku postępowania w rejestrach.
Dlaczego ciągle w dyskusji o pozwoleniach na broń dyskryminuje się osoby niepełnosprawne fizycznie
Czy aż tak bardzo osoby, które:
- nie mają jednego oka albo są po korekcji zeza albo w inny sposób utraciły widzenie stereoskopowe
- są po zdarzeniach kardiologicznych typu zawał, operacja serca lub mają nadciśnienie tętnicze i biorą na to leki
- mają problem ze słuchem np. noszą aparat na jednym uchu
- mają problem neurologiczny (zdiagnozowany góz, torbiel, MPD itp.), który jednak nie upośledza ich postrzegania świata, psychiki ani odbioru bodźców z otoczenia, nie mają także chorób napadowych typu epilepsja
- mają problem z narządem ruchu - np. są na wózku, bez nogi/ręki, lub poruszają się samodzielnie ale mają widoczną wadę chodu
są niegodne tego, by wolno im było nabyć i posiadać broń palną w domu i strzelać z niej na strzelnicy??
NIE MÓWIĘ TUTAJ O NOSZENIU BRONI ZALADOWANEJ - o tym za chwilę . Z resztą warto zobaczyć na jakich warunkach można uzyskać dopuszczenie do kierowania pojazdami kategorii B - tam niepełnosprawni nie są dyskryminowani.
Badania powinni móc przeprowadzać lekarze POZ i jeśli już miałyby być wymagane to może np. w stosunku do osób, które między 18. a np. 21. rokiem życia pierwszy raz wystąpią o pozwolenie - na zasadzie podobnej jak badania przed patentem, lub też w stosunku do osób , które ukończyły np. 85 lat raz na powiedzmy 5 lat.

aksel pisze:Podobna ale osobna procedura powinna dotyczyć licencji na noszenie(...)Aby uzyskać licencję na noszenie niezbędne powinno być(...)

I tu właśnie jeśli ktoś chciałby nosić broń załadowaną (może poza wykonywaniem polowania) miałby jakąś formę konsultacji lekarskiej np przez lekarza POZ.
Proszę pamiętać, że wiele osób chciałoby mieć broń a noszenie im nie potrzebne - w RAMBO bawić się nie będą
aksel pisze:Pozwolenie na broń ma postać plastikowej karty jak dokument tożsamości z wykazem posiadanych kategorii i licencji na noszenie.

Tu może bardziej pasującą opcją byłaby forma książeczki taka jak paszport - z jednej strony trudne do podrobienia a z innej jest miejsce na wpisanie posiadanych jednostek / uprawnień / ograniczeń prawa do noszenia. PWPW i CPD MSWiA mają już od dawna opracowaną technologię personalizacji i druku paszportów/książeczek żeglarskich to i z nowymi legitymacjami posiadacza by sobie poradzili.

aksel pisze:Takie pojęcie „jak trening rejestrowany” oznaczałby np. 10 strzałów z broni o określonej kategorii na dystansie np.; 25 m dla pistoletów i strzelb, 50 m dla karabinów. Prowadzący strzelanie ocenia jedynie czy bezpiecznie , zgodnie z zasadami i trafione w tarcze.

A co jeśli idę na trening i np. ani razu nie trafię w tarczę ale jedocześnie posługuję się bronią bezpiecznie?? Tu chodzi raczej o świadome i BEZPIECZNE posługiwanie się bronią a nie o niewiadomo jaką celność.
aksel pisze:Taki trening klub zgłasza do „centralnego rejestru” prowadzonego przez np. policję i system sam zaliczałby wymagane aktywności do utrzymania pozwoleń i natychmiast wyłapywałby delikwentów którzy „zapomnieli” o wymaganej aktywności. Konsekwencja- zawieszenie pozwolenia na 3 miesiące, dalszy brak aktywności skutkowałby cofnięciem pozwolenia na daną kategorię ( a nie całego ).
Natomiast posiadacz nic nie zbiera, udowadnia, wysyła itp. Po prostu chodzi na treningi do dowolnego klubu z licencją i dostępem do rejestru. Uprawia strzelectwo ? Uprawia !
Cały bajer polega na precyzyjniejszym wpisie w księdze pobytu na strzelnicy- dlaczego to ma być księga a nie wpis do klubowego komputera z dostępem do „centralnego rejestru „

Ciekawy pomysł z tym rejestrem ale chyba zbyt skomplikowany i kosztowny w implementacji - dziś nawet idąc na zawody licencjonowany zawodnik musi zbierać komunikaty i ich szukać niewiadomo gdzie bo jego aktywność nie widnieje w systemie PZSS. A tu nagle nie dość, że system miałby być nie tylko PZSS-owski ale tak naprawdę ogólnopolski to jeszcze miałby zliczać treningi - fajnie by było ale chyba jeszcze dużo lat musi na takie coś minąć.
aksel pisze:W takim założeniu zachowujemy i rozsądek w udzielaniu pozwoleń i likwidujemy uznaniowość i udoskonalamy zasady noszenia i dbamy o interesy klubów i pozostawiamy rolę nadzorczą policji jednocześnie czyniąc czytelnym i sensownym różne stopnie dostępu do broni.
Zapraszam do dyskusji ponieważ i tak na pewno jest tu sporo niedoskonałości ale nie chodzi o szukanie dziury w całym tylko poszukiwanie optymalnego rozwiązania.

Jedna sprawa na koniec: Co z bronią ,,na rejestracje" typu FAC, kusza, broń biała - wg mnie powinno wyglądać to tak, jak dziś w przypadku EKB na CP - idziesz z wnioskiem i opłatą, na komendzie sprawdzają czyś nie karany i jeśli wszystko jest ok to rejestrują Ci co tam chcesz - pneumatyka czy kusze.

Tośmy sobie pomarzyli :piwo: a teraz czas wrócić na ziemię do realiów Polski i do zapisów dyrektywy :568: :090:
FIGA1


Enderhawk
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2017-10-14, 20:29
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Enderhawk » 2018-11-07, 13:37

Egzamin kolekcjonerski to chyba jakiś mityczny jednorożec, kto nie zdał się tłumaczy że egzaminujący źli, a kto zdał się pucuje jaki jest fajny.
Sam zdawałem na kolekcję, razem ze mną podeszły 22 osoby (więszkość na dopuszczenie), egzamin zdały 3. Ja, jakiś gromowiec i dziewczyna co pracuje w ochronie i wybrała p-83.

Dlaczego tak? Ano, rozmawiałem z ludźmi przed i po egzaminie a więc:
Teoria:
- "Poprzednim razem bez nauki dostałem 9 na 10 punktów więc tym razem się uda nie muszę się uczyć wystarczy wybrać najbardziej bezpieczną odpowiedź"
- "Pracodawca mnie wysłał, wcale nie chcę tu być"
- "Przeczytałem raz ustawę, prosta jest a to tylko test"

Praktyka:
- "Z glocka strzelałem rok temu na strzelnicy 15 nabojów, nieźle mi szło"
- "BLOS?"


Kto nie zda egzaminu na bron widać nie przygotował się wystarczająco albo pozwolenia mieć nie powinien, pytania były proste, o kategorie, o części istotne, o KK. test wyboru 1 dobra odpowiedź z 3, no ludzie?!
Praktyka to raczej sprawdzenie bezpiecznej obsługi broni bo z 15 metrów z pistoletu czy z 50 z kałacha z podpórką w pozycji leżącej to nie problem po kilku wypadach na strzelnicę. To prawo można by zmienić bo celność strzelca nie ma nic wspólnego z bezpiecznym posługiwaniem się nią na strzelnicy.

To że jest tak mało pozwoleń kolekcjonerskich moim zdaniem wynika z innych rzeczy:
a) To bardzo droga zabawa, 2k PLN na sam start, potem szafa, broń często w cenach 3-15k PLN.
b) Niska świadomość społeczeństwa jak łatwo i szybko zdobyć pozwolenie.
c) Zniechęcienie - Wszyscy mówią że kolekcja nie do zdania bo zła policja jest przeciwna, a na sport trwa b. długo, jakieś patenty, licencje, zawody.
d) Po prostu brak zainteresowania..


W 100% popieram tutaj GreenHeart, nie mam potrzeby iść do marketu mając przy pasie pistolet z nabojem w komorze. W razie zagrożenia, przez zabawę w komandosa, większe szanse że ktoś jeszcze oberwie niż że się uratuje świat. Jedyny plus jaki tu widzę to wzrost pewności siebie/poczucia bezpieczeństwa przez noszącego. Bardzo duży plus, niestety może być śmiertelny dla osoby postronnej. Do obrony na prawdę wystarczy dobry gaz a i pozwolenie się zachowa, i nie trzeba się przepychać z prokuratorem 3 lata. To nie są Stany Zjednoczone gdzie 'na wsi' niebezpieczne zwierzęta, a w mieście gangi.
Oberwałem w życiu kilka razy, mam krzywy nos i sztuczne zęby, ale przez to tym bardziej jestem przeciwko noszeniu broni bo gdyby miało to duży wpływ na moją psychikę to bałbym się każdego człowieka ubranego na czarno po godzinie 23 w nieoświetlonym miejscu, który wyszedł na spacer z psem. Znacznie bliżej byłaby granica strachu potrzebna by wyciągnąć broń i kogoś zastrzelić.

Jedyne co bym tu zmienił to prawo do obrony miru - Jeżeli ktoś siłą wdziera się do domu, to nie ważne czy chce tylko coś ukraść czy gorzej. Niektórzy tutaj jednak najchętniej by strzelali w plecy złodziejowi który ucieka z felgą od ich 3 letniego passata.

Żeby nie było, absolutnie popieram niedzielnych komandosów-hobbistów oraz ludzi którzy chcą w razie "W" coś tam mieć pojęcie jak przeżyć. Najczęściej z tych ludzi naśmiewają się ci co na poważnie noszą broń by chronić społeczeństwo przed bandytami.


Enderhawk
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2017-10-14, 20:29
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Enderhawk » 2018-11-07, 13:50

Badania lekarskie muszą być, płatne, okresowe czy jednorazowe - trudno. Zamykanie oczu na fakt że w społeczeństwie są jednostki patologiczne to czysta ignorancja i krótkowzroczność. Dobro społeczeństwa wymaga by świry nie miały broni, tak samo jak wymaga by niewidomi nie mieli prawa jazdy.


Awatar użytkownika
GreenHeart
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 190
Rejestracja: 2017-03-13, 11:46
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: GreenHeart » 2018-11-07, 14:30

Powtórzę jeszcze raz. Skończmy z celami posiadania broni bo to jest najwieksza bzdura i wynikają z tego niepotrzebne nadinterpretacje. Tylko i wyłacznie rodzaj broni. Tak jak jest w dyrektywie.
A do czego ktos będzie dana broń uzywał to jego sprawa.
Jak zrobi uprawnienia do noszenia broni i ochrony osobistej to sobie będzie nosił, jak sie zapisze do klubu sportowego to będzie startował a jak wyrobi upranienia łowieckie i jego broń będzie spełniać wymagania broni przeznaczonej do polowania to będzie nią tez polował.
Może byc sytuacja że człowiek posiadający strzelbę będzie z tej samej broni startował w 3 gun, polował, bronił domu i strzelał rekreacyjnie.
Pytam się co władze obchodzi co ja z tą bronią robię. Moim zadaniem jest tą broń przechoowywac odpowiednio, chronić i dbać o bezpieczeństwo w trakcie użytkowania. Jest tyle innych przepisów karnych które mogą praktycznie każdą sytuację wyjasnić że nie potrzeba tworzyć nowych elaboratów. Czy na kurna piłę spalinową są ptrzepisy wykonawcze w zakresie zachowania bezpieczeństwa? Nie ma, a można przecież urządzic Teksańską masakrę piłą łańcuchową:). Nie ma bo wiadomo co się stanie kiedy ktoś użyje narzedzia do przestępstwa i nie ważne jakie to narzędzie jest. Kuku można zrobić młotkiem jak i bronią palną. To właśnie przez przepisy wykonawcze dotyczące broni palnej jest ona tak demonizowana że prokuratorom sie wydaje że przestepstwo dokonane z broni palnej ma jakies znamiona czynu szczególnego. Co kurna z tego skoro denat nie żyje. Martwemu wszystko jedno z czego zginął. Czy sprawcy wypadków samochodowych ze śmiertelnym potrąceniem są szczególnie demonizowani? No nie. A teraz spróbuj pan zabić tyle samo osób z broni palnej. HO HO.
Obserwując dokonania terrorystów to śmiem twierdzić że ostatnio więcej osób zginęło z ich rąk z użyciem samochodu niż z broni palnej. Do tego dołóżmy statystyki akcji "znicz" = 49 zabitych!!!
Ludzie w ciągu 3 dni, ktoś właśnie zaj...ł 49 osób z uzyciem samochodu a 360 cięzko ranił.
Gdzie są procesy pokazowe, gdzie nagonka na kierowców? :)
Na zdjęciu od lewej mój dziadek (ojciec mojej matki), weteran kampanii wrześniowej 39 i żołnierz AK, dalej jego trzej bracia. Na 100 lecie niepodległości chwała bohaterom którzy o tą wolność walczyli.


Ramesses
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 2018-11-03, 21:45
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Ramesses » 2018-11-07, 22:50

Nie, sportowcy broni załadowanej na co dzień nie noszą. Jeśli tak twierdzisz to nie znasz tego środowiska. Nosi kilku. Nie jest ich wcale wielu. Zapewniam cię że nie więcej niż w twoim środowisku myśliwych , takich którzy zapisali się do kół łowieckich żeby pokazać że należą do zamkniętego elitarnego kręgu i stać ich na sztucer Blasera ,a łowiectwo, miłość do przyrody itd. maja głęboko z tyłu. Gdy w 1999 r wstępowałem do klubu strzeleckiego i przechodziłem kurs na broń sportową nikt z nas nawet nie próbował marzyć o posiadaniu na własność AK , AR czy czegokolwiek podobnego. Szliśmy w to, bo lubiliśmy i chcieliśmy strzelać do tarczy a nie biegać z bronią po ulicy. Tam mnie nauczono. nigdy i nigdzie nie spuszczaj broni z oka i nigdy nie zostawiaj nawet na chwilę bez opieki. Czyli jadąc na polowanie czy strzelnicę nawet jak na stacji paliw chcesz zatankować lub się wysikać miej ją przy sobie.Nawet jak leży w bagażniku zamknięta w pancernym niesugerującym futerale, nie zostawiaj. Broni może owszem ,często nie kradną ale samochody już tak. Więc jeśli mam obowiązek nie spuszczań z oka, czyli w pewnych sytuacjach ją przy sobie mieć to czemu dla bezpieczeństwa mojego nie ma być załadowana. Na pewno stworzę mniej sytuacji podbramkowych dla siebie i Bogu ducha winnych obywateli niż zamroczony gorzałą gość w nocy ze sztucerem na ambonie. Jeśli taka wagę przykładasz do bezpiecznego transportu broni to może w swoim projekcie ustawy wróć do jednego z pierwotnych pomysłów błyskotliwej Pani komisarz Bieńkowskiej aby każdy zakup amunicji powyżej 100 szt był transportowany do domu kupującego przez uzbrojoną grupę konwojową. Będzie baaaardzo bezpiecznie. I jak to zwiększy wolność w dostępie.
Ostatnio zmieniony 2018-11-08, 15:34 przez montrala, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Usunięto obraźliwy komentarz ad personam


Sobilak
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 2015-02-19, 09:38
Lokalizacja: Nisko
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: Sobilak » 2018-11-08, 12:21

Ramesses pisze:Nosi kilku niedowartościowanych głupców. Nie jest ich wcale wielu. .

Nie jestem sportowcem akurat, ale z tym to "niedowartościowanymi głupcami " to po bandzie pojechałeś.
Noszą bo mają do tego prawo. Bo może chcą w ten sposób pokazać, że człowiek z bronią to nie zło kroczące ulicami naszych miast, że można mieć przy sobie broń będąc niekaranym,praworządnym obywatelem. Nic nikomu do tego jak korzysta ze swoich praw, ani jak wydaje swoje pieniądze ( to do aluzji o drogich sztucerach ).


Awatar użytkownika
oscyp
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 331
Rejestracja: 2016-12-01, 16:23
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: oscyp » 2018-11-08, 13:49

Zgodzę się z przedmówcą.
Kolego @Ramesses to że w swoim fragmencie kawałka tego środowiska coś zauważyłeś (lub nie), to nie jest wyznacznik ogółu. Nie wiem skąd pochodzisz, ale w moim otoczeniu bardzo wielu sportowców nosi broń (w rozumieniu ustawy), a do tego nie tylko strzelają w niedzielę do tarczy ale też biorą udział w wielu fachowych szkoleniach obejmujących pierwszą pomoc, aspekty prawne oraz m.in. praktykę związaną z kulturą posiadania broni w bardzo mocnym połączeniu z wcześniej wymienionymi tematami. Zdecydowanie są to ludzie bardzo świadomi i stale tą świadomość rozszerzający. Tak jak wcześniej tu powiedziano - noszą bo mogą i mają do tego prawo i nie Tobie oceniać czy to głupota czy nie.
Ostatnio zmieniony 2018-11-08, 15:35 przez montrala, łącznie zmieniany 1 raz.


KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 927
Rejestracja: 2016-12-29, 06:51
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: KG92RS » 2018-11-08, 16:20

Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby wszyscy sportowcy nosili broń - na stałe i ciągle. Ludzie - w masie - są rozsądni. Nic, ale to nic niebezpiecznego by z tego nie wynikło. Każdy doskonale wie, że złamanie zasad równa się utracie zabawek, więc nikt nie będzie ryzykował. Tak, wiem o ostatnim wyjątku -> to niczego nie zmienia.


kaliber .44
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 684
Rejestracja: 2008-12-24, 22:17
Lokalizacja: Toruń
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: kaliber .44 » 2018-11-08, 21:06

Największym problemem obecnego systemu wydawania pozwoleń jest policja. Nie egzaminy, czy badania. Te można przejść i jak pokazuje statystyka, liczba pozwoleń mimo tego powoli rośnie. Jednak mentalność złogów z poprzednich, ciemnych lat komuny ma się dobrze we współczesnych WPA, gdyż te złogi miały bezpośrednią styczność z nowymi policjantami - permanentne pompowanie głupot zaowocowało takim, a nie innym postrzeganiem cywilnych posiadaczy broni. I te pomioty złogów potem tworzą takie wrzutki, jak ta ostatnia do ustawy "o obrocie ciał niebieskich". Fundamentem nowej ustawy o broni i amunicji powinno być ODEBRANIE policji prawa do wydawania pozwoleń. To jest zwykła decyzja administracyjna, jak wydanie prawa jazdy (tam też są badania i egzaminy). Jedyne, co policja powinna mieć do broni u cywilów, to wspólny z organem wydającym pozwolenia (np. starostwem powiatowym i lekarzami dopuszczającymi do posiadania broni) rejestr użytkowników broni.
666... 6 komór, 6 kul, 6 strzałów...


FridayNightSpecial
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 2017-05-17, 21:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Nasz projekt UOBiA

Postautor: FridayNightSpecial » 2018-11-10, 10:57

Największym problemem jest ksztaltowana od 70 laty mentalnosc.
Poglad na posiadanie broni rozklada sie w spoleczenstwie mniej wiecej po polowie.
Przeciwni sa zazwyczaj ci co nigdy nie mieli broni w reku.
Policja wie jak odpowiedzialnymi ludzmi sa ci co maja pozwolenie ale kazdy policjant ma szefa a na poziom gdzie zapadaja decyzje rozsadek nie dociera, tam decyduje polityka.

Tekst:
"Zwariowaliscie?
Wiecej broni?
Chcecie zeby krew plynela po ulicach jak w Stanach?"
nie zostal powiedziany przez policjanta ale przez - nomen omen - "nowoczesnego" polityka ktory nie chce zeby ludzie mieli bron ale czesto wielu takich jak on zalatwia bron bez szkolenia, egzaminow, po prostu po to zeby czuc sie "wybranym".
BYŁ wybrany, przez narod, wiec jemu sie nalezy PRZYWILEJ, w tym przywilej zalatwienia mu egzaminow przez policję.
Nazwiska nie wspomne bo wsyscy je znaja.



Wróć do „Legislacja o broni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości