Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Podforum poświęcone pneumatycznemu strzelectwu matchowemu.

Moderatorzy: Moderatorzy wiatrówkowi, Moderator match

Poprzedni tematNastępny temat
Tomek_J
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 242
Rejestracja: 29 lipca 2008, 22:38

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Tomek_J »

Kiedyś w dyskusji z kolegą z tego forum usłyszałem, że młodzicy (ale w szerszym kontekście również "młodzi stażem" strzelcy) o istnieniu pól punktowych w tarczy powinni się dowiedzieć dopiero po kilku latach treningu. Mielibyśmy wtedy znacznie lepszych strzelców sportowych w kraju :)

To bardzo mądre słowa były.
KPN60, KDW60, KDW3x40.

SAYR
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 20 maja 2020, 18:32

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: SAYR »

@piotreK
Tak czytałem Twój wczorajszy wpis i myślałem: „przecież to Ci inni już pisali wcześniej”.

Ale widzę, że już do tego doszedłeś. Praca nad sobą to duże wyzwanie. Powodzenia.

Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1091
Rejestracja: 16 grudnia 2002, 20:48
Lokalizacja: Przemysl

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: piotreK »

Tomku.
Co do zasady masz rację. Sęk w tym, że trening na sucho, albo nawet strzałowy, ale do białego, do paska, czy do tarczy z wyciętym środkiem jest przeraźliwie nudny. Nie wiem czy młodzicy, tudzież strzelcy z "młodym" stażem daliby radę wytrwać w sporcie. Szczególnie w obecnych czasach. Co innego za komuny, kiedy sport dawał nadzieję na przywileje. Teraz to tylko ciężka i mało wdzięczna praca, która jest raczej na straconej pozycji, gdy ma konkurować z mnogością rozrywek obecnie dostępnych.
Dlatego, może to jednak dobry kierunek by zarażać poprzez wciągnięcie w sportową rywalizację. Mnie to właśnie wciągnęło i stąd od dwóch lat niemal codziennie trenuję. Oczywiście, że teraz żałuję, że ten okres poszedł w głupi trening, ale rozumiem też, że gdybym zaczął od nudnego, suchego treningu, to po dwóch latach mógłbym już trenować łyżwiarstwo figurowe, bo sport strzelecki dawno bym porzucił.
Kolegom wyjaśnię, że z Tomkiem spotykamy się na zawodach i liczę, że obraz mnie jako łyżwiarza figurowego powinien mu trwale zapaść w pamięci. Mam jednak nadzieję, że nie na tyle, by musiał korzystać z pomocy medycznej :)

homax
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 26 sierpnia 2020, 22:09
Lokalizacja: Pruszków, Miasto Bezprawia

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: homax »

Witam raz jeszcze, bo już pisałem w powitalni..
Strzelam sobie zupełnie amatorsko z FWB90. Podbudowuję się teoretycznie wiedzą z Forum. Sprawia mi to wielką frajdę. Niestety moję kompetencje
jeszcze długo nie pozwolą na udzielanie porad czy zabieranie głosu w dyskusjach..
Pytań też dużo nie będę miał bo przy minimum cierpliwości wszystkie odpowiedzi są w zasobach Forum.
Póki co mam jeden mały problem na który nie znalazłem odpowiedzi. Otóż mam problem z chwytem. Kupiłem u Olgi preparat Super Grip ale nie poprawił on sytuacji. W moim przypadku problemem nie jest spocona ręka tylko przesuszona nadmiernie i przez to śliska skóra. Skutek pracy w ochronie zdrowia i permanentne używanie środków dezynfekcyjnych.
Mówiąc krótko chwyt jest niepewny, aby go poprawić nadmiernie napinam mięśnie ręki i czuję że to już "nie jest to"..
Może doświadczeni strzelcy mają jakiś prosty sposób/trik na poprawę chwytu suchej ręki? Może jakiś krem? Próbowałem różne kremy do rąk, wazelinę
ale bez efektu..
Pozdrawiam .
Sławek.
fwb90

Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 858
Rejestracja: 11 lutego 2006, 18:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Dexter »

Z wielkim zainteresowaniem śledziłem ten wątek. Strzelam niecałe dwa lata (ale sporo :D) ppn. Doszedłem do poziomu "spokojnie trzymam 520". I teraz mnie zastanawia czy pora na zmianę sprzętu? Używam obecnie CP3 ale wiem, że rękojeść jest niedopasowana, zwyczajnie nie do mojej ręki. Pomimo tego robię jakieś tam wyniki i postępy. Kiedy jest dobry moment na przesiadkę na coś kupionego świadomie, pod rękę? Obecnie potrafię strzelać albo wygodnie i nie mecząco ale nie celnie lub niewygodnie i męcząco ale celnie :D. A przecież nie o to chodzi, aby walczyć z rękojeścią. CP3 regulacji nie ma prawie wcale, tyle, że półka. Dojrzewam do decyzji przesiadki na coś współczesnego i przede wszystkim- dopasowanego. Ale czy jest sens na tym etapie? Jestem w stanie potencjalnie dać do 5k za używkę a więc walther LP400 czy Morini 162 się mieszczą. Oczywiście, nie jest to decyzja ani zakup "na pojutrze". To dopiero przymiarki. Co sądzicie?
Rekord w pięciostrzałowej serii to 48 XD ale cóż znaczy najlepsza piątka? Liczy się najlepsze 60...

emi
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 345
Rejestracja: 19 września 2007, 09:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: emi »

Jeżeli strzelanie sprawia Ci przyjemność, chcesz poprawiać wyniki, masz czas na strzelanie i posiadasz środki na lepszy sprzęt nie ma na co czekać. Kupuj. Po co wzmagać frustrację, rozgrzeszać słaby strzał ułomnością sprzętu i powoli zniechęcać się do tego strzelania. W sporcie należy dążyć do posiadania (w miarę swoich możliwości finansowych) jak najlepszego sprzętu, a od siebie włożyć w trening maximum pracy. W wyczynie trzeba dużo więcej, bez trenera się nie obejdzie, ale amatorsko na podobnych zasadach można dochodzić do niezłych wyników. Jeżeli na strzelnicy gdzie strzelasz trenują sportowcy, zawsze możesz poprosić o radę, wskazówki trenera prowadzącego grupę. Raczej nie odmówi. Po zakupie dobrego pistoletu - praca, praca, trening na sucho, trening statyki, trening kondycyjny, mentalny. Nie najdroższy, ale dokładny, powtarzalny śrut - H&N Sport Glat jest spoko i nie niedrogi.
Na treningach strzeleckich, jak wcześniej opisano w temacie - każdy strzał wypracowany według tych samych zasad, bez polowania na dychy. Lepszy pistolet też potrzebuje operatora i to On jest najważniejszy w tym duecie, a jednocześnie jest jego najsłabszym ogniwem.
Emi
TX HC /Hogan - TAC2 Łukasz/ - PSTII 3-15x44FFP; FWB 602 - 10x30ATOM; LGM2
Pardini K58 - PWS kz-013; FWB LP 100

Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 858
Rejestracja: 11 lutego 2006, 18:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Dexter »

Coś mi się zdaje, że szukam tylko usprawiedliwienia, aby wydać 5k a decyzja już i tak dawno zapadła XD.
Trenuję niestety sam- w warsztacie. Mam tu zgrabną strzelnicę zorganizowaną ale nie uczestniczę w regularnych treningach w klubie, pod okiem trenera- zwyczajnie nie mam i nie będę miał na to czasu (tego jestem pewien). A tak- strzelam zanim zabiorę się za robotę i jak skończę robotę :D. Ale w miarę rzetelnie- nie tylko przerabiam kilogramy śrutu ale staram się obserwować co robię i jaki to ma wpływ na moje strzelanie.

Powtarzalny śrut mam dobrany, imadło nie kłamie. Reszta w moich rękach.
Pozostaje mi upolować coś co wisi do sprzedania, pojechać, przymierzyć i ewentualnie kupić. Bo o ile pistolet za 2k mogę kupić w ślepo to już 5k nie wydam bez porządnych przymiarek. Dzięki!

Zawisz
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 511
Rejestracja: 28 kwietnia 2009, 13:20
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Zawisz »

Coś mi się zdaje, że szukam tylko usprawiedliwienia, aby wydać 5k a decyzja już i tak dawno zapadła XD.
No i sam sobie odpowiedziałeś :)
I teraz mnie zastanawia czy pora na zmianę sprzętu?
Pamiętaj tylko, że to nie sprzęt strzela. To że zmienisz, nawet jak będzie cudownie leżał, jeszcze nie znaczy, że będzie lepiej trafiał :) Bo już wielu takich było, co to "zmieni pistolet, będzie trenować więcej i będzie cudownie, same ochy i achy", a jak strzelali ze sprężyny, tak strzelają z najnowszych konstrukcji (albo i gorzej, bo jak taki zajebiaszczy sprzęt to przecież nie trzeba poświęcać tyle czasu na trening, sam trafi).
Żeby nie było, nie zniechęcam (bo mimo, że żaden ze mnie pistoleciarz, to i ja wiem, że niewygodna rękojeść to nie to co tygryski lubią najbardziej), ja jedynie ostrzegam :)
FWB 700 Alu, Anschutz 54 Supermatch, Iż 46, Hammerli 280 i wiele, wiele więcej :)
Może i nie mam wybitnego talentu, ale dzięki ciężkiej pracy i tak jtem w czołówce :)

Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 858
Rejestracja: 11 lutego 2006, 18:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Dexter »

Sprzęt strzela, sprzęt strzela :) tylko, że nie sam.

Dzięki, zaczynam rozglądanie się.

Awatar użytkownika
mari0
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 25 lutego 2017, 20:45
Lokalizacja: Chorzów

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: mari0 »

Dexter pisze:
14 lutego 2021, 19:59
Bo o ile pistolet za 2k mogę kupić w ślepo to już 5k nie wydam bez porządnych przymiarek. Dzięki!
Na świetny pistolet nie musisz wydawać 5k, bo można kupić za dużo mniej np ten z linka

https://www.olx.pl/d/oferta/walther-lp2 ... b33be8fee9
Morini 162EL
Pardini P10 - już w innych dobrych rękach

Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 858
Rejestracja: 11 lutego 2006, 18:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Dexter »

Oczywiście widziałem (śledzę rynek na bieżąco) ale nie szukam czegoś kapkę lepszego niż mam obecnie skoro mam budżet na coś dużo lepszego :). Tak czy owak dziękuję, ale raczej obecnie interesuje mnie nowszy sprzęt, nowszej "generacji", bardziej zaawansowany. Nie chcę zmieniać mojego obecnego malucha na poloneza ale raczej na jakieś niezbyt stare Volvo :D. Ew mercedesa.

Jeśli macie jakieś informacje o waltherkach LP400 czy Morini 162 na rynku wtórnym- proszę o informacje :). Lub coś z okolic tej klasy sprzętu, może jakiś niestary FWB?. Zapewne o LP500 na razie można zapomnieć przy takim budżecie.

Awatar użytkownika
pawlaczyskis
Użytkownik komercyjny
Użytkownik komercyjny
Posty: 88
Rejestracja: 06 września 2006, 07:07
Lokalizacja: Lublin

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: pawlaczyskis »

Będę miał lada chwila Morini 162E po gruntownym przeglądzie i wymianach. Grip prawy M/L. Stan przynajmniej bardzo dobry. Możliwość obejrzenia i przymiarki w serwisie. Jeżeli byś byl zainteresowany daj znać na PM.
http://www.SerwisWiatrowy.pl PROFESSIONAL AIRGUNS SHOP & SERVICE
http://www.LubelskieForumStrzeleckie.pl ZRZESZAMY SIĘ LOKALNIE BY STRZELAĆ!

Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 858
Rejestracja: 11 lutego 2006, 18:00
Lokalizacja: Kraków

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Dexter »

Jedną z rzeczy które wiem na pewno, jest to, że moja dłoń to nie M w stronę L ale najwyżej M w stronę S :D. Według rozmiarówki Mechanixa uzywam US8, EUR7.

Awatar użytkownika
mari0
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 45
Rejestracja: 25 lutego 2017, 20:45
Lokalizacja: Chorzów

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: mari0 »

Jeśli Morini od Dawida to ten jego prywatny to naprawdę warto go wziąć.
Morini 162EL
Pardini P10 - już w innych dobrych rękach

Awatar użytkownika
kłapek
Ekspert Wiatrówki
Ekspert Wiatrówki
Posty: 1684
Rejestracja: 20 lutego 2006, 18:22
Lokalizacja: Grodków

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: kłapek »

mari0 pisze:
16 lutego 2021, 15:43
Na świetny pistolet nie musisz wydawać 5k, bo można kupić za dużo mniej np ten z linka

https://www.olx.pl/d/oferta/walther-lp2 ... b33be8fee9
Do tego pistoletu dolicz 2 kartusze i ta okazja na tani pistolet przestaje być okazją.
Mnie nikt nie przekona do używania kilkunastoletnich kartuszy.
Mój nowy terapeuta na imię ma can-am :-D

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Match”