Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Forum poświęcone wszelkim tematom związanym z bronią posiadaną na pozwolenie kolekcjonerskie

Moderator: Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6706
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

Problem jest w tym, że w kwestii depozytu przepisy głównie dotyczą posiadaczy pozwolenia na broń, a znalazca czy osoba, która weszła w posiadanie broni po osobie zmarłej jest wspomniane tylko w kwestii opłat.

Logicznie wynikałoby z tego, że krewni powinni zdać broń do depozytu powiedzmy, że natychmiast (podobno w WPA i tak im się wyświetli jak PESEL będzie oznaczony w urzędzie jako "nieaktywny").
Jednakże czy takie osoby mogą zamiast do depozytu zdać broń do uprawnionego podmiotu celem jej zbycia?

Przy okazji w art. 23 ust. 3 moim zdaniem jest błąd bo napisano tam o "opłatach za przypadki w ust. 2", a opłaty są wymienione w ust. 1 bo ust. 2 stanowi o zniszczeniu broni.
Czyli wynikałoby z tego, że opłaty po roku są naliczane dopiero jak damy broń do zniszczenia.

Pytanie teraz czy krewni mogą zamiast do depozytu broń zdać do podmiotu?

Teoretycznie wydaje mi się to możliwe bo już po kilku znajomych ze strzelnicy bardzo szybko widziałem w jednyn sklepie broń, którą mieli.

rokada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 478
Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: rokada »

Może ten sklep po prostu ma dobre układy w WPA i szybko dowiaduje się, jaka broń trafiła do depozytu i kto może ją sprzedać?

Awatar użytkownika
pajak2444
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 114
Rejestracja: 29 stycznia 2018, 08:01

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: pajak2444 »

1. Pierwszy pistolet kupiłem po zmarłym, na szczęście bliski znajomy rodziny posiadał pozwolenie sportowe-tak jak i zmarły, więc całość trafiła do szafy kolegi w ramach zabezpieczenia, a nie do depozytu.
Całość sprzedaży mogła nastąpić dopiero po zakończeniu postępowania spadkowego- umowa sporządzona że wszystkimi spadkobiercami, na 1 dokumencie.
2. Sytuacja z dziś- zakup dubeltówki od wdowy-broń leżała prawie rok w depozycie, przed rokiem WPA przyjechała zabezpieczyć broń nagle, tak, że wdowa nie była w stanie( lub nie pomyślała ) nawet zrobić zdjęć. Na szczęście znajomy męża (prawdopodobnie również myśliwy) wystawił ogłoszenie na optyce i umówił całość transakcji, tak by ulżyć wdowie.

Koszt przechowania w depozycie po roku: 2,50 lub 2,60zl za dzień, za 1 sztukę broni.

Córka lubi strzelać, syn również, żona też, ale tylko ja mam pozwolenie 🙁

Rozmowa z żoną( wydawać by się mogło, że mądra ) na powyższy temat zakończyła się kłótnia, że cały czas myślę tylko o broni, że wszystko, co robię( książki, sprzęt i akcesoria surwiwalowe) to jakieś bzdury, które mogą się nigdy nie przydać, że tracę czas na "bzdety" zamiast poświęcić ten czas rodzinie-grac w gry planszowe itp, bo za bardzo wybiegam w "przyszłość", i nie wykorzystuję dnia dzisiejszego i zamiast się cieszyć życiem, to ja kombinuję jak ich czegoś pożytecznego nauczyć, co może im w przyszłości uratować życie.

Ręce mi opadają i choćbym chciał, to kobita tego nie kuma, że mając chwilę czasu, czytam o rozpalaniu bezdymnego ognia i budowie szalasu w lesie.

Lista egzemplaży wraz z cenami, dodatkami( i cena tych dodatków) jest bardzo przydatna, procedury i tok postępowania, przepisy prawne pomogą w przypadku, gdy nas już nie będzie, ale pod warunkiem, że żona będzie chciała z tej wiedzy skorzystać.

Temat jest bardzo ważny, lecz niestety wymaga posprzątania, bo przebicie się przez 14 stron jest ciężkie, a kompendium wiedzy powinno być możliwie zwarte.

Tutorual:
1. Wydrukowana instrukcja postępowania krok po kroku, tak by kobieta nie musiała myśleć( bo jeszcze coś spier..i)
a)Osoby kontaktowe: zarówno ze środowiska strzeleckiego, jak i pomocne i logiczne osoby z naszego WPA.
b) Wydrukowane podstawy prawne, z ważnymi informacjami zaznaczonymi podkreślaczem
-1 rok bezpłatnego przetrzymywania broni w depozycie
-Koszty przechowywania w depozycie po roku czasu 2,50zl/1 dzień
-lista istotnych części broni: lufą z komorą nabojową, szkielet, baskila, zamek, komora zamkowa, bęben nabojowy(w przypadku rewolwerów)
c) miejsca gdzie poszczególne elementy kolekcji można wystawić: armybazar.pl, optykamyśliwska.pl
d) procedura sprzedaży oraz dokumenty wymagane od kupującego: dowód osobisty, zaświadczenie uprawniajace do zakupu broni,
Sprawdzenie poprawności danych

3. Karty stworzone przez Larpak'a to bardzo fajny pomysł i zawierający wiele cennych informacji w jednym miejscu.

4. Lista papierowa zawartości kolekcji w sejfie i w dokumentach poza sejfem (dodatkowo wersja cyfrowa wskazana), daty zakupu, ceny zakupu i rynkowe,


CDN...

JAC72
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 577
Rejestracja: 11 września 2009, 20:36

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: JAC72 »

No cóż, tak już chyba nasze Panie mają. U mnie szkolenie zakończyło się uwagą, że gadam bzdury, a tak poza tym, żeby zmniejszyć żonie kłopoty, zamiast pisać instrukcję powinienem sprzedać graty już teraz i uszczuplić zbiór do 1 sztuki. Atmosferę jaka się utrzymywała przez godzinę, mogę śmiało nazwać ... grobową ciszą.
JAC72

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6706
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

@pajak2444:
dokładnie coś takiego, ale trzeba zebrać jeszcze te przepisy w całość i zawrzeć w owej instrukcji, która będzie pomocna nie tylko dla naszej rodziny, a również dla naszych kolegów, którzy będą w niej zawarci.

Awatar użytkownika
Smerf
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 02 marca 2009, 07:33
Lokalizacja: Łódź

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: Smerf »

JAC72 pisze:
16 stycznia 2021, 23:27
No cóż, tak już chyba nasze Panie mają. U mnie szkolenie zakończyło się uwagą, że gadam bzdury, a tak poza tym, żeby zmniejszyć żonie kłopoty, zamiast pisać instrukcję powinienem sprzedać graty już teraz i uszczuplić zbiór do 1 sztuki. Atmosferę jaka się utrzymywała przez godzinę, mogę śmiało nazwać ... grobową ciszą.
Pozostaje mi współczuć, nie mam takich problemów, ja mam swoje hobby zresztą nie jedyne, żona ma swoje. Tak ja jak i żona wiemy że jak zajdzie taka potrzeba to rezygnujemy ze swoich przyjemności.
Jak przyjdzie bida to sprzedaje swoje "żelastwo", zegary itp, to samo robi żona i nie ma problemu. :-D
Darek vel Smerf

"U początku filozofii stoi - zdziwienie. "
"Strzelmistrz - Łódź"

Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1226
Rejestracja: 10 stycznia 2008, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: aksel »

Jeśli zdążysz....wszak nie znasz dnia ani godziny.
Guns and .....roses

Awatar użytkownika
Smerf
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 02 marca 2009, 07:33
Lokalizacja: Łódź

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: Smerf »

Dlatego nie mam problemu w omówieniu ważnych spraw na wypadek jak mnie nagły szlag trafi. "warto rozmawiać"
Darek vel Smerf

"U początku filozofii stoi - zdziwienie. "
"Strzelmistrz - Łódź"

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6706
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

Jakby wszyscy mieli tak samo, każdego sytuacja była identyczna itd. to wszyscy powinniśmy trafiać same "10" bo skoro ja trafiam to inni też muszą.

babangida
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 03 sierpnia 2014, 01:59
Lokalizacja: Piła

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: babangida »

Panowie, a co z pozwoleniem pamiatkowym ? Ono jest na wypadek takich właśnie zdarzeń.
Oczywiście, kobiety najczęściej nie będą zainteresowane czymkolwiek, co związane jest z naszym hobby, a im bardziej uświadamiają sobie, że to koztowne hobby, tym bardziej są wku....e, jak tylko chcemy o tym rozmawiać.
Ale...Jęsli uświadomimy im, jaką wartość ma spadek jaki chcemy im zaoferować ( a przy np kolekcjonerce - to dziesiątki tyś. albo i więcej!) - myślę, że zamienią się w słuch :)

Awatar użytkownika
biper
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2370
Rejestracja: 20 stycznia 2015, 09:28
Lokalizacja: okolice 3city

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: biper »

Bez znaczenia..
Zakładamy raczej w tych rozważaniach zgon nagły. Pozwolenia pamiątkowego też na drugi dzień nie dostanie. Zabawki i tak lądują w WPA. A czy rodzina sprzeda je mając pozwolenie pamiątkowe, czy bez pozwolenia (orzeczenie o spadku i sprzedaż dezpośrednio z depozytu WPA), nie ma to żadnego znaczenia. Sądzę, że wręcz mieszanie z pozwoleniem pamiątkowym to dodatkowa i niepotrzebna komplikacja w takiej sytuacji.
Ogólnopolska Giełda Wymiany Magazynków Do Broni Kolekcjonerskiej - wpisz czego szukasz lub pomóż innym znaleźć ich trofea.
SKS Ardea || Pomorskie Stowarzyszenie Strzelecko-Kolekcjonerskie "DO BRONI"

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6706
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

Pozwolenie pamiątkowe to koszty egzaminu, badań, nauka itd. Nie dostaje się go od ręki z automatu.

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Kolekcjonerzy”