Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

AK 47 z 1951???

Forum poświęcone wszelkim tematom związanym z bronią posiadaną na pozwolenie kolekcjonerskie

Moderator: Moderatorzy WBP

Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 10:28

Nasze Thompsony zostały zakupione na Ukrainie, w słynnych magazynach w Artiemowsku - gdzie zmagazynowano także ogromne ilości broni zdobycznej. A także akcesoria do niej. To stamtąd przed laty nastąpił wysyp ogromnych ilości ładownic do Mausera 98k (nowych i używanych), kabur (twardych i miękkich) do P38, kabur do P08, policyjnych kabur do HSc, w stanach mintowych i używanych, magazynowych ładownic do G43 - oraz Bóg wie czego jeszcze. Nawet spore ilości pasków do wehrmachtowskich chlebaków - głównie Luftwaffe - pochodzą z tych magazynów. Widać je jeszcze na rynku nawet i teraz. A były składowane przez Sowietów jako... pasy nośne do broni. Notabene - pierwsze, spore ilości takich pasków wyrzucił na rynek (w poprzedniej dekadzie) brytyjski Ryton Arms importujący z Ukrainy broń niemiecką i radziecką.

Skąd Thompsony akurat w Artiemowsku? Po rozpadzie ZSRR nowopowstałe kraje podzieliły się uzbrojeniem Armii Radzieckiej. Tym w bieżącej eksploatacji, oraz tym zmagazynowanym. Artiemowsk ze swoimi magazynami znalazł się na Ukrainie. A w nim Mausery 98k "z ixem", remontowane Mosiny 91/30, karabiny przeciwpancerne PTRS-41 (tak, te widziane na wielu, wielu filmach z walk w Donbasie), P38, ViSy, hiszpańskie Stary używane przez Wehrmacht - oraz i Thompsony. Z całą pewnością Thompsony były (i są) także w innych magazynach na terenie po ZSRR - na przykład w samej Federacji Rosyjskiej w Kaliningradzie. Ale o tym później.

Do rzeczy: Thompsony zakupione przez nas były składowane tak:

Obrazek
Obrazek

Skrzynki już produkcji radzieckiej. Każda skrzynka z metryką z roku 2013. Niżej przykład jednej z nich - prawie wszystkie zapakowane do tej skrzyni peemy są produkcji Savage - a tylko jeden Auto Ordnance.

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2018-05-16, 10:32 przez POLARMS, łącznie zmieniany 2 razy.


PJU
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 813
Rejestracja: 2005-09-14, 10:36
Lokalizacja: Kraina mlekiem i miodem płynąca
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: PJU » 2018-05-16, 10:42

Piękne zdjęcia.
Gdyby nie dzieci, żona, dom i masę innych zobowiązań, mógłbym pracować u Was za chleb i wodę :-D , byleby tylko móc otwierać takie skrzyneczki :-D
Pozdrawiam
Piotrek


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 11:06

Skupmy się na egzemplarzach produkcji Savage - tych w całej dostawie było 95%. Tak jak na powyżej przedstawionym zdjęciu - są to peemy z numerami seryjnymi oscylującymi w okolicach 500xxx. Czyli jest to ostatni wariant produkcyjny 1928A1 - z gładką już lufą, uproszczoną szczerbiną Lymana, rączka suwadła już bez molety. Savage produkował Thompsony model 1928 oraz 1928A1 w okresie kwiecień 1940 - wrzesień 1942 - a łączna liczba to około 750 000 egzemplarzy.

A teraz do meritum. Pytanie: jak Thompsony były wykańczane fabrycznie? Pytanie za milion dolarów.... Oprócz miliona dolarów konia z rzędem temu, kto jest w stanie odpowiedzieć :-D Nie jest ono bowiem proste - i w sumie... nie ma na nie odpowiedzi :one:

Wydaje się to niemożliwe... Może na początek weźmy pod uwagę czynniki: okres produkcji. Czy wykończenie powierzchni sprzed grudnia 1941 jest lepszej jakości? Czy zmienia się w trakcie trwania wojny? Czy jest coraz szybsze, gorszej jakości? Jeśli tak, to od jakiego momentu? W obu fabrykach jednocześnie? A u subkontraktorów dostarczających poszczególne elementy? No sięgnijmy sobie np. na popularne forum http://www.machinegunboards.com :-D Tak, to nie jest źródło, jak poważna książka (w których i tak wypisuje się często totalne bzdury) - ale zobaczmy, czy dla amerykańskiego kolekcjonera są to sprawy oczywiste. Uncle google - fraza "machinegunboards thompson blueing" - zapraszam. No i? Hahaha!!! Co uczestnik, to inne zdanie. Ogólnie wszyscy są zgodni - przedwojenna produkcja to wykończenie oksydą, powierzchnie gładkie, polerowane, dobra jakość wykonania całej broni. A w trakcie wojny? Do wyboru:

- były oksydowane
- były oksydowane i parkeryzowane w obu fabrykach
- tylko w Savage
- tylko w Auto Ordnance
- były parkeryzowane tylko te, które były wyremontowane
- to nie jest parkeryzacja, tylko taki kolor oksydy
- były pakeryzowane fabrycznie, ale od któregoś momentu
- oryginalna oksyda ma być ciemna, matowa, inne to remonty
- oryginalna oksyda ma być jasna, połysk, inne to remonty
- fabrycznie nie były oksydowane, tylko miały pokrycie DuLite

oraz dziesiątki innych opinii.... Jedno co z tego wynika PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ... To to, że NIE MA JEDNOZNACZNEJ KONSTATACJI.... w tej kwestii...

Dlaczego? Ano odpowiedź jest w miarę prosta: nie bardzo wiadomo, które Thompsony zachowane w obiegu są w oryginalnym, fabrycznym wykończeniu. Winny jest m.in. ogromny amerykański program remontów broni rozpoczęty po zakończeniu wojny. Można sobie o nim przeczytać np. tutaj: http://www.uscarbinecal30.com/postwar.html
(w odniesieniu do M1 carbine). Można spokojnie przyjąć, że dotyczył on również Thompsonów. Operacja na gigantyczną skalę, w której brały udział arsenały armii USA w kraju, jak i w Japonii. Oraz np. w zakładach FN w Belgii.

Bardzo odważnie, wręcz brawurowo - brzmi na tym tle teza, że tylko Thompson w oryginalnej oksydzie "ma wartość kolekcjonerską"... Ale nie znęcamy się zanadto, jedziemy dalej.


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 11:22

A teraz fotka zbiorcza naszej próbki zrobiona przed chwilą (wszystko Savage, jak powiedziano wcześniej, numery w okolicy 500xxx)
Obrazek

Co widzimy? Na przemian komory koloru czarnego oraz czerwonego. Rączki (i całe suwadła) - czerwone, ale kilka czarnych. Szczerbiny Lymana - o dziwo wszystkie czarne. Lufy - wszystkie czarne. Kompensatory - wszystkie czarne.

O co tutaj chodzi?

Zbliżenie:
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 11:45

Do programu remontowania broni, któremu uszedł MAŁO KTÓRY M1 Carbine, Garand, Thompson czy Colt 1911 - możemy dołożyć jeszcze dekady obrotu zarejestrowanymi w BATF egzemplarzami Thompsona. Ile z nich został fachowo przeoksydowanych, by podwyższyć ich wartość? Wiadomo - ładniejszy, to droższy ;laughing:
A co z Thompsonami sprzedanymi do innych krajów? Ano to: jaka jest gwarancja, że akurat te mają oryginalną oksydę? Skoro nie wiadomo, jak ma ona wyglądać? Czy Thompson eksportowany do Francji Vichy - który potem znalazł drogę z powrotem do arsenałów Francji - a potem na rynek kolekcjonerski - jest na pewno w oryginalnej oksydzie? A Thompson sprzedany do Jugosławii Tito? A skąd wiadomo, że taki Thompson, jaki widzimy na wielu filmach z walk w Jugosławii - nie jest po remoncie powłoki? Ale możemy zadać bardziej podstępne pytanie - a może taki Thompson z fotki z Sarajewa został wyremontowany w USA - JESZCZE PRZED DOSTARCZENIEM GO DO JUGOSŁAWII?

Notabene - Thompsony M1 oraz M1A1 - te które były dostępne na rynku w Polsce - pochodzą wszystkie z arsenałów po Jugosławii. Konkretnie - z demobilu po Słowenii.

Kolejna ciekawostka. Dokładniejsze pokazanie czerwonej komory - z czarną lufą. Na komorze widać ślady uderzania - pod oksydą. Czyli najpierw było uderzane - a potem oksydowane:

Obrazek


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 11:58

Czy oksyda na naszych Thompsonach jest fabryczna? A na to pytanie bardzo łatwo odpowiedzieć - nie jest. Oto dowody:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na zdjęciach widać wyraźnie wżery pokorozyjne - pokryte oksydą. Mamy zaledwie kilka takich parchatych sztuk - ale są to egzemplarze z czarną i czerwoną komorą. Czyli znowu - najpierw była korozja, potem było czyszczenie - a potem oksyda. Drugim dowodem są wątki we wcześniejszych postach. Dlaczego broń w miarę zwartym bloku numerycznym (znowu - okolice numeru 500xxx) miałaby mieć komorę raz koloru czerwonego - a raz czarnego? Jest to po prostu oksyda naniesiona podczas remontu - może przez dwa różne warsztaty, a może w róźnych okresach - stąd różnice. Nie wiadomo - pewne jest - jest to, w obu wypadkach, oksyda remontowa.

Ważny szczegół: korozja w wypadku tych egzemplarzy nie była czyszczona papierem ściernym czy czymś podobnym. Wszystko wskazuje na to, że korozja w tym wypadku była usunięta metodą piaskowania. Fabryczne ślady po frezarce są zachowane, poza wżerami, w idealnym stanie.


Awatar użytkownika
strk
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1675
Rejestracja: 2014-07-16, 17:37
Lokalizacja: 3miasto
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: strk » 2018-05-16, 12:00

PJU pisze:Piękne zdjęcia.
Gdyby nie dzieci, żona, dom i masę innych zobowiązań, mógłbym pracować u Was za chleb i wodę :-D , byleby tylko móc otwierać takie skrzyneczki :-D


Może na wakacje potrzebują pracowników sezonowych? Ja też mogę za wikt i opierunek ;laughing:

Bardzo ciekawe rzeczy tu czytamy i piękne foto, Kolego POLARMS.
PSSK-DB vice-president
LOK Certified Range Officer
Obrazek


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 12:13

Jeszcze drobiazg: rączki suwadła. Oprócz różnicy w kolorze pomiędzy dwoma egzemplarazmi - widać także występującą w niektórych egzemplarzach rączkę moletowaną. W tym wariancie raczej nie powinno jej już być. Jest to więc poszlaka wskazująca na remont - suwadło wsadzono "jak leci".

Obrazek

Numeracja komór spustowych - mamy cztery możliwości:

1) Pojedynczy numer - zgodny z numerem komory
2) Pojedynczy numer - niezgodny z numerem komory
3) Niezgodny numer seryjny skreślony - wybity drugi (zgodny z numerem komory)
4) Niezgodny numer seryjny skreślony - wybity drugi (zgodny z numerem komory) - oraz naniesiony dodatkowy numer elektropisem - powtórzony drugi numer, a wię zgodny z numerem komory

Obrazek
Obrazek
Na tej fotce widać znowu wżery POD oksydą:
Obrazek

Elektropis, każdy kto widział Mosina 91/30 z demobilu - automatycznie kojarzy z Sowietami. W miarę ma rację. Poprawiane elektropisem numery seryjne widzimy w praktycznie każdym wyremontowanym w ZSRR Mosinie 91/30, Waltherze P38, Lugerze P08, ViSie, MG34, etc. Ale sam elektropis był już stosowany przed wojną przez np. Niemców - przykładami będą numer seryjne naniesione elektropisem na zamkach MG34 czy MP43/44/45 - to oryginalna robota fabryczna. Tutaj jednak - możemy raczej przyjąć - że jest to robota radziecka.
Ostatnio zmieniony 2018-05-16, 12:16 przez POLARMS, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 12:34

Dobra. Ustaliliśmy, że oksyda w nich nie jest fabryczna. Wszystko wskazuje - że jest radziecka.

Teraz - FARBA!

Niektóre egzemplarze (zdecydowana mniejszość) ma miejsca pomalowane czarną farbą. Ordynarnie zrobiono to pędzlem. Oto kilka fotek:

Obrazek
Obrazek
Tutaj ekstremalny przypadek. Zamalowana cała tylna część komory razem ze szczerbiną:
Obrazek
Obrazek

Farba ta jest słabej jakości, łatwo schodzi, często wystarczy zadrapać ją paznokciem i łuszczy się łatwo. Zapewne powodem jej złuszczania się jest kontakt ze smarem. Po co jest ta farba? Jest to już późniejsza konserwacja składowanej broni. Miejsca, które zaatakowała korozja - były pefidnie czyszczone papierem ściernym - a powstały liszaj maskowany był właśnie w ten sposób - zabezpieczenie antykorozyjne odsłoniętego miejsca. Jeżeli ktoś miał kontakt z ładownicami do Mausera 98k - czy do G43 - czy kaburami z magazynów ukraińskich - widział, że ich elementy metalowe (nity, knopiki) "smarnięte" są czarną farbą (rzadko - zieloną) - to ten ktoś już wie o co chodzi.

Zurueck!
Tutaj ktoś zeszlifował korozję bez zdejmowania chwytu. Korozja wyszła z powrotem:
Obrazek

A co tutaj było powodem zamalowania tego fragmentu - niestarannie maźnięta farba jednak nie pokryła całości.

Obrazek


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 12:57

A teraz małe porównanie z innym tematem. Wracamy do poprzedniej dekady: do czasów istnej erupcji części do MG34, MP44, taśmowarek do MG - wszystko to wykradane z magazynów wojskowych z Kalingradu - i przewożone do Polski. Wśród nich - MNÓSTWO magazynków bębnowych do Thompsona. Te już na pewno w oryginalnym wykończeniu fabrycznym. Nie mamy zdjęć, trochę czytelnicy muszą uwierzyć na słowo - ale podział był prosty:

1) Seymour - czarna, dobrej jakości oksyda. Napisy nie bielone.
2) Auto Ordnance - w całości szare, matowe - albo parkeryzowane, albo rodzaj oksydy. Logo firmy i napis eksploatacyjny często bielony
3) Crosby - magazynki malowane natryskowo czarną farbą, napisy nie bielone

To taki klocek do układanki :-D

Ale przy tej okazji. Wiele z tych bębnów było także zaatakowanych korozją. Konserwacja w magazynach Kaliningradu była bardzo podobna w tym wypadku - ale nie do końca. Miejsca korozji były tak samo perfidnie "jechane" papierem - ale już nigdy nie były zamalowywane. Proszę znowu uwierzyć na słowo - ale... troszkę tych bębnów przeszło przez nasze ręce. Zamiast zamalowywania - bębny były pokrywane były w całości grubym smarem konserwującym. I z farby już po prostu rezygnowano.
Tutaj taki bęben z Kaliningradu w nieaktualnej ofercie ZIB militaria. To jest MAKSYMALNIE TYPOWY PRZYKŁAD. Notabene: jest to składak - pokrywa jest produkcji Seymour, a tył Auto Ordnance. A co znaczy ZIB w nazwie firmy? Zuber International Business. Serio.

Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony 2018-05-16, 12:59 przez POLARMS, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 13:03

Teraz - logika sowieckiej konserwacji na przykładzie trzewików:

1) Trzewik w (chyba??) oryginalnej oksydzie
2) Trzewik wypolerowany do białości
3)Trzewik zamalowany w całości farbą

Obrazek
Obrazek


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 13:32

Fokat pisze:Skoro Polarms wywołał mnie do tablicy:
1. Telefon do Polarms, z pytaniem czy thompsony są kolekcjonerskie w stanie MAGAZYNOWYM.
2. Odpowiedź: Oczywiście cud miód malina, mucha nie siada, jak widać na zdjęciach, tylko zapakować w folię i do szafy S1. No normalnie strzał stulecia za circa 5,5 koła. Bedziesz Pan ZADOWOLONY ;laughing:
3. Wysyłam kolegę, bo do WAS mam jakieś 500 kilometrów.
4. Odpowiedź Kolegi, thompsony pomalowane ordynarną czarną FARBĄ, aby ukryć wżery, rdzę i Bóg wie co jeszcze. Czarna farba złazi pod palcami. Sprzedawca oznajmił, że nie ma czasu na rozmowy i jak nie kupuje, to DZIĘKUJEMY.
5. Na zdjęciach wyglądają super, bo farba maskuje wszelkie wady broni wynikające z fatalnych warunków przechowania.
Strategia WASZA polega na tym, że TELEFONICZNIE sprzedajecie BAJKI rodem z Kubusia Puchatka klientom o STANIE broni, frajerzy, którzy przyjadą, są skazani albo na zakup, albo na stratę czasu i pieniędzy.
6. Dla porównania oglądałem thompsona w regiment warszawa, broń oczyszczona, przygotowana do sprzedaży, profesjonalna pomoc i komplet REALNYCH zdjęć, Wasz Thompson to nawet nie leżał obok tego warszawskiego.
Jak Pan zauważył podałem KLASY BRONI KOLEKCJONERSKIEJ, o innych argumentach ad personam, nawet nie chce mi się pisać. Posłuchajcie SIebie czasem, co wygadujecie ludziom przez telefon....


Zamiast wysyłać gburowatego umyślnego, któremu to tak naprawdę wisi - należało pofatygować się samemu - i po prostu porozmawiać. Otrzymałby Pan czterdzieści sztuk Thompsonów do wyboru. Tylko kilka z nich miałoby podmalowania czarną farbą. Mógłby Pan sobie siedzieć w kącie i cały dzień wybierać. Bez chuchania w ucho, ponagleń itd. I kto kazałby Panu wybierać te podmalowane? Przecież mógłby Pan wziąć sobie taki kompletnie bez wżerów i bez żadnej farby. Pan sobie oglądał takiego "co nawet koło naszych nie leżał"... dobre sobie ;laughing: ;laughing: I co? Można? Sam Pan widział, że można :-D

Tak, tak. Nikt tu nie wywiera presji na klienta - że ma kupić, bo już drugi jedzie, że to ostatni, że jest głupi, jak nie kupi... Sami tego nie lubimy, gdy coś kupujemy. I tak - Pana umyślny został zostawiony sam sobie przy stole. Miał sobie oglądać do woli. A ten się zdenerwował... bo zobaczył farbę. W tył zwrot - i wrotki. Brawo!

"Słuchaj Bogdan (Andrzej, Marcin, Kamil - nie wiem) - ale syf!! Wszystko pomalowane w całości czarną farbą. Bo pod spodem - SAMA RDZA. I to jeszcze taką tanią farbą. Pewnie trzymali w piwnicy z ziemniakami - no i tak próbują wybrnąć. No i mnie zostawili. Samego. Bogdan (Andrzej, Marcin, Kamil - nie wiem) - to są oszuści!". ;laughing:

Proszę nie pluć, nie kłamać. To chwyty poniżej pasa. Co to za insynuacje, że "tam to mają komplet REALNYCH zdjęć" - czyli co? U nas zdjęcia nie są realne ?? Nie ma Pan pojęcia o tym - a jednak się Pan wypowiada. A konkretnie - PAN KŁAMIE. Na naszej stronie zawsze są zdjęcia OFEROWANEGO, KONKRETNEGO EGZEMPLARZA. Tak. Chce nam się. Proszę sobie zobaczyć obecne oferty - w tej chwili (16.05.2018) są tam dwie sztuki. Są pomalowane farbą? Całe? Really? Czy to Pan jest tym gołębiem i gramy z Panem w szachy?

Reasumując - kolejny przykład shitstormu z niczego. Jedna Pani, drugiej Pani....

A zresztą... Wcale do Pana tego wszystkiego nie piszemy - tylko do osób, które będą to przez następne miesiące, czy lata - czytać. Oni już będą wiedzieli, kto ma rację. Pan i tak już się tak wzburzył, że żadne argumenty zapewne nie dotarły.

Remontowana w arsenałach broń nie ma wartości kolekcjonerskiej... No to - to jest sensacja XXI wieku.... I to bynajmniej nie żołądkowa. No to dla tak purytańskiego kolekcjonera - polecamy poszukać sobie takiego Thompsona w "fabrycznej oksydzie" w USA. Takiego zarejestrowanego W BATF. Naturalnie musi Pan rzucić monetą, by stwierdzić, czy wydane 20 000$ - 30 000$ baksów (tak, tak) będzie ulokowane w "egzemplarzu kolekcjonerskim" :-D :-D :-D :-D
Ostatnio zmieniony 2018-05-16, 13:39 przez POLARMS, łącznie zmieniany 1 raz.


Fokat
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 269
Rejestracja: 2017-11-26, 17:16
Lokalizacja: Małopolska
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: Fokat » 2018-05-16, 15:07

Material świetny, bo wreszcie klienci się dowiedzieli za co mają dać 6 tysięcy ciężko zarobionej kasy.Aby do tego doszło należało powyzywać od kłamców i uruchomić shitstorm.
Niech Pan sobie porówna zdjęcia które tutaj prezentujecie, ze zdjęciami ze strony. Nie wiem jak komuś może swobodnie przejść słowo kłamca przez gardło, ale to chyba inna liga marketingu
Onanizm i zachwyt nad swoją Zajeb...stościa pominę milczeniem.
Prywatnie dalej uważam, że 6 koła za strucla (przepraszam magazynowy Thompson) którego oferujecie, jestb to dużo za dużo, a powyższy artykuł, tylko mnie w tym utwierdził.
Ale ja się nie znam i dam szansę PRAWDZIWYM KOLEKCJONEROM, którzy docenią Wasz geniusz marketingowy.
Ostatnio zmieniony 2018-05-16, 15:10 przez Fokat, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 425
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: POLARMS » 2018-05-16, 15:27

Ja o zupie, a ten o drugim daniu ;laughing: ;laughing:

Może tak coś bardziej merytorycznego? Pana punkt widzenia na wykończenie powierzchni Thompsonów w okresie IIWŚ? A może jakieś inne spotrzeżenia? Uwagi? Może fotki takiego "kolekcjonerskiego"?

Nie? Zamiast tego tylko plucie w monitor? Aha. No to papatki !
:-D

Pozdrawiamy
POLARMS


Fokat
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 269
Rejestracja: 2017-11-26, 17:16
Lokalizacja: Małopolska
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: AK 47 z 1951???

Postautor: Fokat » 2018-05-16, 15:47

Odpowiedzią jest jedno magiczne słowo, w mojej branży nazywa się to POPYT.
Skoro sprzedajecie takie cudo, to opinia jakiegoś niedouczonego szaraka, nie powinna mieć najmniejszego wpływu na sprzedaż, gdyż w tym czasie klienci walą drzwiami i oknami. Wręcz kolekcjonerzy zbiorowo rechoczą nad biedakiem, który nie wyczuł prawdziwie rynkowej okazji.
Szacunek za prezentację, bo naprawdę o paru rzeczach nie wiedziałem i cieszę się, że ta gównoburza wygenerowała ciekawy opis Thompsona.

Życzę dlaszych sukcesów w branży, w oparciu o dotychczasowy Model marketingowy.
A potencjalnym klientom, życzę dokładnego przeanalizowania wątku, w celu wyrobienia sobie opinii o zakupie.

BR
Maciek
Ostatnio zmieniony 2018-05-16, 15:52 przez Fokat, łącznie zmieniany 2 razy.



Wróć do „Kolekcjonerzy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości