Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Forum poświęcone wszelkim tematom związanym z bronią posiadaną na pozwolenie kolekcjonerskie

Moderator: Moderatorzy WBP

Poprzedni tematNastępny temat
LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6697
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

Temat tego co z naszą kolekcją broni i akcesoriów często wartymi drugie tyle co broń jak nie więcej nurtuje mnie już od pewnego czasu.

Pomijam już tutaj zostawienie testamentu czy ostatniej woli bo to zupełnie inny temat.

W temacie chodzi o aspekt praktyczny tego przedsięwzięcia z jakim zostaną nasi bliscy.
Ostatnimi czasy kilku kolegów z klubu odeszło na tamten świat i można było zaobserwować ile dał rodzinie okoliczny sklep za broń a ile zawołał za nią w komisie, podobnie z szafą, którą ktoś wystawił wołając nieco za mało - z szacunku do Kolegi odradziłem innemu chęć targowania się bo nie chciałbym aby ktoś z moją żoną się targował próbując wcisnąć jej zaniżoną wartość sprzętu i akcesoriów.

Od jakiegoś czasu w szafie mam wydrukowany wykaz z pliku, gdzie są dane broni oraz cena zakupu jak i szacunkowa wartość na podstawie cen rynkowych - sklepów jak i ogłoszeń prywatnych i ile wg mnie dana broń jest warta.
Co jakiś czas aktualizuję sam plik odnośnie cen.

Jednakże w przerwie świątecznej zrobiłem dodatkową zakładkę w pliku z dodatkowym wyposażeniem i wartością jak i ilością poszczególnych akcesoriów i powiem tylko tyle, że nie jest to wcale mała suma jak się zliczy wszystko razem.

Niejednokrotnie kupujemy jakieś dodatki, które udaje nam się zdobyć w dobrej cenie lub ich wartość po jakimś czasie wzrasta.
Dla przykładu magazynki do TT wz. 33 - kiedyś ich cena oscylowała w granicach 15 - 25 zł na allegro, a obecnie jest to 90 - 99 zł. Kto kupił w okazyjnej cenie kiedyś to teraz tylko zarobi, nawet jak rodzina będzie chciała sprzedać to obniży cenę do 70 zł, a i tak zarobią - pamiętajmy, że są ludzie, którzy żyją starymi cenami i dla nich jest to warte nadal 15 - 25 zł i tyle zaproponują "a bo to pani wie po 20 zł to dam 10 zł bo używane".

Jeżeli z samą bronią problem nie jest aż tak spory bo wydrukowana kartka w szafie mniej więcej załatwi problem to z akcesoriami jest już znacznie większy kłopot bo:
- nie leżą one w szafie,
- nie posiadają indywidualnych numerów (w większości przypadków),
- nie są w żaden sposób opisane (w większości przypadków),
- ich pochodzenie i historia nie jest znana dla laików.

W związku z czym jak na razie zrodził się pomysł, aby wykonać tekturowe lub na zalaminowanym papierze etykiety z kawałkiem pętelki ze sznurka, które będą przyczepione do danego sprzętu lub pudełka z nim.
W sumie podobną kartkę można zawiesić również przy broni, gdzie można wpisać numery akcesoriów odpowiadające danym dodatkom - oczywiście wszystko i tak znajduje się w pliku, do którego można dać dostęp bliskim poprzez wskazanie, gdzie on się znajduje lub trzymać kopię na pendrive w szafie.

Myślałem wcześniej o zrobieniu zdjęć i opisaniu ich, ale to za dużo roboty aby ktoś kto nie jest w temacie ogarnął. że ta kabura czy pas ze zdjęcia to jest ten, który wisi obok szafy czy może schowany lub przełożony do szuflady czy torby z bronią itd.

Tak czy inaczej jak na razie rozwiązanie, które wygrywa to dodanie etykiet do szpeju, który nie jest używany na codzień z bronią, a sobie leży i cieszy tylko nasze oczy i świadomość z jego posiadania.

Na szybko zrobiłem coś takiego, aby pokazać o co mi chodzi - sugestie odnośnie tego co powinno się na takiej etykiecie mile widziane:
Obrazek

Jeżeli ktoś uważa, że problem jest marginalny to polecam mu policzyć i wycenić to co ma dodatkowo bo może się nieźle zdziwić, że tyle pieniędzy wydał lub może zarobić jeżeli kupował w odpowiednim momencie.
Przy czym nie jest to kłopot, który dotyczy każdego bo mając jeden pistolet i tylko kaburę dodatkowo do niego to nie jest ten wątek przeznaczony dla niego.

Awatar użytkownika
arturo111
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1590
Rejestracja: 21 maja 2008, 10:23
Lokalizacja: Mogilno, Kuj.-Pom.

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: arturo111 »

Bardzo dobry pomysł.
Tylko co się stanie, jeżeli żona jeszcze przed moim zejściem ujrzy cyferki w tym pliku/na etykietach? Bo szans na przeżycie raczej w takich okolicznościach nie mam.
Problem wart przemyślenia, zwłaszcza, że czasy mamy jakie mamy i kilku Kolegów po lufie już musiałem pożegnać nieplanowanie.
Strzelam dobrze , tylko nie trafiam :)
KS Garda

Awatar użytkownika
Roar
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1101
Rejestracja: 09 maja 2003, 16:35

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: Roar »

Ja mam tak, że pośród znajomych mamy umowę wsparcia w takiej sytuacji, czyli najlepiej odkupujemy rzeczy co najmniej uczciwej cenie albo ewentualnie pomagamy w sprzedaży.
Nie można zostawić rodziny z kłopotem.

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6697
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

@arturo111:
plik musisz zakopać głęboko w komputerze, a w szafie kopia na pendrive lub link do dysku w chmurze etc.

@arturo111, @Roar:
umowa z kolegami jest dobra, ale czy koledzy wiedzą, gdzie trzymasz wszystkie dodatki i ile ich masz?
To co jest w szafie jest proste do zlokalizowania, ale cały pozostały osprzęt już niekoniecznie, a to właśnie o niego chodzi bo często jego wartość też nie jest mała.

Wiedzmin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 276
Rejestracja: 03 sierpnia 2020, 11:05

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: Wiedzmin »

Z całym szacunkiem, ale... rodzina nie potrafi posługiwać się google? Na każdej zabawce wartej cokolwiek jest oznaczenie. Google: celownik aimpoint T2, enter i już wszystko wiadomo. Można szukać także używanych. Inicjatywa fajna, ale nie wiem czy ten trud jest konieczny. Akurat ceny broni i osprzętu są bardzo oczywiste i łatwo jest wycenić jakiś celownik, magazynek czy karabinek.

Problem jest taki sam ze wszystkim - samochodem chociażby. Jak ktoś 3 letniego Lexusa weźmie do januszokomisu i sprzeda za 20k, to sam jest sobie winien. Myślę, że rodzinę należy edukować z użycia internetu i szukania cen transakcyjnych czegokolwiek, to zaprocentuje już wcześniej. Tylko żeby za szybko się nie doszukali u co poniektórych ile taki głupi celownik S&B jest warty, bo mogą przedwcześnie ten świat opuścić. :033:
BLACK GUNS MATTER

Awatar użytkownika
PANPADRE
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: 30 sierpnia 2018, 09:06

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: PANPADRE »

Roar pisze:
04 stycznia 2021, 01:50
Ja mam tak, że pośród znajomych mamy umowę wsparcia w takiej sytuacji, czyli najlepiej odkupujemy rzeczy co najmniej uczciwej cenie albo ewentualnie pomagamy w sprzedaży.
Nie można zostawić rodziny z kłopotem.
Chłopie, Ty się na ludziach nie znasz. Zaufać tylko można najbliższej rodzinie i to nie zawsze. Żonie, dzieciom, rodzicom, partnerom należy pozostawić pisemne instrukcje, tak jak pisze LARPAK. Koledzy po Twoim ewentualnym odejściu rzuca się jak wściekli na Twoja kolekcje i będą udowadniać wszem i wobec, że taka np. opisana powyżej CZ 75B warta około 1500 złotych, na DZIEŃ DZISIEJSZY może być sprzedana najwyżej za stówę (złotych). Realia życia. Dlatego najbliższym, dziedziczącym osobom należy pozostawić pisemne, jasne i klarowne instrukcje. Można je ewentualnie potwierdzić notarialnie jako swoistą formę testamentu.

A temat w dobie wirusa jest bardzo aktualny i to dla wszystkich.

Bolo1
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 22 listopada 2019, 17:15

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: Bolo1 »

LARPAK pisze:
04 stycznia 2021, 01:05

Niejednokrotnie kupujemy jakieś dodatki, które udaje nam się zdobyć w dobrej cenie lub ich wartość po jakimś czasie wzrasta.
Dla przykładu magazynki do TT wz. 33 - kiedyś ich cena oscylowała w granicach 15 - 25 zł na allegro, a obecnie jest to 90 - 99 zł. Kto kupił w okazyjnej cenie kiedyś to teraz tylko zarobi, nawet jak rodzina będzie chciała sprzedać to obniży cenę do 70 zł, a i tak zarobią - pamiętajmy, że są ludzie, którzy żyją starymi cenami i dla nich jest to warte nadal 15 - 25 zł i tyle zaproponują "a bo to pani wie po 20 zł to dam 10 zł bo używane".
Jak to z tym przysłowiowym kijem, zawsze są dwa końce - nikt nie zagwarantuje, że przytoczone magazynki za 2-3 lata nadal będą po 90-99 zł a nie np. po 15 zł.
Druga sprawa, są "żony" które nadal uważają, że to "żelastwo" to tylko problem i chętnie pozbędą się go za "darmo".
Wszystko zależy od tego, jak do całej sprawy podchodzi rodzina plus, jak kolega Wiedzmin napisał, edukacja.

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6697
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

@Wiedzmin:
przeczytaj uważnie co napisałem bo jeżeli problemu nie ma z bronią to z osprzętem już jest.
Uważasz, że ktoś będzie miał czas i głowę do tego, aby szukać każdej pierdółki.
Myślisz, że Twoi bliscy ogarną co to jest ta dziwna nakrętka - dla Ciebie oczywiste, że to osłona gwintu do AK czy AKGN albo odróżnią kopie ACOG'a od oryginału, a może magazynek do vz. 26 od UZI lub Glauberyta?

To są proste przykłady, a sam zapewne wiesz iż tego jest znacznie więcej.

U siebie z dodatków naliczyłem już jakieś 400 pozycji o ile dobrze pamiętam, a jeszcze nie spisałem wszystkiego w postaci celowników i innych pasów, ładownic, kabur itd. które posiadam.

Sądzisz, że komuś z Twoich bliskich chciałoby się zapamiętać kilkaset pozycji, a liczba ta urośnie pewnie jeszcze z biegiem lat, mi się wydaje, że nie.

Tak jak napisałem problem ten nie dotyczy wszystkich, zwłaszcza tych, którzy w kolekcji mają do kilku sztuk broni i nie zbierają dodatków do niej.

Dla laika to nie są oczywiste sprawy i google tutaj na niewiele się zda tym bardziej, że ceny chociażby broni i akcesoriów w sieci można znaleźć stare bo sklepy ich nie aktualizują i można się zdziwić.

Koledzy też nie zawsze muszą być blisko.

@Bolo1:
w kwestii edukacji patrz powyżej.

Napisałe również, że ceny należy aktualizować - wydaje mi się to nawet oczywiste i nie wiem dlaczego dla Ciebie takowe nie jest.

@PANPADRE:
niestety to jest prawda z tym co napisałeś.
Znany sklep na literę "C" wdowie po zmarłym za dubeltówkę dał coś ok. 150 zł albo i mniej, a wystawił na sprzedaż za 850 zł.

Awatar użytkownika
bezduszny
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1038
Rejestracja: 06 stycznia 2017, 20:42

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: bezduszny »

Wiedzmin pisze:
04 stycznia 2021, 10:30
Z całym szacunkiem, ale... rodzina nie potrafi posługiwać się google?
Jest Rodzina i jest rodzina.

Z bronią jest ten problem, że dla bliskich którzy nie mają "kwitów" i się na tym kompletnie nie znają, jest to spory problem... którego chcą się wyzbyć.
Broni nie wystawią na allegro... a nawet formalnie nie mają dostępu bo szafy.

W takim wypadku można sprzedać (nawet znacznie taniej ale szybko i bez problemów) albo sprzedawać i bujać się z tematem miesiącami.

KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3470
Rejestracja: 29 grudnia 2016, 06:51

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: KG92RS »

PANPADRE pisze:
04 stycznia 2021, 10:51
Dlatego najbliższym, dziedziczącym osobom należy pozostawić pisemne, jasne i klarowne instrukcje. Można je ewentualnie potwierdzić notarialnie jako swoistą formę testamentu.
Te instrukcje powinny zawierać także komplet zdjęć -> to znacząco ułatwi sprzedaż broni, która trafi do depozytu.

Wiedzmin
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 276
Rejestracja: 03 sierpnia 2020, 11:05

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: Wiedzmin »

Najlepszym pomysłem jest chyba namówienie rodziny, żeby też porobili pozwolenia i wtedy kolekcja przechodzi do swoich. :piwo:

A co do PINu do szafy, też ciekawa sprawa. Może u jednego notariusza zaszyfrowany pendrive z pinem, a u drugiego klucz do odszyfrowania owego? Zgodne z prawem to będzie?
Ostatnio zmieniony 04 stycznia 2021, 11:26 przez Wiedzmin, łącznie zmieniany 1 raz.
BLACK GUNS MATTER

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6697
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

KG92RS pisze:
04 stycznia 2021, 11:10
PANPADRE pisze:
04 stycznia 2021, 10:51
Dlatego najbliższym, dziedziczącym osobom należy pozostawić pisemne, jasne i klarowne instrukcje. Można je ewentualnie potwierdzić notarialnie jako swoistą formę testamentu.
Te instrukcje powinny zawierać także komplet zdjęć -> to znacząco ułatwi sprzedaż broni, która trafi do depozytu.
Na dysku mam zdjęcia każdej sztuki broni, wszystko posegregowane w folderach z nazwą broni - kminię jeszcze nad skorelowaniem tego w całość do jakiegoś jednego pliku - word lub excel.

Problem jest jednak taki, że te zdjęcia są z momentu zakupu i nie odzwierciedlają stanu faktycznego.

Stąd też pomysł zrobienia właśnie takiego pliku, gdzie będzie dokładny opis broni, wprowadzonych zmian, tuningu itp.
Niemalże coś jak forma ogłoszenia.
Plik łatwiej aktualizować.

Dla tych, którzy uważają, że należy edukować to polecam do małżonek nauczyć się tego wszystkiego co one wiedzą na temat kosmetyków, kwiatków, butów i innych rzeczy, którymi się interesują.
Życzę powodzenia.

I jeszcze takie pytanko: ile wam zajęło nauczenie się tego co wiecie teraz?
Pamiętajcie, że część tego można zweryfikować po waszych postach ;)

Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1215
Rejestracja: 10 stycznia 2008, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: aksel »

Zagorzałemu pasjonatowi strzelectwa naprawdę ciężko jest zrozumieć że są ludzie którzy nie kumają ani wyraźnych ani tym bardziej subtelnych różnic w sprzęcie,jego stanie,pochodzeniu, wartości.
Dla żony ( z reguły nie do końca świadomej owych niuansów,a bywają takie co z trudem odróżniają karabin od pistoletu !)
warto sporządzić łopatologiczną instrukcję postępowania z wykazem : co to jest ,jak się nazywa, cena maksymalna, cena minimalna. Ale także z info o procedurach depozytu,pozwolenia pamiątkowwego,sprzedaży poprzez depozyt itp.
Zastanawiam się wręcz nad zdjęciem zbioru broni ze wskazaniem strzałkami - nazwa, wartość.
Gdzie to powinno się znaleźć: albo u notariusza, razem z testamentem albo w szafie wraz z dokumentami ( a może za szafą ? bo pin do zamka umiera razem ze mną) . Przydałby się numer telefonu do producenta/serwisu szafy aby dało się otworzyć awaryjnie.
Jaka chmura, jakie "zakopane w plikach w komputerze" ? Zanim szanowna małżonka to odszuka ,przebijająć się przez hasła i piny ,może już dawno pogonić "żelazną szafę wraz z zalegającym złomem" w cenie ...złomu.
Mimo wszelkich obaw związanych z "przedwczesnym" ujawnieniem rzeczywistej wartości naszego zbioru,warto przegadać/przećwiczyć wariant awaryjny z małżonką lub inną dziedziczącą osobą.
Albo założyć że po naszej śmierci sprzedaż grubo poniżej faktycznej wartości już nas nie będzie bolała. Niemniej jednak podejmując określone wybory (zakupowe ) teraz, zwiększamy pulę "ja" kosztem puli "my" i możemy się nieco zrehabilitować zapewniając jak najwyższy procent odzyskania wartości.
Generalnie bardzo ważny,poważny temat i jak się rozwinie to mógłby zaistnieć na forum jako przyklejony, bo w razie "poszukiwań w internetach" -co zrobić z bronią mojego zmarłego męża? powinno dać się łatwo odnaleźć gotowe i rzetelnie podane rozwiązanie, najlepiej w dwóch/trzech alternatywach.
Guns and .....roses

LARPAK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 6697
Rejestracja: 05 grudnia 2011, 16:26

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: LARPAK »

@aksel:
dokładnie tak!

Lecz w tym wątku nie chodzi tylko o broń, ale właśnie o te wszystkie pozostałe dodatki, które zbierało się latami i przedstawiają one pewną wartość.

Jak ktoś zbiera coś więcej do posiadanej broni to wie o czym mówię, a jak już policzy ile tego ma i ile to jest warte to może się okazać, że jest z tego całkiem spora suma, a dodadjąc do tego broń to robi się już nieco więcej.

Lepiej zostawić coś po sobie.

Pomysł instrukcji postępowania odnośnie przepisów jest bardzo dobry.
Będę musiał się nad tym pochylić.

Awatar użytkownika
bezduszny
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1038
Rejestracja: 06 stycznia 2017, 20:42

Re: Nasza kolekcja po naszym odejściu jak zostawić z problemem bliskich?

Post autor: bezduszny »

LARPAK pisze:
04 stycznia 2021, 11:19
I jeszcze takie pytanko: ile wam zajęło nauczenie się tego co wiecie teraz?
Pamiętajcie, że część tego można zweryfikować po waszych postach ;)
Nie tylko czas potrzebny ale i chęć do przyswojenia tej wiedzy.

Temat do dyskusji dobry...
bo sam zaczynam się zastanawiać jak ten temat rozwiązać a dotyczy to każdego z nas bez wyjąktów.



Może zrobić umowę sprzedaży (aktualizowaną) bez daty ale z moim czytelnym podpisem na znajomego/przyjaciela ?
W razie czego cała zawartość jest jego i może nią dysponować stopniowo upłynniając nasze zabawki ?
Taka pierwsza myśl ... by częściowo nie trafiło to do depozytu i nie nastręczało trudności.

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Kolekcjonerzy”