Broń z AMW 09. 2020.

Forum poświęcone wszelkim tematom związanym z bronią posiadaną na pozwolenie kolekcjonerskie

Moderator: Moderatorzy WBP

rokada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 365
Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: rokada »

arturo111 pisze:
14 września 2020, 21:34
większe zniszczenia kolekcjonerskie to chyba kastrowanie dokonało
Niekoniecznie. Zależy, jak kastrowali. W optymistycznym przypadku nie wspawano niczego, a jedynie nieodwracalnie uszkodzono drobne, nienumerowane elementy, które ktoś, kto ma odpowiednie uprawnienia, może cakowocie legalnie zastąpić takimi samymi nieuszkodzonymi elementami. Elementami oryginalnymi, wytworzonymi w tej samej fabryce, i w czasach, w których wytworzono broń. W odróżnieniu od takich drobnych części AK radomskie frezowane szkielety raczej nie leżą już w magazynach - o ile kiedykolwiek leżały, bo wcale bym się nie zdziwił, gdyby uszkodzenie szkieletu pociągało za sobą po prostu zezłomowanie danej sztuki (oczywiście z odzyskaniem i ponownym wykorzystaniem sprawnych części, ale dany egzemplarz w sensie serii i numeru przestawał istnieć).

Nawet przyspawany do podstawy rękojeści kołek nie jest totalną tragedią, bo wymiana podstawy rękojeści to kwestia dwóch nitów i rusznikarz powinien poradzić sobie z tym bez problemu. Znacznie trudniej będzie zeszlifować te nowe oznaczenia w taki sposób, żeby nie rzucało się to natychmiast w oczy. Nie wspominając już o tym, co się wtedy stanie z oryginalną oksydą...

rokada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 365
Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: rokada »

jasi3k pisze:
15 września 2020, 00:44
Broń produkowana w takich ilościach to narzędzie, a nie dzieło sztuki - ma działać. Może i te nabijane numery przeszkadzają estetom, ale nie strzela się przez nie ani gorzej ani celniej.
Kolekcjonerzy samochodów nie kupują do kolekcji kolejnych egzemplarzy dlatego, żeby nimi jeździć na codzień do pracy. Jeżdżą nimi czasem na spotkania czy zloty (i nierzadko wożą wtedy te samochody na lawetach).

Mówimy tu o broni, kupionej dla mania, nie dla strzelania. Do strzelania GN z takim napisem nadaje się równie dobrze, jak GN bez tego napisu, i z tym nikt raczej nie będzie polemizował.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 00:44
Natomiast dokładnie odzwierciedlają historię egzemplarza i pozwalają odróżnić go od tych z bojową historią.
Napis "PL AMW" to nie jest historia bojowa. To jest "historia" magazynowa. "Historia" w cudzysłowie, bo to pewnie napis dodany tyle miesięcy temu, ile dziesiątków lat liczy sobie ta broń.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 00:44
Jak na samochodzie jest napisane "przeprowadzki Zbyszek", to nie przejdzie bajka, że był na biegunie podczas wyprawy w 1974r... Ale to też jest historia, tylko mniej kolorowa...
Jak GN będzie miał na kolbie wyryte "WKU Czarnków jesień 75-77", to nie będzie mi to przeszkadzało, bo to będzie historia. Dwa lata z życia jakiegoś człowieka, który - odpukać - być może już nie żyje, a nie dwie minuty pracy urzędnika, który w lutym 2020 między kawką a telefonem do żony podpisał jakiś kwit, nakazujący naniesienie tych pięciu liter.

Awatar użytkownika
jasi3k
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 374
Rejestracja: 11 października 2016, 15:01
Lokalizacja: Okolice Warszawy

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: jasi3k »

No właśnie to nie jest to o co pytałem.
Jeszcze raz sprecyzuję pytanie: - w czym byłaby lepsza broń - leżak magazynowy (który nigdy żołnierza nie widział) bez oznaczeń AMW od tej z naniesionymi oznaczeniami? Nadal byłby to ten sam leżak magazynowy! Toteż bez względu na ich obecność powinien mieć taką samą wartość dla kolekcjonera, czyli żadną.
A tu się okazuje (tak wywnioskowałem z pierwszego zacytowanego przeze mnie posta), że jak jest białym na czarnym wydrapane, że była leżakiem, to już jest "fe", ale jakby nikt o tym nie wiedział, to staje się koszerną...
Waszym zadaniem nie jest umierać za swoją Ojczyznę, ale zrobić wszystko by wróg zdechł za swoją...

Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1124
Rejestracja: 10 stycznia 2008, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: aksel »

Że względów praktycznych takie oznaczenie nie ma żadnego znaczenia, historycznych także, ma wyłącznie wpływ na aspekt estetyczny. To jak świeża rysa na lakierze na zabytkowym aucie-serce boli. Jak już muszą to nanieść, lepiej byłoby w mniej widocznym miejscu np.na spodzie szkieletu broni. Może gdyby Ci którzy tak to wymyślili wiedzieli że może to podnieść cenę każdego egzemplarza o 2 -3 stówki...o ile tak rzeczywiście jest.
Guns and .....roses

rokada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 365
Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: rokada »

jasi3k pisze:
15 września 2020, 13:14
Jeszcze raz sprecyzuję pytanie: - w czym byłaby lepsza broń - leżak magazynowy (który nigdy żołnierza nie widział) bez oznaczeń AMW od tej z naniesionymi oznaczeniami?
Dodane oznaczenia niczego nie wnoszą (bo są współczesne i nie dokumentują niczego, co podwyższałoby wartość historyczną/kolekcjonerską tej broni), za to zmieniają stan broni w sposób inny niż wynikający z normalnego użytkowania. W tym sensie wolałbym broń, która ma lekkie rysy albo otarcia, niż taką z dodanym współcześnie bezsensownym napisem.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 13:14
Toteż bez względu na ich obecność powinien mieć taką samą wartość dla kolekcjonera, czyli żadną.
Osmielę się stwierdzić, że jednak ma mocno niezerową wartość dla kolekcjonera. Gdyby było inaczej, to monety obiegowe w stanie menniczym byłyby pogardzane przez numizmatyków.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 13:14
że jak jest białym na czarnym wydrapane, że była leżakiem, to już jest "fe", ale jakby nikt o tym nie wiedział, to staje się koszerną...
Tu nie chodzi o pokzanie biało na czarnym tego, że była leżakiem. Jak jest w stanie idealnym albo prawie idealnym, to była leżakiem, bo inaczej by nie była w takim stanie. Każdy to wie. Tu chodzi o zupełnie bezsensowną zmianę stanu broni. Zmianę nie tylko nie dodającą żadnej wartości, ale wręcz zmniejszającą ją (choćby i estetyczną - w końcu lekkie ślady otarć na oksydzie to też sprawa praktycznie wyłącznie estetyczna).

rokada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 365
Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: rokada »

aksel pisze:
15 września 2020, 13:59
To jak świeża rysa na lakierze na zabytkowym aucie-serce boli.
No właśnie nie jak rysa. Rysa byłaby śladem normalnej eksploatacji. A taki napis jest działaniem świadomym i celowym. To tak, jakby na tym zabytkowym aucie sprzdawca namalował swoje logo, i to w dodatku "po taniości" - szprej z puszki, kartonowy szablon, wymiary 30cm na 50 cm, na środku drzwi kierowcy lub na masce.

Jak Leśmy oznaczał swoje bardAKi, to porafił znależć na napis takie miejsce, żeby nie kłuło w oczy. Nie wspomnę już o tym, że w tym przypadku ktoś musiał taki napis nanieść, bo prawo wymagało tego od rusznikarza, który formalnie wytwarzał tą broń. AMW niczego nie wytwarzało. Sprzedawało GN-y w takim stanie, w jakim leżały w magazynie.
aksel pisze:
15 września 2020, 13:59
Może gdyby Ci którzy tak to wymyślili wiedzieli że może to podnieść cenę każdego egzemplarza o 2 -3 stówki...
Im absoltnie ne zależy na tej cenie, bo ich wynagrodzenie nie jest w żaden sposób z nią związane.
aksel pisze:
15 września 2020, 13:59
o ile tak rzeczywiście jest.
2-3 stówki to za mało, żeby zrównoważyć takie oszpecenie. 4100 za oszpeconą albo 4400 za nieoszpeconą? Strzelnice nie wezmą za 4100, bo im się bardziej opłaca kupić dwa inne AK po 2 tysie każdy. A kolekcjonerzy wezmą za 4440 bez mrugnięcia okiem, bo niecałe 10% to nie jest żadna cena za brak tego napisu.

Awatar użytkownika
jasi3k
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 374
Rejestracja: 11 października 2016, 15:01
Lokalizacja: Okolice Warszawy

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: jasi3k »

To nie tak żebym się personalnie czepiał czy chciał wywołać jakąś awanturę - każdy ma prawo myśleć po swojemu, ale nadal mam pewne logiczne wątpliwości...
Po pierwsze przypomniał mi się może seksistowski, ale nadal zabawny żarcik, iż nieużywanie samochodu aby nie stracił na wartości to jak niekonsumowanie związku aby kobieta nie straciła figury (w domyśle: dla następnego)...
To tyle słowem dygresji...
rokada pisze:
15 września 2020, 14:50
W tym sensie wolałbym broń, która ma lekkie rysy albo otarcia, niż taką z dodanym współcześnie bezsensownym napisem.
No ale ta broń nie ma rys właśnie dlatego że jest nowa z magazynu. I właśnie to podkreślają bicia AMW. Z punktu widzenia używania (czyli strzelania a nie patrzenia), to nawet lepsza historia (bezwypadkowy, nie szpachlowany).
rokada pisze:
15 września 2020, 14:50
Gdyby było inaczej, to monety obiegowe w stanie menniczym byłyby pogardzane przez numizmatyków.
Tylko że numizmatycy zbierają monety, które poza wyglądem i warością umowną nic sobą nie reprezentują i do niczego się nie nadają... Jak zresztą i znaczki. Jeszcze rozumiem, jak ktoś złoto czy srebro zbiera, ale znaczki czy bezużyteczne krążki? To zawsze kojarzy mi się ze zbieraniem śmieci...
Zresztą co to za obiekt westchnień, którego po sześćdziesięciu latach od produkcji można kupić 1139 funkiel nowych...
rokada pisze:
15 września 2020, 14:50
Tu nie chodzi o pokzanie biało na czarnym tego, że była leżakiem. Jak jest w stanie idealnym albo prawie idealnym, to była leżakiem, bo inaczej by nie była w takim stanie.
Jeśli tak, znaczy dokładnie to co napisałem wyżej - broń w stanie idealnym z magazynu nie ma żadnej wartości historycznej, i takie nowe bicie zapewnia że nikt jej nie "wyświechta", nie dowali tekstu "WKU Czarnków jesień 75-77" i nikogo nie oszuka co do jej faktycznego pochodzenia.
rokada pisze:
15 września 2020, 14:50
2-3 stówki to za mało, żeby zrównoważyć takie oszpecenie. 4100 za oszpeconą albo 4400 za nieoszpeconą? Strzelnice nie wezmą za 4100, bo im się bardziej opłaca kupić dwa inne AK po 2 tysie każdy. A kolekcjonerzy wezmą za 4440 bez mrugnięcia okiem, bo niecałe 10% to nie jest żadna cena za brak tego napisu.
A to już chyba jest kwintesencja - ten sam kawałek metalu, dokładnie w takim samym stanie, tylko bez tej drapanki, ma wartość "kolekcjonerską" dwa razy wyższą niż użytkową. Przy tym, że niedługo będzie ich 1300 sztuk do kupienia ot tak, w każdym sklepie z bronią za rogiem... Koledzy, to już jest snobizm... Bo nie znam innego określenia sytuacji w której kupuje się auto w stanie idealnym, przy tym że za pół ceny można kupić auto w identycznym stanie mechanicznym, tylko z wydrapanym logo dealera. To tylko udowadnia podejście "kupiłem bo mnie stać, nie to co was"... Które swoją drogą jest również zabawne, szczególnie dla tych, których stać i nie widzą potrzeby żeby się z tym afiszować...
Waszym zadaniem nie jest umierać za swoją Ojczyznę, ale zrobić wszystko by wróg zdechł za swoją...

KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3138
Rejestracja: 29 grudnia 2016, 06:51

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: KG92RS »

jasi3k pisze:
15 września 2020, 13:14
Toteż bez względu na ich obecność powinien mieć taką samą wartość dla kolekcjonera, czyli żadną.
Mylisz się zasadniczo.
Widzisz, taki na ten przykład ja: interesują mnie konstrukcje. Za to jeśli chodzi o historię danej sztuki: najlepiej, żeby jej nie było... Leżak magazynowy, jak najmniej zmodyfikowany i bliski stanowi, jaki był po opuszczeniu fabryki, to szczyt marzeń. Właśnie taka broń interesuje mnie najbardziej. W przypadku konstrukcji unikalnych, albo interesujących mnie z jakiegoś szczególnego powodu - mogą mieć historię i być zużyte (w granicach rozsądku). Egzemplarze z oznaczeniami, jak na załączonym wcześniej zdjęciu - są na samym końcu... Raz takie coś kupiłem (długi Galuberyt - nie spotkałem innego źródła) i cały czas mnie męczy. Gorsze są tylko "kastraty", czyli broń przerabiana przez kowala - ale niewiele gorsze.

Wspomniany tutaj GN, bez widocznych na zewnątrz obcych oznaczeń, to szczyt marzeń. Oszpecony - jest tylko troszkę więcej warty od złomu.

rokada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 365
Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: rokada »

jasi3k pisze:
15 września 2020, 22:17
Po pierwsze przypomniał mi się może seksistowski, ale nadal zabawny żarcik, iż nieużywanie samochodu aby nie stracił na wartości to jak niekonsumowanie związku aby kobieta nie straciła figury (w domyśle: dla następnego)...
Zrobiłeś milczące założenie, że ludzie chcą coś mieć wyłącznie (a przynajmniej głównie) z powodów stricte użytkowych. Mam obawy, że na tym forum przyjmowanie takiego założenia nie jest najlepszym pomysłem. Więcej o tym na końcu tego posta.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 22:17
No ale ta broń nie ma rys właśnie dlatego że jest nowa z magazynu. I właśnie to podkreślają bicia AMW.
Podkreślają? Raczej przekreślają :( Z tymi napisami już nie jest taka, jaka wyszła z fabryki. I te napisy nie dokumentują niczego. Nie oznaczają wcale "to broń, która została zapakowana do skrzyni w fabryce, i opuściła skzynię dopiero w celu naniesienia tego napisu". Oznaczają jedynie, że AMW sprzedało tą broń.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 22:17
Tylko że numizmatycy zbierają monety, które poza wyglądem i warością umowną nic sobą nie reprezentują i do niczego się nie nadają...
Nadają się. Do płacenia nimi, na przykład w sklepie. Oczywiście nie wszystkie się do tego nadają - tak samo, jak nie wszystkie sztuki broni w zbiorach kolekcjonerów broni nadają się do strzelania z nich.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 22:17
A to już chyba jest kwintesencja - ten sam kawałek metalu, dokładnie w takim samym stanie, tylko bez tej drapanki, ma wartość "kolekcjonerską" dwa razy wyższą niż użytkową.
Owszem, ma. Wiele rzeczy ma dużo większą wartość kolekcjonerską niż użytkową.
jasi3k pisze:
15 września 2020, 22:17
Jeszcze rozumiem, jak ktoś złoto czy srebro zbiera, ale znaczki czy bezużyteczne krążki? To zawsze kojarzy mi się ze zbieraniem śmieci...
[...]
Koledzy, to już jest snobizm... Bo nie znam innego określenia sytuacji w której kupuje się auto w stanie idealnym, przy tym że za pół ceny można kupić auto w identycznym stanie mechanicznym, tylko z wydrapanym logo dealera.
Mam wrażenie, że nie zauważasz, że ta dyskusja jest prowadzona na forum, nieprzypadkowo nazywającym się "Kolekcjonerzy". Zacytowane powyżej Twoje wypowiedzi wydają się świadczyć, że idea kolekcjonowania czegoś (kolekcjonowania, nie gromadzenia) nie przemawia do Ciebie, OK, masz oczywiście do tego prawo. Ale pamiętaj, że jeśli chcesz jednocześnie prezentować takie podejście oraz uśwadamiać kolekcjonerów, jaka broń powinna mieć dla nich wartość, to niejako sam ustawiasz się na pozycji trudnej do obrony.

W takim razie napiszę jasno: to jest (była?) rozmowa o przydatności tych GN-ów dla kolekcjonera, nie dla strzelca. Do mania, nie do strzelania. To nie jest dział "Broń i amunicja - WBP". W tamtym dziale napis "PL AMW" byłby nieistotny. W tym dziale jest mocno istotny.

Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1124
Rejestracja: 10 stycznia 2008, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: aksel »

Obrazek
A tak wygląda to alternatywnie ,plus dodatkowa literka dobita nienachalnie do numeru seryjnego aby był "nowy" ,bo broń wszak nowowytworzona. Jak dla mnie do zaakceptowania.
Guns and .....roses

rokada
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 365
Rejestracja: 04 stycznia 2018, 20:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: rokada »

Wygląda znacznie lepiej (o co zresztą nietrudno, bo ten napis "PL AMW" jest porówywalny chyba tylko z niektórymi TGunami i nowym Gun Dealerami). Czy to złudzenie, czy ten GN jest malowany?

Co do dodawania literek do numeru, to zagadkę dla mnie stanowi powód takiego postępnowania. Przecież bez tej dodanej literki numer broni nadal jest unikatowy (bo był taki jeszcze przed wytworzeniem nowej broni na bazie części od starej). Ktoś wie może, dlaczego rusznikarze tak robią? Z czystej obawy przed tym, że ktoś się do nich przyczepi, jak nie zmienią ntego numeru?

Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1124
Rejestracja: 10 stycznia 2008, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: aksel »

Złudzenie , jest to oksyda ,cały jest w oksydzie i to ładnej. I to mimo tego że pierwsze czyszczenie dawało niesamowitą ilość rdzawego brudu na kolejnych szmatkach. Nie było żadnych nalotów,wżerów , plam itp. ,tylko jakby cała powierzchnia szkieletu ,zwłaszcza w środku była rdzawobrudna. Absolutnie bez otarć ,rys i śladów użytkowania. Aż zacząłem podejrzewać że przeoksydowany ponownie ale nic na to nie wskazuje. Egzemplarz piękny ,wybrałem wersję z osłonami i kolbą w sklejce, bo taka mi się bardziej podoba. Tylko chwyt jest ebonitowy. Lufa oczywiście lustro. Oglądałem ze wszystkich stron,wygląda na całkiem nieużywany. Jest tak nieskazitelny że aż żal strzelać. Ale spróbowałem na 50 i 100 m. Strzelnica z kiepskim oświetleniem tarczy ale i tak skupienie bardzo ok. ,wyraźnie lepiej od wojskowych wymagań. Na STV gorzej,na Barnaulu lepiej. Oczywiście po strzelaniu umyty najpierw gorącą wodą a później odpowiednio zakonserwowany.
Teraz cieszy oko....
Guns and .....roses

Awatar użytkownika
jasi3k
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 374
Rejestracja: 11 października 2016, 15:01
Lokalizacja: Okolice Warszawy

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: jasi3k »

rokada pisze:
16 września 2020, 22:47
W takim razie napiszę jasno: to jest (była?) rozmowa o przydatności tych GN-ów dla kolekcjonera, nie dla strzelca. Do mania, nie do strzelania.
Pozwolę sobie zauważyć, że temat na to nie wskazuje, zaś otwierający post Polarms odnosi się tylko do cen... Wątek wartości kolekcjonerskiej zaczyna się potem.
Jakkolwiek:
rokada pisze:
16 września 2020, 22:47
Zrobiłeś milczące założenie, że ludzie chcą coś mieć wyłącznie (a przynajmniej głównie) z powodów stricte użytkowych.
(...)
Mam wrażenie, że nie zauważasz, że ta dyskusja jest prowadzona na forum, nieprzypadkowo nazywającym się "Kolekcjonerzy". Zacytowane powyżej Twoje wypowiedzi wydają się świadczyć, że idea kolekcjonowania czegoś (kolekcjonowania, nie gromadzenia) nie przemawia do Ciebie, OK, masz oczywiście do tego prawo.
(...)
To nie jest dział "Broń i amunicja - WBP". W tamtym dziale napis "PL AMW" byłby nieistotny. W tym dziale jest mocno istotny.
z tym się zgadzam - mało mam w swojej duszy z artysty i umiem docenić tylko wartość użytkową. Zabieram się do działu bliższego moim przekonaniom. 8-)
Waszym zadaniem nie jest umierać za swoją Ojczyznę, ale zrobić wszystko by wróg zdechł za swoją...

KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 3138
Rejestracja: 29 grudnia 2016, 06:51

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: KG92RS »

rokada pisze:
16 września 2020, 23:38
Co do dodawania literek do numeru, to zagadkę dla mnie stanowi powód takiego postępnowania.
Przyznam, że też nie znam przyczyny takiego postępowania. Tym bardziej, że jest co najmniej jedna firma, która tego nie robi -> czyli nie jest to konieczne.

Awatar użytkownika
aksel
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1124
Rejestracja: 10 stycznia 2008, 13:13
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Broń z AMW 09. 2020.

Post autor: aksel »

Być może dla pewności że gdzieś w papierach/komputerach nie "wyskoczy" że są/były dwa takie same numery takiej broni. Taka sytuacja może być niewygodna gdy w przyszłości jakaś "komisja weryfikacyjna" będzie decydować czy broń uznają za nowowytworzoną i pozwolą ją zatrzymać posiadaczowi czy też jako "była wojskowa automatyczna" podlega zwrotowi/ utylizacji lub choćby staję się niesprzedawalna. A zatem to bądź nadmierna bądź uzasadniona ostrożność "nowowytwórcy" na poczet przyszłych uwarunkowań prawnych jakie narzuci nam Unia albo nasi geniusze ustawodawcy. Czy ta dodatkowa literka wystarczy by"uratować" broń od niebytu ....hmm..kto wie , ale jeśli miałaby to przymknę na nią oczy.
Guns and .....roses

Wróć do „Kolekcjonerzy”