Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

wycior nie kaleczący lufy

Tematy dotyczące wiatrówek

Moderator: Moderatorzy wiatrówkowi

Awatar użytkownika
JesperKyd
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1583
Rejestracja: 2009-07-25, 09:44
Lokalizacja: Bydgoszcz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: JesperKyd » 2011-12-17, 06:56

Mikizmc660 pisze:Kupiłem taki wyciorek http://www.arobron.pl/wycior-dlugi-stil ... -5006.html uważacie, że to dobra inwestycja ??


nie

Obrazek
BMK40 Hogan® + Hawke Vantage & BMK20 JesperKyd® + PP 3-12x42AO & Iż61 + Mizugiwa 2.5-7x28 & Marksman 2004 & cdn...


Awatar użytkownika
witboj
Ekspert Wiatrówki
Ekspert Wiatrówki
Posty: 6067
Rejestracja: 2007-08-02, 22:12
Lokalizacja: Łódź
Grupa: Ekspert Wiatrówki
Status: Offline

Postautor: witboj » 2011-12-17, 14:30

Zależy do czego tego będziesz używał. Jak tylko do wypychania śrutu z lufy po nieoddanym strzale (i spuszczeniu sprężyny) to może być ale do czyszczenia lufy to bym tego nie używał...

Następnym razem najpierw pytaj, potem kupuj. Pytaj na PW żeby nie wkurzać Jesperkyda i Corteza ;-)

Skoro jesteś z okolic Zamościa to skontaktuj się z kolegami z okolic to Ci łopatologicznie wyjaśnią, co i jak:

http://frontwschodni.org/phpBB2/
Ostatnio zmieniony 2011-12-17, 17:09 przez witboj, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
JesperKyd
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1583
Rejestracja: 2009-07-25, 09:44
Lokalizacja: Bydgoszcz
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Postautor: JesperKyd » 2011-12-17, 15:19

witboj pisze:Następnym razem najpierw pytaj, potem kupuj. Pytaj na PW żeby nie wkurzać Jesperkyda i Corteza ;-)

Mnie wkurza tylko głupota ludzka.
Co zrobić z takim gostkiem który bez zbadania tematu wydaje na darmo kasę, chwali się tym publicznie i...
oczekuje że się takiego pochwali i zacznie piać z zachwytu.
BMK40 Hogan® + Hawke Vantage & BMK20 JesperKyd® + PP 3-12x42AO & Iż61 + Mizugiwa 2.5-7x28 & Marksman 2004 & cdn...


Awatar użytkownika
Jorguś
Użytkownik komercyjny
Użytkownik komercyjny
Posty: 539
Rejestracja: 2008-04-27, 07:44
Lokalizacja: Lublin FrontWschodni
Grupa: Użytkownik komercyjny
Status: Offline

Postautor: Jorguś » 2011-12-18, 21:15

Mój patent na wycior do czyszczenia lufy: 80cm plecionej linki stalowej w igelicie o śr. 4mm. Na jednym końcu wlutowana rurka mosiężna długości 2 cm (z anteny teleskopowej), w rurkę wlutowany wkręt metalowy najcieńszy jaki udało mi się znaleźć (z rurki wystaje 1 cm wkręta, a rurka zabezpieczona termo-kurczem). Na drugom końcu linki stalowej zaciśnięty gustowny uchwyt wiertarski, jako rękojeść wyciora. Wycior wkładam od przodu lufy, w porcie ładowania wkręcam filcowy przecierak (niektóre przecieraki mają już gotowy otwór prowadzący) i wyciągam z lufy. Nigdy nie miałem problemu, że coś mi zostało w lufie. Trzy, cztery przecieraki na każde pudełko śrutu załatwiają sprawę.
Obrazek Szycie Osprzętu Strzeleckiego http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=116842


Awatar użytkownika
kakis_cro
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 144
Rejestracja: 2009-09-22, 11:26
Lokalizacja: Mazowieckie
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Postautor: kakis_cro » 2012-01-03, 23:11

Nie mam przecieraków filcowych ani wycioru, ale wszystko można zaimprowizować. Skręcam po prostu takie twarde 'przecieraki' z papierowego ręcznika, i przepycham je długim drewnianym kołkiem. Kilka takich przepchnięć i przewód lufy w Slavce świeci na lustro

Jorguś pisze: Trzy, cztery przecieraki na każde pudełko śrutu załatwiają sprawę.

Nie ma najmniejszego sensu czyścić lufy po każdym pudełku tego samego śrutu, po kilkudziesięciu strzałach lufa nam się 'przyzwyczaja' do danego śrutu i uzyskuje się najlepszą celność. No chyba że przesiadamy się na inny śrut, to wtedy można.
AATX200, HW95 łucznik wz 70'
Do renowacji: Stare Gamo hunter i Tex Mod3


Awatar użytkownika
witboj
Ekspert Wiatrówki
Ekspert Wiatrówki
Posty: 6067
Rejestracja: 2007-08-02, 22:12
Lokalizacja: Łódź
Grupa: Ekspert Wiatrówki
Status: Offline

Postautor: witboj » 2012-01-04, 07:57

kakis_cro pisze:Nie ma najmniejszego sensu czyścić lufy po każdym pudełku tego samego śrutu, po kilkudziesięciu strzałach lufa nam się 'przyzwyczaja' do danego śrutu i uzyskuje się najlepszą celność. No chyba że przesiadamy się na inny śrut, to wtedy można.


Nie ma sensu to pouczać kolegi starszego stażem. Wszystko zależy od tego, z jakiego śrutu się strzela. Im bardziej miękki śrut (jak Exact np.) tym czyszczenie lufy staje się mniej ważne. Im twardszy (np. Crosman)i bardziej brudny tym częściej można i trzeba lufę czyścić. Że już nie wspomnę, że liczy się też w jakich warunkach się strzela - jak w lufie kurz i woda to nawet po każdym strzelaniu się powinno. A generalna zasada to , że nie ma dwóch jednakowych karabinków ani dwóch jednakowych luf i najlepiej poeksperymentować, co się u kogo sprawdza.


Awatar użytkownika
Jorguś
Użytkownik komercyjny
Użytkownik komercyjny
Posty: 539
Rejestracja: 2008-04-27, 07:44
Lokalizacja: Lublin FrontWschodni
Grupa: Użytkownik komercyjny
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: Jorguś » 2018-01-15, 09:38

Temat odkopał kolega Bartek i poprosił o dodatkowe informacje i fotki, więc uzupełnię i tutaj, może komuś się jeszcze przyda.
Odpowiednie przecieraki filcowe z otworem na wkręt można kupić u heksera albo zrobić samemu. Ja kupiłem twardy filc o grubości 1 cm i za pomocą rurki o średnicy wewnętrznej 5 mm wkręconej do wkrętarki wycinam odpowiednie wałeczki. Kawałek filcu który kupiłem chyba w 2010 r za trzy złote prawdopodobnie wystarczy jeszcze na jakieś 20 lat, a więc jest to moim zdaniem najtańsza opcja.

Obrazek

Obrazekh
Obrazek Szycie Osprzętu Strzeleckiego http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=116842


Tommy54
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 849
Rejestracja: 2015-07-25, 21:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: Tommy54 » 2018-01-15, 11:08

A ja sobie zrobiłem takie "ustrojstwo" do czyszczenia luf w karabinkach i pistoletach.
Gruba, sztywna żyłka wędkarska o średnicy 1,2 mm i długości ok. 90 cm, łączenie pętelki zatopione przez podgrzanie zapalniczką miejsca łączenia.
Z drugiej strony, również metodą topliwości , zrobiłem taka kulkę , aby można było również z tej stron przeprowadzać przez lufę (od tyłu) , bo tylko ucięta żyłka z ostrą krawędzią, chaczyła na przegrodach tłumika, separatora itd.
Do pętelki wkładam kilka ścinek z cienkiej tkaniny 100% bawełnianej 40 x 4 mm .

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2018-01-15, 11:31 przez Tommy54, łącznie zmieniany 1 raz.


petermiki
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-27, 16:55
Lokalizacja: Jaworzno
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: petermiki » 2018-01-15, 13:21

Tommy54, a jak dużo dajesz tych szmatek? Tak żeby przeciągać przez lufę z bardzo dużym oporem, czy tak aby delikatnie bez dużego oporu przechodziło wszystko przez lufę, ale za to kilka razy?
Air Arms TX200 HC (Hogan)
DOT 4-16x42 AO MD


Cornholio
Posty: 11
Rejestracja: 2015-03-18, 12:58
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: Cornholio » 2018-01-15, 14:33

Tommy54 pisze:A ja sobie zrobiłem takie "ustrojstwo" do czyszczenia luf w karabinkach i pistoletach.
Gruba, sztywna żyłka wędkarska o średnicy 1,2 mm i długości ok. 90 cm, łączenie pętelki zatopione przez podgrzanie zapalniczką miejsca łączenia.
Z drugiej strony, również metodą topliwości , zrobiłem taka kulkę , aby można było również z tej stron przeprowadzać przez lufę (od tyłu) , bo tylko ucięta żyłka z ostrą krawędzią, chaczyła na przegrodach tłumika, separatora itd.
Do pętelki wkładam kilka ścinek z cienkiej tkaniny 100% bawełnianej 40 x 4 mm .

Obrazek


Dobry patent :wink: używam podobnego...
do przeciąganie przez lufę 4.5 biorę ścinki z białej bawełny ok. 40 x30 mm, przechodzą dość ciasno. Pierwsza jest delikatnie potraktowana Brunox'em, kolejne już na sucho.


Tommy54
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 849
Rejestracja: 2015-07-25, 21:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: Tommy54 » 2018-01-15, 16:38

petermiki pisze:Tommy54, a jak dużo dajesz tych szmatek? Tak żeby przeciągać przez lufę z bardzo dużym oporem, czy tak aby delikatnie bez dużego oporu przechodziło wszystko przez lufę, ale za to kilka razy?


Wkładam 5 takich paseczków aby był spory opór.
Przy za dużym oprze może łączenie pętelki nie wytrzymać i się rozkleić.
Najpierw solidnie w Brunoxie, potem suche a na koniec leciutko jedynie zwilżone Brunoxem.
Każdy pakiecik paseczków przeciągam tylko raz i do śmietnika.


hilary22
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 2017-11-12, 19:29
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: hilary22 » 2018-01-15, 17:11

Również wykonałem sobie wycior żyłkowy podobny jak Tomego z tym, że mój z jednego końca jest zaostrzony a z drugiego ma supełek "obtopiony nad zapalniczką, zeby był w miarę symetryczny, na żyłkę grubości nie mniejszej jak 1 mm nawlekam przecierak filcowy (kupuje oryginalne właśnie z dziurką) , pierwszy przecierak nasączony w np: brunoxie przeciągam dwa trzy razy potem wymieniam na suchy i znów dwa,trzy razy i trzeci przecierak jako doczyszczający. Lufę w Steyerze czyszczę zapobiegawczo co 200-300 strzałów. Kiedyś kiedy robiłem to rzadziej na któryś zawodach HFT karabinek w ciągu kilku strzałów zaczął tak siać że trafiałem co drugą figurkę. Dlatego teraz najczęściej bezpośrednio przed zawodami czyszczę lufę, następnie idę przestrzelić karabinek i robię mały trening taki na jeden kartusz. Następnie napełniam kartusz do pełna oddaję 4-5 strzałów treningowych i pakuje karabinek do pokrowca jako przygotowany do zawodów.


Awatar użytkownika
Cin91
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 535
Rejestracja: 2016-06-24, 06:33
Lokalizacja: Wyszków/Warszawa
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: Cin91 » 2018-01-15, 17:44

Jak tak czytam, to się cieszę, że mam Walthera - w LGM lufy w ogóle nie czyściłem, a w Dominatorze co 3-4 paczki śrutu, a objawy mniej więcej po 3-4 paczce to postępujący rozrzut (nie nagła utrata celności) i spadająca średnia V0 nawet do 3m/s pomiędzy 1 paczką, a 4 paczką. Po wyczyszczeniu V0 wraca na poprzedni poziom.
Jakby przyszło mi czarować lufę co zawody poprzez czyszczenie i przestrzeliwanie, tobym się chyba zadźgał, ale do meritum.

Ja kupiłem rolkę 50m drutu w osłonie teflonowej (taki do zawiązywania torebek śniadaniowych) - ucinam 150cm kawałek i załamuję go na pół. Pętelkę od wylotu lufy wsuwam aż po port ładowania, biorę paski szmatki bawełnianej. Pierwszy nasączony brunoxem przeciągam przez lufę. Drugi również. Trzeci i czwarty - suche. Piąty (ostatni) nasączony alkoholem izopropylowym, aby odtłuścić lufę.

Potem idę do garażu i wystrzeliwuję 20 razy chrono - mniej więcej po 10 strzałach V0 się stabilizuje.

Czysta lufa, V0 stabilne, celność od razu wraca do normy.
Steyr LG110 + Vortex Diamondback Tactical 4-16x44 FFP
:arrow: http://www.wkft.pl
:arrow: http://www.forum.wkft.pl


Awatar użytkownika
Jorguś
Użytkownik komercyjny
Użytkownik komercyjny
Posty: 539
Rejestracja: 2008-04-27, 07:44
Lokalizacja: Lublin FrontWschodni
Grupa: Użytkownik komercyjny
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: Jorguś » 2018-01-15, 17:58

Cin91 pisze:Jak tak czytam, to się cieszę, że mam Walthera - w LGM lufy w ogóle nie czyściłem


To zależy od klasy wykończenia lufy i stopu z jakiego jest wykonana, gdy jest ,,chropowata,, to zbiera wszystkie zanieczyszczenia i drobinki ze śrutu, gdy jest idealnie wypolerowana to sporadycznie w niej coś osiada i rzadziej ją trzeba czyścić. Czym więcej śrutu przeszło przez lufę to jest ona mniej podatna na zabrudzenia.
Ostatnio zmieniony 2018-01-15, 17:59 przez Jorguś, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Szycie Osprzętu Strzeleckiego http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=116842


Tommy54
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 849
Rejestracja: 2015-07-25, 21:17
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: wycior nie kaleczący lufy

Postautor: Tommy54 » 2018-01-15, 18:19

Też słyszałem przed laty podobną opinię, że czyścić po ok. 5k strzałów klasowym śrutem.



Wróć do „Wiatrówki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości