Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Podforum poświęcone pneumatycznemu strzelectwu matchowemu.

Moderatorzy: Moderatorzy wiatrówkowi, Moderator match

Tomek_J
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: 2008-07-29, 22:38
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: Tomek_J » 2019-09-02, 14:11

piotreK pisze:Tomek,
Ok, ale czy 80 - 90 złożeń dziennie to dużo?


To zależy.

To zależy czy 80-90 złożeń 6x w tygodniu, czy 3x w tygodniu, czy dzień po dniu, czy z przerwą, czy pracujesz fizycznie, czy umysłowo.

Czym innym jest 80-90 złożeń, dla kogoś, kto trenuje od dziecka, czym innym dla kogoś, kto ma dobre przygotowanie fizyczne, a jeszcze czymś innym, dla kogoś, kto zajął się strzelaniem w wieku dojrzałym i ma różnego rodzaju schorzenia, które mogą wpływać na odczucia treningowe.

Jeżeli trenujesz więcej niż 3x w tygodniu (stanie na sucho też się liczy), to ja bym zdecydowanie zjechał z liczbą złożeń w dół, a przynajmniej w okolicy ważnych dla Ciebie startów w zawodach
KPN60, KDW60, KDW3x40.


Awatar użytkownika
dr_Evil
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 2015-09-22, 19:18
Lokalizacja: Lublin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: dr_Evil » 2019-09-02, 17:54

A ja się jeszcze przyczepię- czy na pewno masz stały, wygodny chwyt na rękojeści?
Jeśli tak, to czy przy takim chwycie przyrządy są zgrane?

Zrób eksperyment- weź pistolet do ręki, tak, żeby wygodnie leżał, ustaw się w pozycji strzeleckiej, zamknij oczy i wymierz (do czystej [białej] tarczy), powtórz kilka razy cały cykl.
Zwróć szczególną uwagę, jak układają się przyrządy- może uda się wykryć niepoprawne ułożenie, korygowane w nadgarstku.

Dobrze mieć też kogoś doświadczonego w kształtowaniu rękojeści, niestety, samemu to droga przez mękę.


Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1361
Rejestracja: 2002-12-16, 20:48
Lokalizacja: Przemysl
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: piotreK » 2019-09-02, 21:15

Odpowiadając po kolei.
Tomku.
Od kilku tygodni strzelam codziennie, z założeniem, że kiedyś się do tego przyzwyczaję. Wcześniej, gdy ćwiczyłem trzy razy w tygodniu zwykle robiłem od 100 do 140 złożeń. Teraz jest częściej, ale krócej. Trudno by mi było z tego zrezygnować. Najprzyjemniejsza część dnia :)
Pracę mam biurową, dużo gadania, dużo myślenia, dużo komputera.
W piątek mam zawody. Planowałem w czwartek trening odpuścić.

Dr_Evil.
Kurczaczki. Milion razy próbowałem wypracować stan, kiedy składam się z zamkniętymi oczami, otwieram i jest wszystko cacy. Nie idzie. Chyba, że robię to źle.
Przy otwartych oczach cykl jest następujący:
1. Prostuję rękę. Pistolet mierzy w podłogę, ręka jest jakieś 45 st. pochylona w dół - zgrywam przyrządy, mucha wystaje ponad szczerbinę.
2. Podnoszę rękę ponad tarczę - przyrządy zgrane - mucha wystaje ze szczerbiny.
3. Opuszczam rękę w rejon celowania jednocześnie opuszczając muchę i kontrolując celowanie.
A potem zaczyna się walka ze spustem i z topieniem muchy.... :)

Pytanie:
Czy przy zamkniętych oczach powinienem wykonać całą sekwencję od 1 do 3? Bo jeśli tak, to na sto procent mucha będzie smętnie gdzieś na dole. W naturalnej pozycji mój nadgarstek jest tak pochylony, że na rękojeści tego nie wyrównam.
Jeśli zamknę oczy po wstępnym zgraniu przyrządów, to po wykonaniu punkt 2 i 3 przyrządy będą zgrane lub blisko tego.
Jak powinno być? Jak to wyćwiczyć?

I jeszcze wnioski po dzisiejszym treningu. Wasze rady już teraz spowodowały, że problem ze zrywaniem mam mniejszy. Liczba odskoków jednak jakoś nie spadła. Po prostu lepiej teraz widzę inne błędy. Dwa zasadnicze:
Pierwszy to statyka. Ręka lekko odjeżdża w lewo lub w prawo i mam ósemkę tuż przy linii 9-tki ale na wysokości dziesiątki.
Drugi: topię muchę. Minimalnie, ale w trakcie pracy na spuście mucha się przytapia. Jak mam szczęście jestem w polu 9-tki tuż poniżej dychy. Jak mam pecha, to ciut niżej i jestem na 8-mce.
Ostatnio zmieniony 2019-09-02, 21:20 przez piotreK, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
dr_Evil
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 2015-09-22, 19:18
Lokalizacja: Lublin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: dr_Evil » 2019-09-02, 22:11

Weź kogoś doświadczonego, żeby zobaczył Twoje złożenie.
Przyrządy mają się złożyć w pozycji takiej, w jakiej celujesz w rejon pod czarnym- jak wyglądają wcześniej, to (osobiście) olewam.

Jeśli masz utopioną muchę przy "naturalnym" chwycie, to znak, że trzeba coś poprawić (może dolepić masy do rękojeści tam, gdzie układa się kość grochowata/ zwiększyć pochylenie regulacją w pistolecie)?

Strzelasz ze zwisającego nadgarstka? Może lepsza byłaby pozycja na usztywnionym, przy mniejszym pochyleniu rękojeści (niestety, na komfort pełnego zwisu mogą sobie pozwolić osoby o krótkich, krępych dłoniach)?

Ile czasu zajmuje zjazd do rejonu celowania? Może jest za długi (tak, wiem, misztszowie Jedi robią długie)- przyjmuję zasadę z podręcznika, że mam się zmieścić od podniesienia do oddania strzału w 6-7 sekundach (za: https://tinyurl.com/ybqtu28 "US Army Marksmanship Unit Pistol Training Guide").

Ze swojego, bardzo ubogiego doświadczenia zauważyłem, że spora część zrywań powstaje jako konsekwencja do złego chwytu (koryguje się nadgarstkiem, z początku jest nieźle, a potem, kiedy mięśnie ulegną znużeniu, zaczyna się rozjeżdżać).


Awatar użytkownika
dr_Evil
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 2015-09-22, 19:18
Lokalizacja: Lublin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: dr_Evil » 2019-09-02, 22:11

[dubel]
Ostatnio zmieniony 2019-09-02, 22:35 przez dr_Evil, łącznie zmieniany 1 raz.


Zbigniew Rybka
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 809
Rejestracja: 2011-10-07, 11:40
Lokalizacja: Radzików, Mazowsze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: Zbigniew Rybka » 2019-09-03, 09:48

Ponieważ mam dość sztywny nadgarstek, to nie mam problemu z topieniem muchy. Ale i tak musiałem rękojeść dopracowywać tak, by celować na pełnym zwisie (pochylenie, a raczej "położenie" rękojeści, czyli mniejszy kąt między rękojeścią a lufą). Ustawienie rękojeści lewo-prawo było znacznie trudniejsze i tu pomogła poxilina w odpowiednich miejscach.

Pozycja wyjściowa powinna być na stoliku o wysokości nie większej niż 100cm (ISSF). Pistolet oparty, druga ręka pomaga znaleźć prawidłowy chwyt. Pozycja, którą opisujesz (45 stopni w powietrzu) jest dobra do "pistoletu sportowego część szybka", w pneumatyku się jej nie stosuje, powoduje poza tym dodatkowe zmęczenie ręki jeszcze przed strzelaniem i nie pozwala na dobre wypracowanie chwytu. Osobiście nie wyprowadzam pistoletu ponad rejon celowania (ale tu szkoły są różne, trzeba znaleźć własną), wchodzę w rejon od dołu (około 2-3 s), celowanie ok. 5-6 s. Czas dojścia w rejon i celowania jest sprawą dość indywidualną, czasem muszę celować około 10 s, żeby uspokoić drgania, ale lepsze wyniki mam, gdy odpuszczę i złożę się drugi raz.

Warto dopracować wysokość prześwitu pod czarnym, znam zawodników, którzy celują w połowę wysokości między podstawą tarczy a czarnym i mają świetne wyniki, sam celuję prawie na styk z czarnym, ale czasem muszę prześwit zwiększyć - problemy z oczami (suche oko), nawilżacze często powodują jeszcze gorsze widzenie, najczęściej przemywam oko wodą nawet w trakcie strzelania.

Stopniowo dopracujesz wszystkie elementy, jesteś coraz bardziej świadomy tego, co robisz. A to, czy będziesz mistrzem, zależy nie tylko od techniki, ale to następny etap :-D . Powodzenia!
W. Moore .36 Bondini, C. Moore Pedersoli .46 skałka, Colt Army 1860 Pietta, Mortimer .36 Bondini, Alamo Rifle .50 skałka, Walther CPM 1, FWB C60.


Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1361
Rejestracja: 2002-12-16, 20:48
Lokalizacja: Przemysl
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: piotreK » 2019-09-03, 10:04

Przeczytałem ze zrozumieniem.

@Dr_evil
A propos kości grochowatej. Wkładając rękę w chwyt, kość grochowatą dosuwam do rękojeści i opiera się na półce. Pistolet klinuje się w tedy w ręce. Są trzy główne punkty podparcia: Drewno pod szczerbiną dość mocno dociskane jest do mięśnia między kciukiem a palcem wskazującym, po przeciwnej stronie kość grochowata opiera się o półkę i trzeci punkt to palec środkowy dociskający chwyt pod spustem.
W takim układzie ręka jest dość ciasno wpasowana w chwyt. Czy to dobrze, czy wręcz przeciwnie?

Nie strzelam ze zwisającego. Wisi mi tak nisko, że nie zgrałbym przyrządów :) Wręcz przeciwnie. Zmieniłem położenie chwytu tak, by nadgarstek przyjmował pozycję nieco zbliżoną do pistoletów bez regulowanej rękojeści. Wyszedłem z założenia, że skoro mój nadgarstek za nisko zwisa, to niech pozycja nadgarstka będzie bardziej odmienna od "zbliżonego do zwisu." Jak z powyższego wynika, wszystko robię na czuja. Nie mamy w klubie speca od pistoletu. Sami karabinkowcy...

@Zbigniew
Dziękuję za garść porad.
Może przegiąłem z tymi 45 st. Ręką oparta na stoliku, śrut włożony, unoszę rękę nad stolik, zgrywam przyrządy, podnoszę rękę w rejon celowania.
A co do celowania... Celuję nawet trochę niżej niż połowa do czarnego. Powiedzmy jestem w rejonie 2/3 zamiast 3/4.
Moja łapa nie chce być wyżej. Jak chcę wyżej zaczyna się huśtawką. Ja w górę, ręka za chwilę w dół. I tak w kółko Macieja.
Mam z tym walczyć i zmienić punkt celowania, czy nauczyć się z tym żyć?

I już się domyślam nad czym będę pracował, gdy dopracuję technikalia :) Spodziewam się, że droga od 560 do 580 będzie już bardziej w obszarze głowy niż ręki czy sprzętu.


Zbigniew Rybka
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 809
Rejestracja: 2011-10-07, 11:40
Lokalizacja: Radzików, Mazowsze
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: Zbigniew Rybka » 2019-09-03, 11:51

PiotreK,
:-D ,

Na opadanie ręki może trochę pomóc trening siłowy z butelkami z wodą - dwie butelki 1.5l po obu stronach monitora, co godzinę chwycić za butelki (każda dłoń swoją :-D ), opuścić, podnieść do poziomu, potrzymać kilka sekund, opuścić, powtórzyć ze dwa razy. Nie przesadzać z czasem i liczbą powtórzeń! A po dwóch-trzech tygodniach pistolet będzie leciał pod sufit!

Miłej zabawy!
Zb.
W. Moore .36 Bondini, C. Moore Pedersoli .46 skałka, Colt Army 1860 Pietta, Mortimer .36 Bondini, Alamo Rifle .50 skałka, Walther CPM 1, FWB C60.


Awatar użytkownika
Kraku
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 198
Rejestracja: 2013-08-06, 17:12
Lokalizacja: Świętochłowice
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: Kraku » 2019-09-03, 13:19

Niektórzy topiący muchę, zbytnio pochylają głowę do przodu.


FridayNightSpecial
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 2017-05-17, 21:13
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: FridayNightSpecial » 2019-09-03, 15:33

Zbigniew Rybka pisze:Chwyt powinien być taki, żebyś podnosząc pistolet do tarczy bez ingerencji nadgarstka miał zgrane przyrządy, jeżeli tak nie jest - podklej lub podfrezuj odpowiednie powierzchnie rękojeści. Warto również sprawdzić, czy za każdym razem kładziesz palec na spuście w całkowicie powtarzalny sposób, warto wypróbować (wielokrotnie) każdą pozycję palca, od końca opuszka do pierwszego stawu

To dyskusja mistrzów więc wtrącę trzy grosze, ale od amatora, żeby było jasne.
W/w to trzecia istotna rada która poprawiła moje strzelanie.
Gdy ułożyłem rękę według wskazówek to staw palca wskazującego leżał na spuście, nie środek opuszka, co jest wszędzie zalecane. Pomogło, dziś byłem na strzelnicy.

Dla porządku poprzednie dwie istotne rady:
1. Zogniskować wzrok na muszce, nie na tarczy.
2. Nie mrugać w momencie strzału.
To to drugie było zasadniczym błędem i powodowało, że mimo myślenia i prób nic się nie polepszało.

I jeszcze pytanie:
Jak pilnować koncentracji, żeby się nie wyłączała?
Gdy wystrzelę dobrze ze dwa bębenki umysł włącza stan świadomości taki, że jestem mistrzem i od teraz będą już same dychy. I oczywiście połowa strzałów idzie w pole.
Ostatnio zmieniony 2019-09-03, 15:35 przez FridayNightSpecial, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
oryks
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1880
Rejestracja: 2006-06-23, 12:10
Lokalizacja: Osielsko
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: oryks » 2019-09-03, 17:23

piotreK pisze:...Drewno pod szczerbiną dość mocno dociskane jest do mięśnia między kciukiem a palcem wskazującym, po przeciwnej stronie kość grochowata opiera się o półkę i trzeci punkt to palec środkowy dociskający chwyt pod spustem.
W takim układzie ręka jest dość ciasno wpasowana w chwyt. Czy to dobrze, czy wręcz przeciwnie?
....


No i może masz zbyt ciasno spasowaną rękojeść. Każde mimowolne drgnięcie mięśnia w dłoni (a z pewnością takie są nawet jak ich nie zauważamy ) dobrze przenosi się na pistolet. No i z tym dociskaniem palcem środkowym ... miałeś trzymać równomiernie wszystkimi palcami z wyjątkiem tego od spustu. Ja marny strzelacz ale jeszcze nie spotkałem takiej rady aby zaciskać na rękojeści jeden czy dwa palce.
KUJAWSKO-POMORSKA GRUPA STRZELECKA


Awatar użytkownika
dr_Evil
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 2015-09-22, 19:18
Lokalizacja: Lublin
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: dr_Evil » 2019-09-03, 18:07

piotreK pisze:. Czy to dobrze, czy wręcz przeciwnie?

Cholera wie z tym chwytem, tu nie czuję się na siłach odpowiedzieć, najważniejsze, by był powtarzalny. Te trzy punkty, to właściwie podstawa- jak pościsz IV i V palec, to pistolet powinien zostać stabilnie w ręku.
Zbyt dobrze dopasowany też nie jest dobry.
Przypatrz się jeszcze "bobrzemu ogonowi"- czy dochodzi do grzbietowej powierzchni dłoni pomiędzy kośćmi śródręcza i a II?


Paliczki środkowe palców III-V powinny być prostopadłe do osi lufy.

Popatrz na tę stronę: http://www.pistol-shooting.com/grip-modifications.php
Ostatnio zmieniony 2019-09-03, 18:10 przez dr_Evil, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1361
Rejestracja: 2002-12-16, 20:48
Lokalizacja: Przemysl
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: piotreK » 2019-09-03, 20:21

dr_Evil pisze:
piotreK pisze:. Czy to dobrze, czy wręcz przeciwnie?

Cholera wie z tym chwytem, tu nie czuję się na siłach odpowiedzieć, najważniejsze, by był powtarzalny. Te trzy punkty, to właściwie podstawa- jak pościsz IV i V palec, to pistolet powinien zostać stabilnie w ręku.
Zbyt dobrze dopasowany też nie jest dobry.
Przypatrz się jeszcze "bobrzemu ogonowi"- czy dochodzi do grzbietowej powierzchni dłoni pomiędzy kośćmi śródręcza i a II?

Tak. Ładnie się układa między tymi kośćmi.

dr_Evil pisze:Paliczki środkowe palców III-V powinny być prostopadłe do osi lufy.

Są.
dr_Evil pisze:Popatrz na tę stronę: http://www.pistol-shooting.com/grip-modifications.php

Dzięki za link. Idę czytać.


Awatar użytkownika
Rlyeh
Ekspert Wiatrówki
Ekspert Wiatrówki
Posty: 1635
Rejestracja: 2007-04-09, 19:39
Grupa: Ekspert Wiatrówki
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: Rlyeh » 2019-09-03, 21:03

Może ktoś to napisał, w każdym razie bierzesz sobie pistolet, odkręcasz kartusz. Siadasz wygodnie. I przez pół godziny z namaszczeniem ściągasz spust. Następnego dnia - z rozmysłem. Trzeciego - z ciekawością. Czwartego - antycypując efekty. I tak po miesiącu nic Cię nie zaskoczy. Skuteczne jak diabli.


Tomek_J
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: 2008-07-29, 22:38
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Postautor: Tomek_J » 2019-09-04, 10:57

Rlyeh pisze:Może ktoś to napisał, w każdym razie bierzesz sobie pistolet, odkręcasz kartusz. Siadasz wygodnie. I przez pół godziny z namaszczeniem ściągasz spust. Następnego dnia - z rozmysłem. Trzeciego - z ciekawością. Czwartego - antycypując efekty. I tak po miesiącu nic Cię nie zaskoczy. Skuteczne jak diabli.



Wspominałem w jakimś innym wątku o tym ćwiczeniu. Ludzie go nie doceniają. A po miesiącu takich czułości z mechanizmem spustowym, tyle ciekawego dowiedzieć o jego kulturze pracy i naszej nieudolnej próbie wpasowania się w tę kulturę.
Najlepsze w tym ćwiczeniu jest to, że nie "zajeżdżamy" sobie ręki, bo ona wygodnie odpoczywa, nie bierze na siebie ciężaru pistoletu, tylko palec spustowy pracuje.
KPN60, KDW60, KDW3x40.



Wróć do „Match”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości