Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Podforum poświęcone pneumatycznemu strzelectwu matchowemu.

Moderatorzy: Moderatorzy wiatrówkowi, Moderator match

Poprzedni tematNastępny temat
Awatar użytkownika
pit7611
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 10 marca 2012, 14:25
Tematy: 0
Lokalizacja: Białystok

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: pit7611 »

Moja życiówka co ciekawe też była z Tarnowa, 544 po zrobieniu 500km samochodem i praktycznie od razu wszedłem na oś, wtedy jeszcze miałem CPM1 było to 5 lat temu i od tego czasu nie mogę tego dogonić...
Who dares, wins.
TAU7>CPM1>CM162 EI>SAM K11>MGH1>LP200>CM162EI >?
ERMA ESP85A>MG2>AW93>KSP200 DEVIL>?

Tomek_J
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 29 lipca 2008, 22:38
Tematy: 6

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Tomek_J »

piotreK pisze:W Scatt Basic jesteś po kablu z kompem. W Scatt USB pewnie również, ale tutaj niech Tomek potwierdzi.
kabel od ramki i od czujnika do kompa, są wersje WiFi, ale odrobinkę droższe i rzadko spotykane na rynku wtórnym
piotreK pisze:Nawiasem mówiąc, nie oczekuj cudów po Scatt-cie. On ze strzelca nie robi lepszego strzelca. W wersji Basic możesz sobie popatrzeć na ślad i prędkość tego śladu. Analityka wersji Basic tutaj się kończy. Jak to jest w pełnym Scatt-cie nie wiem, na pewno są bardzo użyteczne i na pewno żaden Scatt nie jest potrzebny do poziomu 570. Dalej nie zaszedłem więc się nie wypowiadam (wczoraj poprawiłęm swoją życiówkę. Aktualnie wynosi właśnie 570 ;) ).
Bo scatta trzeba umieć analizować i używać go kompleksowo 8-) Moja wersja pracy na scacie jest taka:
krok 1: trening na scacie
krok 2: analiza materiału, wyłapanie błędów, plan na to jak je wyeliminować
krok 3: realizacja założonego planu
krok 4: po kilku treningach kontrola na scacie, czy plan przynosi skutki

i tak w kółko :).

piotreK pisze:Zaczyna się polowanie na dziesiątki. Przez ostatnich kilka miesięcy b. skutecznie polowałem na dziesiątki. Zaczęło do mnie docierać, że coś jest nie tak, gdy nie mogłem zrobić kroku do przodu. Utknąłem w przedziale 530 - 555. Po raz pierwszy przekroczylem 550 na początku marca. 560 po raz pierwszy osiągnąłem końcem sierpnia. 5 miesięcy kręciłem się w miejscu, bo polowałem na 10-tki zamiast pracować nad rzeczywistym problemem - odskokami.
Bardzo mądre słowa :)
piotreK pisze:Do mnie dotarło, że popełniam błąd. Bo miałem już statykę, a mimo tego stale miałem do 20 odskoków poza 9-tkę. Wtedy założyłem ten temat - dostałem od Was sterty dobrych rad - bardzo dziękuję - i to pozwoliło mi przebić się przez magiczną (dla mnie) barierę 560 i przy okazji doszedłem do powyższych wniosków. Nie wolno się siłować ze sobą. Nie wolno się oszukiwać. Pilnować ABC i nie martwić się, że wyniki słabe. Poprawią się wraz ze statyką, a statykę doskonale poprawia metoda Kindergarten.
A jeżeli chodzi o tę statykę to bym się spierał :621: Metoda ta bardziej poprawia wytrzymałość, na statykę są inne sposoby, ale powszechniacy ich nie lubią 8-)

Przepraszam, że dopiero po kilku dniach odpisuje, ale byliśmy na zawodach :)
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 18 listopada 2019, 09:20 przez Tomek_J, łącznie zmieniany 1 raz.
KPN60, KDW60, KDW3x40.

Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1087
Rejestracja: 16 grudnia 2002, 20:48
Tematy: 32
Lokalizacja: Przemysl

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: piotreK »

Tomek_J pisze: A jeżeli chodzi o tę statykę to bym się spierał :621: Metoda ta bardziej poprawia wytrzymałość, na statykę są inne sposoby, ale powszechniacy ich nie lubią 8-)
Tomku,
Napisz jakie. Co do powyższego pewnie masz rację, a to by oznaczało, że ja nie wiem jak wypracowałem lepszą statykę. A warto wiedzieć jak ją rozwijać. ;)

Tomek_J
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 29 lipca 2008, 22:38
Tematy: 6

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Tomek_J »

piotreK pisze:
Tomek_J pisze: A jeżeli chodzi o tę statykę to bym się spierał :621: Metoda ta bardziej poprawia wytrzymałość, na statykę są inne sposoby, ale powszechniacy ich nie lubią 8-)
Tomku,
Napisz jakie. Co do powyższego pewnie masz rację, a to by oznaczało, że ja nie wiem jak wypracowałem lepszą statykę. A warto wiedzieć jak ją rozwijać. ;)

z rzeczy prostszych i bliższych strzelaniu wkomponowanie w trening stanie na sucho na jednej nodze, strzelanie stojąc na czymś bardzo miękkim (tak, żeby nogi mocno "pływały", strzelanie w klapkach, strzelanie boso, strzelanie nie w postawie, a ze złączonymi nogami. Z rzeczy bardziej odległych strzelaniu to mocno ukierunkowany na koordynację trening motoryczny.

Jeżeli masz WhatsApp, podaj mi na priv swój numer telefonu, powysyłam Ci kilka filmików lub zdjęć z treningów, jak to wygląda
KPN60, KDW60, KDW3x40.

Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1087
Rejestracja: 16 grudnia 2002, 20:48
Tematy: 32
Lokalizacja: Przemysl

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: piotreK »

Stałem na jednej nodze dość długi czas. Niestety, ja gruba świnia jestem, zaczęły stawy kolanowe i biodrowe wysiadać - musiałem trochę odpuścić. Robiłem nawet (na sucho, z użyciem Scatta, żeby po ścianach śrutem nie pruć) trening strzelania z jednej nogi. Bo jeśli dobrze rozumiem, to budujemy celowe utrudnienie statytki (miękkie podłoże, na bosaka), jednocześnie pracując ramieniem starając się skompensować brak statyki postawy.
Wrócę zatem do tych treningów w jakiejś mniejszej skali, żeby sobie stawów nie zarżnąć.
A propos zarzynania. Nabawiłem się "palca trzaskającego" w prawej ręce. Mój środkowy palec potrafi się zablokować po zgięciu. Stan nie jest jeszcze tragiczny, nie boli, daje się rozprostować bez użycia drugiej ręki, ale to na pewno pochodna częstych treningów.

Awatar użytkownika
mildot
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1606
Rejestracja: 01 września 2011, 12:35
Tematy: 44
Lokalizacja: Bemowo

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: mildot »

Tomek_J pisze: Jeżeli masz WhatsApp, podaj mi na priv swój numer telefonu, powysyłam Ci kilka filmików lub zdjęć z treningów, jak to wygląda
Tomku, temat który zajawiasz brzmi bardzo ciekawie. Ja też chętnie więcej bym się dowiedział. Może udało by się jakiś wpis lub poradnik zrobić?
Strzelam... bo lubię. ;)

wandzolor
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 207
Rejestracja: 25 marca 2013, 20:58
Tematy: 16

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: wandzolor »

Tomek_J pisze:
Jeżeli masz WhatsApp, podaj mi na priv swój numer telefonu, powysyłam Ci kilka filmików lub zdjęć z treningów, jak to wygląda
Przyłączam się do mildota, wrzuć proszę coś ciekawego na poprawę statyki, nawet jak jest nudne i monotonne :-D

Tomek_J
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 29 lipca 2008, 22:38
Tematy: 6

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: Tomek_J »

Jeżeli będę miał trochę wolnego czasu, postaram się swoją wiedzę na ten temat jakoś zebrać do kupy i napisać coś więcej. Jednak tak w skrócie chodzi o to, że część zawodników myli odrobinę pojęcia. Chcąc pracować nad statyką skupiają się mocno na tym, by "ręka nie drżała", a prawda jest taka, że ręka drżeć będzie zawsze, bardziej lub mniej. Dobrą statykę buduje się rozwijając narządy naszego ciała odpowiadające za zmysł równowagi, a więc BŁĘDNIK. Najprostszym możliwym sposobem na poprawę pracy błędnika jest regularne zmuszanie go do pracy w "utrudnionych" warunkach. Temat mam znacznie lepiej zbadany w karabinie, niż w pistolecie, jako że sam jako wyczynowiec trenowałem karabin, a i obecnie w klubie zawodników w konkurencjach karabinowych mam na dużo wyższym poziomie niż pistoletowych, ale aplikuję podobną dawkę ćwiczeń również pistoleciarzom i w dłuższym okresie czasu widzę poprawę wyników. A to, że mi się zawodnicy pistoletowi wykruszają z przyczyn pozasportowych - no cóż, mam trochę pecha w tej materii... (Stosunek młodocianych strzelców, którzy zrezygnowali z uprawiania sportu w dyscyplinach pistolet i karabin jest porażający, praktycznie kilkunastu pistoleciarzy zrezygnowało, a góra jeden, dwóch karabiniarzy na przestrzeni 3 lat działalności klubu).

Kluczem do szybkiego sukcesu jest też odpowiednie planowanie treningu. Moją metodą jest 100-120% obciążenia startowego dla danej kategorii wiekowej (dla ppn60 zakładam około 80 złożeń plus rozgrzewka). Wiadomo, dorosły, silny chłop przyjmie "na klatę" dużo cięższy trening, niż nastoletnia dziewczyna 50 kg żywej wagi, która przepisami jest zmuszona do strzelania ppn60 :), więc możecie sobie panowie tę dawkę lekko zwiększyć.

W rozgrzewce OBLIGATORYJNIE mieści się 10-20 złożeń bezstrzałowych do ściany lub białej kartki i 10-20 złożeń "na statykę" rotacyjnie co trening jakieś inne ćwiczenie z puli, żeby nie było nudy. Generalnie po takiej rozgrzewce zawodnik wchodzi na stanowisko z rozruszaną ręką i dogrzanymi mięśniami, więc z marszu strzela mu się znacznie lepiej. Po rozgrzewce następuje część właściwa treningu czyli strzelanie w ilości konkurencja+ próbne (czyli dla młodzika jest to 60 strzałów, juniora 80 lub więcej - tutaj jest bardzo dużo zmiennych, od okresu sezonu po sprawy przyziemne typu ilość nauki na jutro itp itd). Tutaj jest praca nastawiona głównie na technikę strzelania lub trochę stresu (treningi zadaniowe, ograniczony czas itp itd, wszystko zależy od tego, co dany zawodnik potrzebuje osiągnąć po treningu), ale też czasem lubię wpleść 10-20 strzałów z ćwiczeniami na statykę).

Generalnie chodzi o to, by unikać bezsensownego łojenia śrutem w tarczę lub suszenia do ściany bez żadnego celu w myśl piłkarskiej zasady "na boisku lepiej mądrze stać, niż bezsensownie biegać".

Inspirację do treningów czerpię często z mediów społecznościowych. Zalecam obserwowanie na Instagramie lub Facebooku całej światowej czołówki z rankingu ISSF, często wrzucają zdjęcia lub filmiki ze swoich treningów :621:
KPN60, KDW60, KDW3x40.

Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1087
Rejestracja: 16 grudnia 2002, 20:48
Tematy: 32
Lokalizacja: Przemysl

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: piotreK »

Dzięki Tomku.
Ja od dzisiaj do swojego treningu wplatam 20 złożeń z ćwiczeniami na statykę - różnego rodzaju - żeby nie było zbyt jednostajnie.

Awatar użytkownika
spap1111
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 92
Rejestracja: 10 czerwca 2008, 16:27
Tematy: 2
Lokalizacja: Kraków

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: spap1111 »

Na początek rozgrzewka :-D
Anschutz 1813 Supermatch, Hammerli Sp 20 .22lr/.32wc, Benelli .32 wc, Feinwerkbau P8x, Steyr LP1, Matchguns mg5e, CZ SP 01 Shadow

wandzolor
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 207
Rejestracja: 25 marca 2013, 20:58
Tematy: 16

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: wandzolor »

Trwa finał Pucharu Świata w Korei i przy okazji można podglądnąć jak pracują na spuście najlepsi, poniżej finał Ppn mężczyzn. Rzuciły mi się w oczy dwie rzeczy mianowicie jak niektórzy zawodnicy, zwłaszcza Hindusi, trzymają głęboko palec na spuście i jak niektórzy są w stanie długo celować (Pang Wei)

takiradek
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 27 grudnia 2019, 11:04
Tematy: 0

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: takiradek »

Tomek_J pisze:Jeżeli będę miał trochę wolnego czasu, postaram się swoją wiedzę na ten temat jakoś zebrać do kupy i napisać coś więcej. Jednak tak w skrócie chodzi o to, że część zawodników myli odrobinę pojęcia. Chcąc pracować nad statyką skupiają się mocno na tym, by "ręka nie drżała", a prawda jest taka, że ręka drżeć będzie zawsze, bardziej lub mniej. Dobrą statykę buduje się rozwijając narządy naszego ciała odpowiadające za zmysł równowagi, a więc BŁĘDNIK. Najprostszym możliwym sposobem na poprawę pracy błędnika jest regularne zmuszanie go do pracy w "utrudnionych" warunkach. Temat mam znacznie lepiej zbadany w karabinie, niż w pistolecie, jako że sam jako wyczynowiec trenowałem karabin, a i obecnie w klubie zawodników w konkurencjach karabinowych mam na dużo wyższym poziomie niż pistoletowych, ale aplikuję podobną dawkę ćwiczeń również pistoleciarzom i w dłuższym okresie czasu widzę poprawę wyników. A to, że mi się zawodnicy pistoletowi wykruszają z przyczyn pozasportowych - no cóż, mam trochę pecha w tej materii... (Stosunek młodocianych strzelców, którzy zrezygnowali z uprawiania sportu w dyscyplinach pistolet i karabin jest porażający, praktycznie kilkunastu pistoleciarzy zrezygnowało, a góra jeden, dwóch karabiniarzy na przestrzeni 3 lat działalności klubu).

Kluczem do szybkiego sukcesu jest też odpowiednie planowanie treningu. Moją metodą jest 100-120% obciążenia startowego dla danej kategorii wiekowej (dla ppn60 zakładam około 80 złożeń plus rozgrzewka). Wiadomo, dorosły, silny chłop przyjmie "na klatę" dużo cięższy trening, niż nastoletnia dziewczyna 50 kg żywej wagi, która przepisami jest zmuszona do strzelania ppn60 :), więc możecie sobie panowie tę dawkę lekko zwiększyć.

W rozgrzewce OBLIGATORYJNIE mieści się 10-20 złożeń bezstrzałowych do ściany lub białej kartki i 10-20 złożeń "na statykę" rotacyjnie co trening jakieś inne ćwiczenie z puli, żeby nie było nudy. Generalnie po takiej rozgrzewce zawodnik wchodzi na stanowisko z rozruszaną ręką i dogrzanymi mięśniami, więc z marszu strzela mu się znacznie lepiej. Po rozgrzewce następuje część właściwa treningu czyli strzelanie w ilości konkurencja+ próbne (czyli dla młodzika jest to 60 strzałów, juniora 80 lub więcej - tutaj jest bardzo dużo zmiennych, od okresu sezonu po sprawy przyziemne typu ilość nauki na jutro itp itd). Tutaj jest praca nastawiona głównie na technikę strzelania lub trochę stresu (treningi zadaniowe, ograniczony czas itp itd, wszystko zależy od tego, co dany zawodnik potrzebuje osiągnąć po treningu), ale też czasem lubię wpleść 10-20 strzałów z ćwiczeniami na statykę).

Generalnie chodzi o to, by unikać bezsensownego łojenia śrutem w tarczę lub suszenia do ściany bez żadnego celu w myśl piłkarskiej zasady "na boisku lepiej mądrze stać, niż bezsensownie biegać".

Inspirację do treningów czerpię często z mediów społecznościowych. Zalecam obserwowanie na Instagramie lub Facebooku całej światowej czołówki z rankingu ISSF, często wrzucają zdjęcia lub filmiki ze swoich treningów :621:
Dzień dobry,
świetny pomysł, mam nadzieję, że nie będzie problemu z realizacją. Czekam na konkrety, po 15 latach od zakończenia przygody z strzelectwem, pora przypomnieć sobie to i owo :)

Awatar użytkownika
pit7611
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 10 marca 2012, 14:25
Tematy: 0
Lokalizacja: Białystok

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: pit7611 »

PiotreK jak możesz napisz jakie efekty ze strzelania do tarczy z otworem "9"
Who dares, wins.
TAU7>CPM1>CM162 EI>SAM K11>MGH1>LP200>CM162EI >?
ERMA ESP85A>MG2>AW93>KSP200 DEVIL>?

Awatar użytkownika
piotreK
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1087
Rejestracja: 16 grudnia 2002, 20:48
Tematy: 32
Lokalizacja: Przemysl

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: piotreK »

Efekty żadne. Zmusiłem się do tego ćwiczenia może ze dwa razy. Przy moim podejściu do strzelania nie widzę różnicy między strzelaniem do pełnej tarczy i wyciętej. Obecnie mam centralnie w nosie czy trafiłem 9 czy 10. Ciągle jestem na etapie walczenia z odskokami poniżej dziewiątki i jak strzelam konkurencję, to po zakończeniu, pierwsza rzecz którą robię to liczę odskoki. Dzięki temu, że jednak strzelam do pełnej tarczy, to potem w domu mogę to podliczyć, wpisać do arkusza i mam jakiś monitoring efektów (lub ich braków).

A propos odskoków, to przechodzę właśnie jakiś solidny regres formy. Liczba odskoków zdecydowanie się podniosła. Jak wcześniej miałem od 4 do 8 odskoków na konkurencję, tak teraz jest od 9 do - wstyd przyznać - 15.
Jaki powód? Do końca jeszcze nie wiem. Prawdopodobnie zmiana pistoletu. Byłem ciekaw elektronicznego spustu, więc P8X poszedł do kolegi, a ja kupiłem EVO 10E. Spust jest cudowny, pistolet fantastycznie wykonany, bardzo przyjemne wrażenia z użytkowania tak dobrze zrobionego sprzętu, ale jednocześnie nienawidzimy się z całej siły :) Przynajmniej na razie.
Na samym początku nie widać było efektu zmiany. Kilka pierwszych strzelań dało typowe, treningowe wyniki. Kryzys przyszedł po ok. tygodniu. Spodziewałem się, że zmiana pistoletu wpłynie na wyniki, ale nie sądziłem, że tak bardzo i na tak długo. Trudno jest zaakceptować 12 odskoków, gdy się przywykło do 6-ciu...

Z jednej strony zmiana pistoletu na pewno zamieszała, ale nie mam pewności czy to jedyny powód. Na razie dotarł do mnie dość oczywisty, acz często pomijany fakt, że za wynik odpowiada układ strzelec/pistolet. Jeśli się w tym układzie namieszało solidnie zmieniając sprzęt na inny, to trzeba frycowe zapłacić i poczekać aż układy systemowe strzelca przywykną do innego balansu, innego chwytu, innego spustu...
Biorę też pod uwagę, że odstawienie ćwiczeń z PowerBall-em jakieś dwa miesiące temu też może mieć wpływ. Odstawiłem, bo czułem to ćwiczenie w łokciu i bałem się kontuzji. Zaraz po odstawieniu miałem skok formy. Przez blisko dwa tygodnie wyniki były w przedziale 558 - 570. Potem się zrobiło parę punktów mniej, potem zmieniłem pistolet. Być może mięśnie nie katowane PowerBall-em odwdzięczyły się lepszą statyką, ale potem nadgarstek się nieco osłabił i stąd więcej odskoków?

Wracając do Steyra. Spust jest świetny. Przy klasycznym, dwustopniowym ustawieniu, P8X w niczym nie ustępuje steyerowskiemu elektronikowi. Mi jednak takie ustawienie nie pasuje. Preferuję bardzo krótki skok języka spustowego (poniżej milimetra) i tylko jeden stopień. Cały ciężar spustu wybierany jest na pierwszym oporze. Drugi nie istnieje. P8X nie dawał się tak ustawić. Drugi stopień był tam zawsze wyczuwalny. Styer pozwala na takie ustawienie i to mi bardzo odpowiada.

Przez ostatni miesiąc, szukając przyczyn spadku wyników kombinowałem jak szczur w żelaznym sklepie. Z chwytem, językiem spustowym, szerszą muszką itd. Cudownych rozwiązań problemu nie znalazłem. Trzeba robić swoje, pilnować postawy, oddychania, zgrać przyrządy, wjechać w rejon celowania, pilnować żeby wzrok był na muszce a przyrządy zgrane i telepatycznie wyzwolić spust, żeby nie zerwać strzału :)
Dzisiaj był w końcu lepszy dzień. 9 odskoków, wynik będzie pewnie pod 560 (jeszcze nie liczyłem), ale za wcześnie, żeby stwierdzić, czy to przypadek czy forma wraca.

I jeszcze co do pracy na języku spustowym. Miałem ciekawe doświadczenie, ale z broni palnej. Pozwolenie mam od już jakiegoś czasu, w końcu się przełamałem i kupiłem pierwszą jednostkę a konkretnie CZ-tkę P09 bo mi się podoba. Wczoraj strzelałem z niej pierwszy raz i w pierwszych dziesięciu strzałach wszystko było w białym. Powód? Nadgarstek. Moja łapa gdy tylko poczuła mocny odrzut, natychmiast zaczęła go uprzedzać. Klasyczne zrywanie spustu skutkujące przestrzeliną po skosie w lewy dół. Na szczęście na strzelnicy był kolega, który załadował mi magazynek 10 zbijakami i 5 ostrymi - wcześnie je solidnie wymieszał. Przy strzelaniu, nie miałem pojęcia, czy padnie strzał bo w komorze siedzi ostry nabój, czy zbijak. Świetne ćwiczenie. Dzisiaj taki trening kontynuowałem i już jestem w czarnym, coraz bliżej 90-tki. Zamierzam to ćwiczenie tłuc w najbliższym czasie do znudzenia, bo mam takie wrażenie, że mi to również pomaga w pneumatyku. Tam też zrywanie strzałów się pojawiało tylko dużo rzadziej, bo odrzut niewyczuwalny.

Ot i tyle tej długiej i chaotycznej historii. Sporo nowych doświadczeń i sporo frustracji. Spadek formy potrafi być solidnie dołujący...

Awatar użytkownika
mildot
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1606
Rejestracja: 01 września 2011, 12:35
Tematy: 44
Lokalizacja: Bemowo

Re: Pistolet - ustawienie spustu i praca na spuście

Post autor: mildot »

piotreK pisze:
Wracając do Steyra. Spust jest świetny. Przy klasycznym, dwustopniowym ustawieniu, P8X w niczym nie ustępuje steyerowskiemu elektronikowi. Mi jednak takie ustawienie nie pasuje. Preferuję bardzo krótki skok języka spustowego (poniżej milimetra) i tylko jeden stopień. Cały ciężar spustu wybierany jest na pierwszym oporze. Drugi nie istnieje. P8X nie dawał się tak ustawić. Drugi stopień był tam zawsze wyczuwalny. Styer pozwala na takie ustawienie i to mi bardzo odpowiada.
Jak kilku osobom mówiłem, że spust w P8x jest jak elektroniczny to mi nie wierzyli...

Jednak bardziej prawdopodobną przyczyną kłopotu jest grip. Kształt, objętość, kąty... to są niuanse, ale wiem na pewno, że pomimo próby ustawienia dwóch gripów identycznie odczucia i wyniki ze strzelania są bardzo różne.
W P8x można ustawić wszystkie kąty, odległość języka, wysokość systemu itp. Pomimo tego, że próbowałem ustawić wszystko identycznie jak w moim starym Morini to i tak kształt gripu nie pozwalał mi na tak komfortowe strzelanie.
Dlatego moim ulubionym pistoletem jest bardzo stary Morini 162E. Te stare miały zupełnie inny grip niż dzisiejsze i do tej pory (poza AirMatch 600 i SP20) nic się do niego komfortem nie zbliża. Po prostu jeśli chodzi o grip znalazłem swojego Graala.
Co z tego, że pistolet jest kilkudziesięcioletni ? Nie ma zbyt wielu ustawień, systemu antyodrzutowego czy karbonowych wstawek? Jest po prostu taki jak trzeba i tak ma być.
Jeśli P8x był lepszy to pomysł jakie konkretnie różnice odczuwasz. Najlepiej pożycz od kolegi P8x i weź go znow do reki dla porównania...

Spust jest nieco mniej ważny dzisiaj. Wszystkie mają tak krótka drogę drugiego stopnia, że błędy do popełnienia są zdecydowanie mniej istotne niż dawniej bywało. Kiedyś, gdy drugi stopień ciągnął się zauważalnie przez kawałek drogi spustu to miało znacznie większe znaczenie.

No i najważniejsza po opanowaniu techniki jest głowa. Może to już znużenie? Może ciężkie i monotonne treningi po prostu Cię znużyły i mimo dużego parcia na wynik nie daje to Twojemu mózgowi motywacji do odpowiedniego skupienia?
A może właśnie to parcie jest zbyt duża i nie daje Ci wystarczającego dystansu i luzu potrzebnego do oddania poprawnego strzału ? Może po prostu spinasz się za bardzo?
;)
Strzelam... bo lubię. ;)

Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Match”