Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Forum poświęcone wszelkim tematom związanym z bronią posiadaną na pozwolenie kolekcjonerskie

Moderator: Moderatorzy WBP

magnat2532
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: 12 lutego 2020, 19:07

Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: magnat2532 »

Czesc wszystkim!

Na poczatek przeprosze za brak polskich znakow.
Chce podzielic sie z wami moimi doswiadczeniami zwiazanymi z ubieganiem sie pozwolenie (pelna kolekcja).
Byc moze niektorym z was przydadza sie informacje ktorymi postaram sie podzielic. Podlegam pod WPA Katowice.

Pierwszy etap:
- W marcu 2020r dolaczylem do stowarzyszenia o charakterze strzeleckim oraz kolekcjonerskim. W moim przypadku nie mam zadnych oplaty u was zalezy gdzie dolaczycie pewnie jakies beda ale niewielkie.

Drugi etap:
Badania... tutaj sie troche rozpisze.

*Psycholog: na wstepie dostalem kartki z pytaniami nie wiem ile dokladnie ich tam bylo, pytania sa proste ale warto sie nie spieszyc i odpowiadac na nie tak jak myslimy na prawde poniewaz powtarzaja sie tylko ze zmieniona forma. Nastepnie test na inteligencje, ksiazka z obrazkami w ktorej trzeba dopasowywac, nic trudnego jednak warto nie spieszyc sie i zastanowic. Na koniec rozmowa z Pania psycholog na temat tego czy naduzywam alkoholu, skad wziela sie u mnie pasja do strzelectwa oraz kolekcjonowania broni oraz jak dlugo to juz trwa, jakie mam relacje z rodzina czy mam dziewczyne/zone. Na koniec dostajemy kartke ktora zalaczamy we wniosku.

*Lekarz: tutaj zostaja nam wykonane podstawowe badania takie jakie wzrok,sluch,waga,cisnienie,rownowaga, pytania o choroby czy jakies posiadamy. Na koniec dostalem od Pana doktora skierowanie do psychiatry.

*Psychiatra: u psychiatry jest jedynie rozmowa na temat tego czy naduzywamy alkoholu jakie mamy relacje z rodzina oraz skad pomysl na robienie pozwolenia. W sumie bardzo podobnie jak u psychologa jednak same pytania bez zadnych testow.

*Okulista: badania okulistyczne najbardziej mnie zmeczylo, tak zwane badanie perymetryczne. Przykladamy glowe do maszyny widzimy czerwona kropke, wokol niej beda pojawiac sie inne kropki kiedy je zauwazymy klikamy przycisk i tak przez okolo 10min na jedno oko i drugie. Nastepnie spotkanie z Pania doktor krotkie badanie wzroku i tyle.

- Koszta:
*Psycholog - 200zl
*Lekarz - 200zl
*Psychiatra - 150zl
*Okulista - 280zl
SUMA: 830zl


- Trzeci etap:

*Wniosek do WPA, wzor wniosku znalazlem na stronie WPA. Wniosek jest prosty do wypelnienia tym bardziej ze w internecie mozna znalezc duzo podpowiedzi jak zrobic to prawidlowo, osobiscie ubiegam sie o 10 sztuk broni centralnego zaplonu oraz gladkalufa (nie interesuje mnie boczny i inne dostepne na to pozwolenie) Jednak osoby ktore zdecyduja sie dodac cos do wniosku badz zrezygnowac z jakiegos rodzaju broni moga to zrobic tuz przed egzaminem. Do wniosku dolaczymy komplet badan, zdjecia o rozmiarach 3x4cm oraz oplate skarbowa 242zl.

- Czwarty etap:

*Wywiad z dzielnicowym, przez pandemie czekalem okolo 2 miesiace na spotkanie z Panem dzielnicowym... W innych okolicznosciach pewnie juz byloby po wszystkim. Samo spotkanie wygladalo tak ze umowilismy sie u mnie, krotka rozmowa na moj temat i w sumie tyle.

Tydzien temu dostalem infomacje z WPA od Pana ktory prowadzi moja sprawe ze wkrotce odbedzie sie egzamin o czym zostane poinformowany listownie. Jak narazie to tyle z moich doswiadczen. Po egzaminie napisze drugi post z relacja jak to wygladalo. Aktualnie przygotowywuje sie do teori oraz praktyki. Mam nadzieje ze pomoge kilku osobom i uproszcze droge do pozwolenia.

K.B.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 05 maja 2008, 11:39

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: K.B. »

Z tymi badaniami to straszne zdzierstwo. Ja byłem tylko u psychologa i lekarza, razem zapłaciłem 300 zł.

Tomtap
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 524
Rejestracja: 31 października 2018, 09:47

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: Tomtap »

Zgadzam się z przedmówcą, że jakoś drogo te badania. Jak rozumiem w związku z tym, że kolekcjonerskie, a nie sportowe, to robione indywidualnie i zapewne w tym jest problem.
Jeśli klub organizuje szkolenie/egzamin (oczywiście mowa o ścieżce sport), to zwykle załatwia również badania - w ten sposób, że ustawia zestaw lekarzy na grupowy spęd uczestników i taki "hurt" jest tańszy zwykle o połowę.
No i w ogóle warto w ten sposób robić pozwolenie, bo wszystko jest załatwiane na gotowo, egzamin w klubie na klubowym sprzęcie, mniej stresu, mniej problemów.
W każdym razie takie są moje doświadczenia w temacie, że było łatwo i sympatycznie.

Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: Sorge »

magnat2532 - sporo przepłaciłeś za badania. Szukałeś w ogóle tańszej alternatywy w swoim regionie?
Ponieważ będę rozszerzał swoje zezwolenie muszę przejść kolejne badania (wszystkie). Ja zrobiłem tak. Wszedłem na forum. Poczytałem o badaniach w Łodzi i okolicach (bo tu mieszkam). Koledzy polecali ośrodek medyczny "Jarmed", który za komplet badań bierze 200 zł. Zadzwoniłem, potwierdzili, umówiłem wizytę na przyszły tydzień. Mam umówionych lekarzy jednego po drugim od 14:00 do 16:30. Lekarz, psycholog, psychiatra, okulista - 200 zł komplet badań. Indywidualnie... nie grupowo.

magnat2532
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: 12 lutego 2020, 19:07

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: magnat2532 »

Mieszkam w Częstochowie, strzałem się znaleźć coś taniej ale terminy były kosmiczne za miesiąc, dwa. Lekarz zwykły też chciał mnie naciągnąć na kasę dlatego wysłał mnie do psychiatry którego sam mi polecił.. I on też mnie skasowal

Revolut
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 429
Rejestracja: 14 stycznia 2008, 15:03
Lokalizacja: RSA

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: Revolut »

Nie mylcie badań do patentu/licencji, z badaniami do pozwolenia.

Normalne ceny zaczynają się od około 400zł, jeśli robimy wszystko w jednym miejscu. Jeśli musimy zrobić samodzielny objazd, to tak to niestety wygląda.

Już nie pamiętam kwot, ale psychologa (150?) i psychiatrę(150?) miałem osobno, jedynie badania krwi itd, orzecznika i okulistę miałem w jednym miejscu (300?).
Wiatr, CP, Nitro.

Sorge
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 28 maja 2020, 20:12

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: Sorge »

Revolut pisze:
17 czerwca 2020, 11:38
Nie mylcie badań do patentu/licencji, z badaniami do pozwolenia.

Normalne ceny zaczynają się od około 400zł, jeśli robimy wszystko w jednym miejscu. Jeśli musimy zrobić samodzielny objazd, to tak to niestety wygląda.
Nie mylę. Robię badania do nowego pozwolenia na broń, bo starego nie mogę rozszerzyć o kolejne sztuki broni (wydane za czasów starej ustawy). Komplet 200 zł - Jarmed s.c. NZOZ w Łodzi. Telefon: 42 655 03 30.
Chcesz to sprawdź.
Ostatnio zmieniony 17 czerwca 2020, 12:14 przez Sorge, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Panczo_
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 10 sierpnia 2016, 20:27

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: Panczo_ »

w Katowicach za komplet biorą 450 zł.
7,62x39x2, 357 Magnum/38 Special, 9x19, 22 LRx2, 12/76

Piotrek89
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 21 lutego 2019, 20:30

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: Piotrek89 »

magnat2532 pisze:
16 czerwca 2020, 20:45
Chce podzielic sie z wami moimi doswiadczeniami zwiazanymi z ubieganiem sie pozwolenie (pelna kolekcja).
magnat2532 pisze:
16 czerwca 2020, 20:45
osobiscie ubiegam sie o 10 sztuk broni centralnego zaplonu oraz gladkalufa (nie interesuje mnie boczny i inne dostepne na to pozwolenie)
Wybacz sprostowanie ale ubiegasz się o pozwolenie na broń centralnego zapłonu i gładkolufową w celach kolekcjonerskich. To nie jest "pełna kolekcjonerka", a mocno ograniczona tylko do dwóch rodzajów. Pełna by była na wszystkie rodzaje wymienione w ustawie.

gustaff88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: 09 września 2017, 16:16

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: gustaff88 »

Też nie rozumiem dlaczego bez bz.
Nic więcej to nie kosztuje. A kupować bz nie musisz.
A za 2 lata, czysto hipotetycznie, wymyśli Ci się że chcesz bz i wtedy są dodatkowe niepotrzebne koszty

K.B.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 05 maja 2008, 11:39

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: K.B. »

Gustaw ma rację, zrób sobie pozwolenie na wszystko. Miej to z głowy. Tym bardziej, że to ani nic więcej nie kosztuje, ani nic trudniejsze nie jest. A gusta się zmieniają, może Ci się zachcieć jakiegoś boczniaka. Albo w spadku dostaniesz, albo po okazyjnej cenie.

magnat2532
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: 12 lutego 2020, 19:07

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: magnat2532 »

Chętnie bym zrobił boczny ale podobno ciężko zdać, a koszta poprawek są ogromne.

KG92RS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 2865
Rejestracja: 29 grudnia 2016, 06:51

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: KG92RS »

magnat2532 pisze:
17 czerwca 2020, 14:37
Chętnie bym zrobił boczny ale podobno ciężko zdać
Dlatego łatwiej najpierw zdać patent i dostać licencję, a dopiero potem występować o PEŁNE kolekcjonerskie, bo licencja zwalania z tej części egzaminu praktycznego, która pokrywa się z egzaminem na patent -> jak ktoś mi powiedział, na takim egzaminie praktycznym strzelił wyłącznie z gazówki w stronę kulochwytu :)
A na patencie DUŻO łatwiej zdać, bo strzela się na skupienie, a nie na wynik.

Tomtap
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 524
Rejestracja: 31 października 2018, 09:47

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: Tomtap »

Revolut pisze:
17 czerwca 2020, 11:38
Nie mylcie badań do patentu/licencji, z badaniami do pozwolenia.

Nie mylimy, bo w obu przypadkach jest to samo, różnica polega na tym że w kolekcji robisz komplet badań i możesz podejść do dość trudnego egzaminu, a ścieżką sportową najpierw masz badania "fizjologiczne", następnie zdecydowanie łatwiejszy egzamin na patent, później dorabiasz badania psycho (medyczne są ważne 3 miesiące) i występujesz o pozwolenie już bez egzaminu.

Ja szczerze powiedziawszy nie wiem po co robić samą kolekcję, skoro sportowa droga jest i łatwiejsza i daje o wiele szersze możliwości "użytkowe".

Jasne, trzeba co rok opłacić licencję, trzeba brać udział w zawodach, ale w moim odczuciu są to nie dość że banały, to jeszcze całkiem fajna rozrywka. A możliwości posiadania większej ilości i noszenia, plus satysfakcja z wyników w zawodach w zupełności to rekompensują.

gustaff88
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: 09 września 2017, 16:16

Re: Pozwolenie (pelne kolekcjonerskie) jak to wygladalo u mnie.

Post autor: gustaff88 »

Jak robilem sport i kolekcję to myślałem tylko i wyłącznie o strzelaniu rekreacyjnym, żeby mieć.

Teraz jest sport. PSP i KSP regularnie trenowane. IDPA i IPSC regularnie trenowane.
Do tego dochodzi powoli siłownia, sport ogólnie (dla kondychy) zdrowsze odżywianie. Same plusy ;)

Wróć do „Kolekcjonerzy”