Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

VIS z e-gun

Forum poświęcone wszelkim tematom związanym z bronią posiadaną na pozwolenie kolekcjonerskie

Moderator: Moderatorzy WBP

Awatar użytkownika
pkl66
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 149
Rejestracja: 2014-02-11, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: pkl66 » 2018-01-27, 19:01

Panowie,
Do strzelania proponuję okupacyjne Visy. Co by nie mówić polskich wiele nie zostało, pucować, pielęgnować, oszczędzać, macać i wzdychać, ale strzelać tylko od święta. To kawał historii i posiadanie polskiego Visa to nie tylko przyjemność, ale także honor i odpowiedzialność. To od każdego z nas zależy w jakim stanie nasz Vis przekażemy następcom :piwo:
Może to górnolotne, ale zachęcam do przemyśleń. Mój od dawna spoczywa w kaburce i cieszy samym swoim istnieniem


JackDaniels41
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 62
Rejestracja: 2016-06-04, 11:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: JackDaniels41 » 2018-01-28, 14:38

pkl66 pisze:Panowie,
Do strzelania proponuję okupacyjne Visy. Co by nie mówić polskich wiele nie zostało, pucować, pielęgnować, oszczędzać, macać i wzdychać, ale strzelać tylko od święta. To kawał historii i posiadanie polskiego Visa to nie tylko przyjemność, ale także honor i odpowiedzialność. To od każdego z nas zależy w jakim stanie nasz Vis przekażemy następcom :piwo:
Może to górnolotne, ale zachęcam do przemyśleń. Mój od dawna spoczywa w kaburce i cieszy samym swoim istnieniem


Moje gratulacje z powodu posiadania i rozsądne przemyślenia :-D ale trzymanie broni w skórzanej kaburze, jak się domyślam, nie jest niestety najlepszym pomysłem :) chociaż zawiń w szmatkę tego Visa, jeśli już musi spędzać czas w kaburze...
Pozdrawiam,
JD41 :516:


Beep
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 28
Rejestracja: 2012-10-14, 20:16
Lokalizacja:
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: Beep » 2018-01-28, 17:38

Mam takie P38 po trzymaniu w kaburze. Wżery na punktach styku ze skórą jak ta lala... a podobno w tym ich niemieckim towocie to aż pływało przed włożeniem.


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 909
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: Arctic » 2018-01-28, 18:15

pkl66 pisze:... Mój od dawna spoczywa w kaburce i cieszy samym swoim istnieniem

Broń i kaburę trzymaj osobno! Kaburę wypełnij suchym zmiętym papierem (biały albo szary, nie gazety bo mogą zostawić tusz) żeby się nie pozapadała i trzymaj bez styku z metalem i nie na słońcu. Słońce przebarwia i wysusza skórę. W sklepie dla koniarzy kup smarowidło do skóry (siodeł) i minimum 2 razy w roku przesmaruj, inaczej wyschnie, stwardnieje i może spękać przy otwieraniu. Skóra po garbowaniu jest nasączona garbnikami które powodują korozje. Zarówno stali jak i mosiądzu.
Przynajmniej raz w roku rozbierz pistolet do ostatniej śrubki, umyj w benzynie ze starego smaru i nasmaruj świeżym. W smarze z czasem zachodzą reakcje chemiczne które powodują powstawanie kwasu i nawet grubo zasmarowany pistolet potrafi po 2-3 latach zardzewieć. Z wierzchu będziesz dbał ale pod okładzinami i w zakamarkach szkieletu smar będzie leżał przez taki czas.
Dbaj bo warto.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


Awatar użytkownika
pkl66
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 149
Rejestracja: 2014-02-11, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: pkl66 » 2018-01-28, 20:08

Dziękuję za czujność i rady :piwo: kabura była przenośnią, bo zawinięcie w bawełnianą szmatkę brzmi niezbyt dumnie, a smarowanie kilka razy do roku robię dla przyjemności, bo to dobry moment do wzdychania :516:


arcus
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 2015-12-11, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: arcus » 2018-02-04, 18:06

Co do cen VISa to okazuje się, że nie tylko na e-gunie szaleją. W ojczyźnie też niektórzy odlatują w kosmos! Niedawno na orbitę okołoziemską wszedł pewien sklep z Wielkopolski wystawiając okaz za uwaga... 25 000 zł :651: Cena powala bo pistolet wprawdzie przedwojenny, ale składak - niezgodny numerycznie z wymienioną lufą, odnowioną oksydą i współczesnym magazynkiem co sprzedawca lojalnie podaje. Za to bajki jakie snuje w opisie na wytłumaczenie tych niezgodności to mistrzostwo świata. Czego tam w tych opowieściach z mchu i paproci nie ma? Produkcja w ostatnich dniach przed wojną, albo składanie egzemplarza przez ruch oporu z wyniesionych części. Oczywiście wszystko z zastrzeżeniem że to tylko domysły. Tylko, że i 100 takich okupacyjnych gawęd nie usprawiedliwi chorej ceny. Ciekawe kiedy ten obłęd się zatrzyma.? Jak tak dalej pójdzie tylko patrzeć jak cena przebije 50 000 zł . VIS lepszy od bitcoina :033:


Awatar użytkownika
Shooter7
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1100
Rejestracja: 2015-09-20, 09:48
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: Shooter7 » 2018-02-04, 18:21

Arctic pisze:Przynajmniej raz w roku rozbierz pistolet do ostatniej śrubki, umyj w benzynie ze starego smaru i nasmaruj świeżym. W smarze z czasem zachodzą reakcje chemiczne które powodują powstawanie kwasu i nawet grubo zasmarowany pistolet potrafi po 2-3 latach zardzewieć. Z wierzchu będziesz dbał ale pod okładzinami i w zakamarkach szkieletu smar będzie leżał przez taki czas.
Dbaj bo warto.


Moj ojciec na mechanice zjadl zeby ale mial jedna zasade, nidy nie zozbieraj na czynniki pierwsze jezeli nie jest to konieczne,
( bo albo zepsujesz albo uszkodzisz - kazde rozebranie to uszkodzenie czegostam ).

Smar wcale nie jest potzrebny, chyba, ze zamierzasz przez kilkadziesiat lat....

Olej do broni wystarcza w zupelnosci, po to m/i jest :wink:

:wink:
Ostatnio zmieniony 2018-02-04, 18:24 przez Shooter7, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
POLARMS
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 417
Rejestracja: 2013-10-16, 20:59
Lokalizacja: Kołobrzeg
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: POLARMS » 2018-02-04, 20:06

Arctic pisze:
pkl66 pisze:... Mój od dawna spoczywa w kaburce i cieszy samym swoim istnieniem

Broń i kaburę trzymaj osobno! Kaburę wypełnij suchym zmiętym papierem (biały albo szary, nie gazety bo mogą zostawić tusz) żeby się nie pozapadała i trzymaj bez styku z metalem i nie na słońcu. Słońce przebarwia i wysusza skórę. W sklepie dla koniarzy kup smarowidło do skóry (siodeł) i minimum 2 razy w roku przesmaruj, inaczej wyschnie, stwardnieje i może spękać przy otwieraniu. Skóra po garbowaniu jest nasączona garbnikami które powodują korozje. Zarówno stali jak i mosiądzu.


Nie to, żebyśmy się koniecznie mieli czepiać.... Ale po zastosowaniu "smarowidła" od siodeł - taka ponad 70-cio letnia skóra - prawie na pewno ściemnieje i straci swój fabryczny kolor (jeżeli go jeszcze ma). Skóra stanie się tłusta i błyszcząca... tak samo szwy.... Jeżeli były widoczne stemple tuszowe od spodu klapy - to również staną się one przez to mniej czytelne.... Ogólnie "smarowidło" przyczyni się do.... zniszczenia kabury... i obniżenia jej wartości w sposób znaczny. Będzie to przedmiot już po ingerencji - znacznie mniej warty, niż przedmiot nieruszany.

Może błąd tkwi w założeniach - takie "smarowidło" do siodeł, czy do uprzęży.... Jest przeznaczone do skóry, która ma być używana.... wystawiona na naprężenia... warunki atmosferyczne... deszcz.... śnieg... słońce.....

A wydaje nam się, że taka polska kabura do VISa..... Służy do celów kolekcjonerskich.... I nikt nie będzie jej używał, tak jak siodła.... Będzie przechowywana w suchym miejscu, bez dostępu słońca, wiatru, deszczu, śniegu itd.... Jeżeli takie warunki będą spełnione - to żadne "smarowidło" nie będzie potrzebne... A kabura nie zmieni się nic a nic - do końca naszego życia.

Przykładem są kabury do P38 i inne z ukraińskich magazynów..... Bez smarowania, prawidłowo przechowywane, wyglądają dokładnie tak samo, jak w momencie produkcji. A nikt ich niczym nigdy nie traktował... Ale zakładam, że mieszkamy w godnych warunkach, bez grzyba i wilgoci na ścianach... Jeżeli jednak nie - to smarować, smarować, smarować :-D :-D

Poza tym - każda zniszczona kabura do polskiego VISa przyczynia się do wzrostu ceny pozostałych sztuk ;laughing: ;laughing:
Ostatnio zmieniony 2018-02-04, 20:09 przez POLARMS, łącznie zmieniany 1 raz.


JackDaniels41
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 62
Rejestracja: 2016-06-04, 11:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: JackDaniels41 » 2018-02-04, 22:54

POLARMS pisze:
Arctic pisze:
pkl66 pisze:... Mój od dawna spoczywa w kaburce i cieszy samym swoim istnieniem

Broń i kaburę trzymaj osobno! Kaburę wypełnij suchym zmiętym papierem (biały albo szary, nie gazety bo mogą zostawić tusz) żeby się nie pozapadała i trzymaj bez styku z metalem i nie na słońcu. Słońce przebarwia i wysusza skórę. W sklepie dla koniarzy kup smarowidło do skóry (siodeł) i minimum 2 razy w roku przesmaruj, inaczej wyschnie, stwardnieje i może spękać przy otwieraniu. Skóra po garbowaniu jest nasączona garbnikami które powodują korozje. Zarówno stali jak i mosiądzu.


Nie to, żebyśmy się koniecznie mieli czepiać.... Ale po zastosowaniu "smarowidła" od siodeł - taka ponad 70-cio letnia skóra - prawie na pewno ściemnieje i straci swój fabryczny kolor (jeżeli go jeszcze ma). Skóra stanie się tłusta i błyszcząca... tak samo szwy.... Jeżeli były widoczne stemple tuszowe od spodu klapy - to również staną się one przez to mniej czytelne.... Ogólnie "smarowidło" przyczyni się do.... zniszczenia kabury... i obniżenia jej wartości w sposób znaczny. Będzie to przedmiot już po ingerencji - znacznie mniej warty, niż przedmiot nieruszany.

Może błąd tkwi w założeniach - takie "smarowidło" do siodeł, czy do uprzęży.... Jest przeznaczone do skóry, która ma być używana.... wystawiona na naprężenia... warunki atmosferyczne... deszcz.... śnieg... słońce.....

A wydaje nam się, że taka polska kabura do VISa..... Służy do celów kolekcjonerskich.... I nikt nie będzie jej używał, tak jak siodła.... Będzie przechowywana w suchym miejscu, bez dostępu słońca, wiatru, deszczu, śniegu itd.... Jeżeli takie warunki będą spełnione - to żadne "smarowidło" nie będzie potrzebne... A kabura nie zmieni się nic a nic - do końca naszego życia.

Przykładem są kabury do P38 i inne z ukraińskich magazynów..... Bez smarowania, prawidłowo przechowywane, wyglądają dokładnie tak samo, jak w momencie produkcji. A nikt ich niczym nigdy nie traktował... Ale zakładam, że mieszkamy w godnych warunkach, bez grzyba i wilgoci na ścianach... Jeżeli jednak nie - to smarować, smarować, smarować :-D :-D

Poza tym - każda zniszczona kabura do polskiego VISa przyczynia się do wzrostu ceny pozostałych sztuk ;laughing: ;laughing:


Ze też tak zwyczajnie prosto napiszę... a o lanolinie to Kolega POLARMS słyszał? Kojarzy :532:


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 909
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: Arctic » 2018-02-06, 20:01

POLARMS pisze: Nie to, żebyśmy się koniecznie mieli czepiać.... Ale po zastosowaniu "smarowidła" od siodeł - taka ponad 70-cio letnia skóra - prawie na pewno ściemnieje i straci swój fabryczny kolor (jeżeli go jeszcze ma). Skóra stanie się tłusta i błyszcząca... tak samo szwy.... Jeżeli były widoczne stemple tuszowe od spodu klapy - to również staną się one przez to mniej czytelne.... Ogólnie "smarowidło" przyczyni się do.... zniszczenia kabury... i obniżenia jej wartości w sposób znaczny. Będzie to przedmiot już po ingerencji - znacznie mniej warty, niż przedmiot nieruszany.


OMG, widzę, że kolega kompletnie się nie zna na pielęgnacji skóry. Na siodłach do koni pewnie też nic a nic.
No dobra, od początku. Mam karabin z 1901 roku i oryginalny pas do niego, pewnie też ponad 100 letni. Oczywiście skórzany. Był twardy, suchy jak wiór, spękany i strach było go mocniej zgiąć bo pękał. To właśnie się dzieje jak skóra wysycha a wysycha jak leży nie ruszana w ciepłym i suchym miejscu.

Robię hobbistycznie różne rzeczy w skórze, portfele, pochewki do noży, portmonetki, torebki dla mojej Pani i takie tam różne drobiazgi. Używam skóry koziej, baraniej i wołowej do tego różnej chemii do skór i znam większość tego co jest dostępne na rynku. Farby, pasty, impregnaty, kodicjonery itd. Do pasa nic nie pasowało. Chemia jaką znałem była do nowej skóry. Na starej raportówce wypróbowałem większość, tego co można kupić. Łącznie z lanoliną, kremami do rąk, olejem lnianym, woskami i bóg wie czym. Porażka, albo ciemniało albo nie działało, albo śmierdziało, albo było tłuste. Najlepiej wypadały preparaty z lanoliną, choć jak się przesadzi to wyłazi na zgięciach.

Kiedyś odwiedziłem kolegę - koniarza. Nie chłopa ze wsi tylko gościa który jest sędzią międzynarodowym i startuje w zawodach w powożeniu. Do tego ma bzika na punkcie powożenia i uprzęży. Ma ileś tam tego w domu w tym bardzo stare. Jakoś tak zgadaliśmy się o moim pasie. W końcu pas to kawał rzemienia powinien coś doradzić. Wyłuszczyłem co i jak i dał mi smarowidło do siodeł. Ze słowami jeśli chcesz żeby był jak nowy to smaruj tak co dwa tygodnie a jak się zrobi jak nowy to raz na pół roku albo i rzadziej.
Dostałem: "Grasa de Caballo" firmy PALC. Bezbarwny balsam do skóry.
Jak się wchłonie nic nie jest tłuste, nic się nie lepi, bezbarwne, pachnie przyjemnie tak trochę jak krem do rąk. Po 3 razie pas stał się elastyczny, przestał pękać i nie ściemniał choć piszą w instrukcji, że skóra może lekko ściemnieć. Piszą chyba na wszelki wypadek bo smarowałem tym inne rzeczy i nie ciemniało. Smaruje się tylko lico skóry, mizdry nie (o tym wie nawet laik ale wy i tego nie wiedzieliście pisząc o stemplach od spodu). Smaruje się i po godzinie dokładnie wyciera miękką szmatką do sucha. Ile się wchłonie tyle starczy.
"Grasa de Caballo" polecam do skóry każdemu. Oryginalnie jest do siodeł i jak Paniusia w białych legginsach pojeździ w siodle to zsiadając nie ma prawa mieć tłustych plam na tyłku. Bo inaczej co to by był za lans :shame: (To taka informacja dla tych co się nie znają na siodłach i myślą, że się je smaruje towotem).

PS. Na wszelki wypadek jednak polecam sprawdzić balsam przed posmarowaniem całości skóry gdzieś w niewidocznym miejscu. Tak na wszelki wypadek, różne skóry mogą różnie reagować. :-D
Drogi nie jest coś około 10 zł za 50 ml.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 909
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: Arctic » 2018-02-06, 20:30

Shooter7 pisze: Moj ojciec na mechanice zjadl zeby ale mial jedna zasade, nidy nie zozbieraj na czynniki pierwsze jezeli nie jest to konieczne,
( bo albo zepsujesz albo uszkodzisz - kazde rozebranie to uszkodzenie czegostam ).

Smar wcale nie jest potzrebny, chyba, ze zamierzasz przez kilkadziesiat lat....

Olej do broni wystarcza w zupelnosci, po to m/i jest :wink:

:wink:


Dobra zasada nie ruszaj jak działa. Też ja stosuję. Do rozbierania nie zabieram się bez odpowiednich narzędzi i choćby rysunku. Może dlatego nic nie psuję i nie zostają mi śrubki po złożeniu :?:
Co do broni, to ja z niej strzelam. Z wszystkiego co mam, nawet z lufy mojego ponad 100 letniego szweda trzeba czasami pająki wygonić ;laughing:
A jak się strzela to trzeba i czyścić. Przychodzi zima, się nie strzela to się czyści. A jak się wyczyści tak do ostatniej śrubki to się ten prochowy syf nie zbiera, może i mam takie zboczenie po czarno-prochowcach.
No OK. Zgoda, jak tylko leży to można sobie darować rozbieranie raz do roku. Są teraz takie preparaty oparte o nanotechnologii pewnie by wystarczyły plus gablotka i pochłaniacz wilgoci.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.


Prezes
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1536
Rejestracja: 2002-11-28, 10:33
Lokalizacja: Trójmiasto
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: Prezes » 2018-02-06, 20:49

Witam

A gdzie kupić ten środek : Grasa de Caballo" firmy PALC ??


zamek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 32
Rejestracja: 2016-08-09, 21:11
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: zamek » 2018-02-06, 21:05

sklep jezdziecki


JackDaniels41
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 62
Rejestracja: 2016-06-04, 11:14
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: JackDaniels41 » 2018-02-06, 21:54

Arctic pisze:
POLARMS pisze: Nie to, żebyśmy się koniecznie mieli czepiać.... Ale po zastosowaniu "smarowidła" od siodeł - taka ponad 70-cio letnia skóra - prawie na pewno ściemnieje i straci swój fabryczny kolor (jeżeli go jeszcze ma). Skóra stanie się tłusta i błyszcząca... tak samo szwy.... Jeżeli były widoczne stemple tuszowe od spodu klapy - to również staną się one przez to mniej czytelne.... Ogólnie "smarowidło" przyczyni się do.... zniszczenia kabury... i obniżenia jej wartości w sposób znaczny. Będzie to przedmiot już po ingerencji - znacznie mniej warty, niż przedmiot nieruszany.


OMG, widzę, że kolega kompletnie się nie zna na pielęgnacji skóry. Na siodłach do koni pewnie też nic a nic.
No dobra, od początku. Mam karabin z 1901 roku i oryginalny pas do niego, pewnie też ponad 100 letni. Oczywiście skórzany. Był twardy, suchy jak wiór, spękany i strach było go mocniej zgiąć bo pękał. To właśnie się dzieje jak skóra wysycha a wysycha jak leży nie ruszana w ciepłym i suchym miejscu.

Robię hobbistycznie różne rzeczy w skórze, portfele, pochewki do noży, portmonetki, torebki dla mojej Pani i takie tam różne drobiazgi. Używam skóry koziej, baraniej i wołowej do tego różnej chemii do skór i znam większość tego co jest dostępne na rynku. Farby, pasty, impregnaty, kodicjonery itd. Do pasa nic nie pasowało. Chemia jaką znałem była do nowej skóry. Na starej raportówce wypróbowałem większość, tego co można kupić. Łącznie z lanoliną, kremami do rąk, olejem lnianym, woskami i bóg wie czym. Porażka, albo ciemniało albo nie działało, albo śmierdziało, albo było tłuste. Najlepiej wypadały preparaty z lanoliną, choć jak się przesadzi to wyłazi na zgięciach.

Kiedyś odwiedziłem kolegę - koniarza. Nie chłopa ze wsi tylko gościa który jest sędzią międzynarodowym i startuje w zawodach w powożeniu. Do tego ma bzika na punkcie powożenia i uprzęży. Ma ileś tam tego w domu w tym bardzo stare. Jakoś tak zgadaliśmy się o moim pasie. W końcu pas to kawał rzemienia powinien coś doradzić. Wyłuszczyłem co i jak i dał mi smarowidło do siodeł. Ze słowami jeśli chcesz żeby był jak nowy to smaruj tak co dwa tygodnie a jak się zrobi jak nowy to raz na pół roku albo i rzadziej.
Dostałem: "Grasa de Caballo" firmy PALC. Bezbarwny balsam do skóry.
Jak się wchłonie nic nie jest tłuste, nic się nie lepi, bezbarwne, pachnie przyjemnie tak trochę jak krem do rąk. Po 3 razie pas stał się elastyczny, przestał pękać i nie ściemniał choć piszą w instrukcji, że skóra może lekko ściemnieć. Piszą chyba na wszelki wypadek bo smarowałem tym inne rzeczy i nie ciemniało. Smaruje się tylko lico skóry, mizdry nie (o tym wie nawet laik ale wy i tego nie wiedzieliście pisząc o stemplach od spodu). Smaruje się i po godzinie dokładnie wyciera miękką szmatką do sucha. Ile się wchłonie tyle starczy.
"Grasa de Caballo" polecam do skóry każdemu. Oryginalnie jest do siodeł i jak Paniusia w białych legginsach pojeździ w siodle to zsiadając nie ma prawa mieć tłustych plam na tyłku. Bo inaczej co to by był za lans :shame: (To taka informacja dla tych co się nie znają na siodłach i myślą, że się je smaruje towotem).

PS. Na wszelki wypadek jednak polecam sprawdzić balsam przed posmarowaniem całości skóry gdzieś w niewidocznym miejscu. Tak na wszelki wypadek, różne skóry mogą różnie reagować. :-D
Drogi nie jest coś około 10 zł za 50 ml.


Dzięki za podpowiedzi, zawsze mnie cieszy jak ktoś dzieli się swoimi "tajemnicami" i jest szansa że wiele rzeczy dostanie drugie życie :-D
Choć przyznam że też kiedyś od starego praktyka od skór dowiedziałem się, że jeszcze nikt nie wymyślił nic lepszego do konserwacji skóry od lanoliny.
Być może środek o którym piszesz jest na bazie lanoliny, ale podobnie jak w lekach kwestia nośnika, czyli domieszki odpowiedniej substancji ktora pomaga lanolinie odpowiednio się wchłaniać, tzn. dopasować do rodzaju skóry, jej przeznaczenia. Ja kupuję, jeśli mi potrzebna w aptece, to taka czysta bez żadnych domieszek. Trzeba dobrze z Panią magister pogadać, bo normalnie tego w sprzedaży nie ma, to taki składnik do jakichś maści, które apteka robi na zamówienie. Efekt też jest niezły, posmarowana stara, sztywna skóra początkowo jest tłusta i ciemnieje, ale po jakimś czasie (2-3 dni) staje się miękka i kolor wraca do poprzedniego koloru. Domyślam się że właśnie ten nośnik powoduje szybsze wchłanianie w środku o którym napisałeś. :-D


Awatar użytkownika
Arctic
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 909
Rejestracja: 2004-07-16, 00:20
Lokalizacja: Szczecin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: VIS z e-gun

Postautor: Arctic » 2018-02-07, 17:45

JackDaniels41 pisze:... Domyślam się że właśnie ten nośnik powoduje szybsze wchłanianie w środku o którym napisałeś. :-D

Na opakowaniu nie ma składu ale sprawdziłem na stronie producenta. Zawiera lanolinę, wazelinę, dwa rodzaje wosku i jakieś rozpuszczalniki.
Proporcji oczywiście nie podali.
... ... a jak będziecie grzeczni, to nauczę was robić napalm.



Wróć do „Kolekcjonerzy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: roniin i 2 gości