Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Tematy dotyczące wiatrówek

Moderator: Moderatorzy wiatrówkowi

Dexter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 367
Rejestracja: 2006-02-11, 18:00
Lokalizacja: Kraków
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Dexter » 2019-06-11, 17:12

Parzenie herbaty z torebki i wg japońskiego ceremoniału... nieźle już koledzy płyniecie :D.

Tymczasem strzelanie ze sprężyny to dojeżdżanie do roboty na grzbiecie osiołka kiedy można dojechać klimatyzowanym samochodem. Jeśli ktoś lubi jeździć na osiołku to proszę bardzo ale nie wmówicie chyba nikomu, że to lepsze niż samochód... Strzelanie ze sprężyny to taka sztuka, że oprócz umiejętności strzelania musisz też walczyć ze sprzętem który Ci w tym usilnie przeszkadza. Jeśli jednak chcesz cieszyć się samym strzelaniem oraz trafianiem tam gdzie wycelowałeś- no to PCP :). Czym innym jest sztuka dla sztuki i walka z oporem materii jako cel sam w sobie a czym innym jest strzelanie dla strzelania. Oba podejścia rozumiem i szanuję dopóki nie zmienia się to w fetysz i skrzywienie...


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9690
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Senio » 2019-06-11, 17:28

@Dexter

Swojego czasu z FWB300S na dystansie 15-20 metrów nudziło mnie już wszystko. Po prostu nawet zapałki były już za duże. Wtedy popełniłem takie coś co jest protoplastą dzisiejszych całej masy celi. 10 -8 mm KZ i też po chwili było nudno. Nie ma już fotek ale treść została.

viewtopic.php?f=12&t=20851

Nie mów więc, że na ośle się nie da. "Da się i na osiołku komfortowo".
Ostatnio zmieniony 2019-06-11, 17:30 przez Senio, łącznie zmieniany 1 raz.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


Awatar użytkownika
Mc Gyver
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 262
Rejestracja: 2010-09-26, 21:30
Lokalizacja: Olsztyn
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Mc Gyver » 2019-06-11, 18:05

Senio pisze:.Nie chce mi się szukać, ale kiedyś Yaro ładnie to podsumował. Napisał coś w tym stylu - do rekreacji lepiej wziąć paczkę śrutu do kieszeni, karabinek pod pachę i można się bawić...


Takie coś mnie naszło zeszłej jesieni, kilka miesięcy po sprzedaży PCP. Postanowiłem kupić rekreacyjny karabinek sprężynowy i uniezależnić się od butli, nurków, itp. I już miałem zamawiać nowiutkie HW50S a życie jak zwykle pokazało co innego - trafił się w super cenie LGU i wziąłem 8-) . Ale ta "pięćdziesiąteczka" z otwartymi ciągle jest gdzieś "z tyłu głowy".

Czy strzelanie ze sprężyny jest jak jazda na osiołku vs. PCP czyli auto? Nie sądzę. U mnie objawia się to tak, że ostatnio doceniam klasyczne rozwiązania. Chyba się starzeję ;laughing: .

Super-hiper kino domowe 7.1 zastąpiłem klasycznym STEREO.
Super-hiper zegarki kwarcowe z synchronizacją czasu z zegarem atomowym i "pierdyliardem" innych funkcji zastępują obecnie klasyczne zegarki mechaniczne.
A PCP ustąpiło miejsca sprężynie.

Ale swojego samochodu z Climatronic'iem nie zamienię na F-125p :516:
"Na starość dziwne mam pomysły, lecz chcę by ziemską mą godzinę, zegar odmierzał zwykły, co w sercu ma sprężynę."


Awatar użytkownika
Senio
Moderator
Moderator
Posty: 9690
Rejestracja: 2004-10-16, 00:39
Lokalizacja: Koło.wlkp
Grupa: Moderatorzy wiatrówkowi
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Senio » 2019-06-11, 18:23

Mc Gyver pisze:Ale swojego samochodu z Climatronic'iem nie zamienię na F-125p :516:


Trzeba wiedzieć gdzie jest barykada. Łucznik 87 (nic nie mam do Łucznika) na skórze z beznadziejnym spustem i całą resztą jego wad nadaje się tylko na ścianę. On nie zastąpi nigdy i w żaden sposób HW50 czy podobnej klasy karabinka. Jest pewna granica, i tej granicy się już nie przekracza. Ale nie można napisać jak w tytule, że sprężyna nie ma sensu czy odwrotnie, że PCP jest lepsze i niezastąpione niczym i nigdzie.

PS.
Świat idzie do przodu jak szalony. Chińczyki muszą nadążyć. Pierdyliony nowych modeli. Co miesiąc kilka nowych nazw. Ja już tego nawet nie ogarniam. Przestałem jakiś czas temu bo to nie ma sensu. Chińczyki prześcigają się jedynie w wymyślaniu nowych nazw, bo w środku dalej ta sama miernota z plastiku odlana, a z każdym "nowszym modelem" coraz większe buble. Ale to co trzyma standardy od lat, jest dalej fajne, celne i bezproblemowe. Dlatego jak ktoś kupi sobie super hiper mega celną wiatrówkę 350 m/s (jak samolotem leciała) i za tydzień się rozleci to takie tytuły później powstają jak w tym temacie. A tak naprawdę większość prawdziwej spreżyny na oczy nie widziała. Zasada się nie zmieniła i nie zmieni. Ile zapłacisz tyle dostaniesz. Zapłacisz 300 zeta z wysyłką, to tyle dostaniesz czyli nic, miernota, bubel, chłam. Kupisz prawdziwą sprężynę za powiedzmy 1300 to jest celna i na lata. I tyle mam na koniec w tym temacie.
4.5 .44 .45 www.airgunservice.pl ________________Obrazek________________


Awatar użytkownika
slowroots
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 2013-08-04, 18:10
Lokalizacja: Trójmiasto
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: slowroots » 2019-06-11, 20:41

Hej,
sprężyny mają swój urok, paczka śrutu i karabin,
to wszystko czego potrzebujesz aby się dobrze bawić,
to mnie zainspirowało do spróbowania,

od paru lat dymam z PCP, LG300 kiedyś, teraz LG400,
trochę mi zajęło zanim się nauczyłem robić dziurkę tam gdzie środek krzyża,

ostatnio naszło mnie zrobić projekt osady właśnie do sprężyny,
mając dwa powody, wypożyczyłem “springera” i się zaczęło,
zaraziłem się i teraz chcę mieć dwa karabinki (w zasadzie 3 ale to inny temat),
jeden do FT, już posiadam, ciężki, duży, sporo osprzętu,
drugi "niezależny" do HFT2, paczka śrutu i mały pokrowiec na plecy, i do lasu,

dymałem dwa dni ze sprężyny, pierwszy raz,
około 200 stojaków,
podoba mi się, w trakcie,
nagle odłożyłem i wziąłem do ręki Walthera,
ta sama pozycja i warunki tylko inny karabin,

dyma się tak samo, naprawdę, tak to czuję,
jest tylko jedna różnica,
nie wiesz co się dzieje zaraz po dociśnięciu spustu,
a po pewnym czasie możesz chcieć to wiedzieć,
i zobaczyć to w lunecie,
i ta różnica jest ogromna, astronomiczna,
PCP ci pozwoli to zobaczyć,

i poczułem to gdy strzeliłem ten 201 raz,
biorąc do ręki Walthera,

i dalej chcę mieć sprężynę…

to wszystko można pogodzić,
ale są też inne uwarunkowania,

np. nauczysz się pracować na spuście,
a jak nie daj boże zaciągnie cię na jakieś lokalne zawody,
to poczujesz “coś” jeszcze, zobaczysz..

spróbuj tego i tego,
w lokalnym klubie,
i wtedy może decyzja będzie łatwiejsza,
a jeśli budżet cię jeszcze ogranicza,
zacznij od tańszej opcji..

Powodzenia.. :-D
WLG400 + SIII


Guszaban
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 2019-06-07, 18:22
Lokalizacja: Częstochowa
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Guszaban » 2019-06-12, 01:48

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i wiadomości.

Rozmowa telefoniczna z @Linek dała mi kolejny element układanki - nie leczyć kompleksów długością lufy na sprężynówce.

Dzięki @adnikauto za zwrócenie uwagi na masę. HW97 nawet w syntetyku waży prawie kilogram więcej niż to co mam teraz. Ale to chyba nie powinien być problem. Moja młodsza córka waży już 6kg. Ostatnio wszystkie wiatrówki stały się jakby trochę lżejsze, nie wiem czemu... A co do herbaty... Sam widzę to po sobie. Strzelając ze sprężynówki bardziej szanuję spust i po każdym naciągnięciu sprężyny czekam dłużej. Z mojej dmuchawki na CO2 mogę wystrzelić 30 śrucin w ciągu 15-20 sekund - pojedynczy strzał liczy się znacznie mniej.

A tak na poważnie, to bardzo ciekawa dyskusja się między wami tutaj toczy. I chyba wiem co tak naprawdę chcecie powiedzieć. Mistrzostwo można osiągnąć prawie we wszystkim. Sam na własne oczy widziałem, że często wygląda to tak, że na początku używa się każdej możliwej przewagi do osiągnięcia sukcesu. Ale kiedy już osiągnie się w ten sposób wszystko co było do osiągnięcia, wtedy dopiero zaczyna się szukać nowych, coraz to trudniejszych wyzwań i podnosić sobie poziom trudności. Ja to naprawdę doskonale rozumiem. Oczywiście ten problem mnie nie dotyczy i na pewno nie będzie w przewidywalnej przyszłości.

Na chwilę obecną osiągnęliście Panowie tyle, że zrobiłem zdjęcia moim zabawkom CO2 i jutro wrzucam je na AleDrogo. Może sfinansują dobrą lunetę do przyszłej wiatrówki.

Pozdrawiam.


Awatar użytkownika
mazgier
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 2013-01-10, 09:37
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: mazgier » 2019-06-12, 05:56

A ja trochę obok głównego tematu:
Guszaban pisze: Nie przewiduję uczestnictwa w jakichkolwiek amatorskich zawodach, chyba że podwórkowych, ale jeśli miałbym na siłę się określić to najbardziej przemawia do mnie HFT i FT.

Nie rób sobie tego. Nie popełniaj najczęstszego błędu początkujących. Spróbuj choć raz wziąć udział w zawodach. Przecież, nie musisz nawet mieć własnego sprzętu - zawsze ktoś do grupy przygarnie i karabinka użyczy.
Najgorsze co Cię może spotkać to "zmarnowany" jeden dzień i potwierdzenie, że zawody nie są dla Ciebie. Jeśli za to złapałbyś bakcyla to... wiadomo :)
Tak czy inaczej, przez jeden dzień zawodów dowiesz się i nauczysz o strzelaniu z wiatrówki więcej niż przez pół roku samodzielnych prób i błędów.
Steyr (nie całkiem zwykły) LG 110 HP & Vortex Viper PST, HW30 & jakieś antyczne Nikko a na dokładkę dwa Remiki - długi i krótszy :)


Awatar użytkownika
ArturR
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 405
Rejestracja: 2013-08-11, 23:55
Lokalizacja: Poznań
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: ArturR » 2019-06-12, 09:41

Guszaban pisze:W sprężynie jestem praktycznie zdecydowany właśnie na HW97 ale muszę jeszcze go fizycznie obmacać.

Bardzo dobrą okazję masz już za tydzień 22-23.06 w Kaletach, gdzie będzie mnóstwo różnych sprzętów i będziesz mógł pomacać i postrzelać m.in. z mojego HW97.
@mazgier dobrze radzi - wpadaj na zawody i ciesz się integracją z środowiskiem. Na działce do grilla przy małym piwku to zawsze możesz sobie postrzelać, pzdr. art. :wink:


Awatar użytkownika
Adik.
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 186
Rejestracja: 2009-05-18, 18:33
Lokalizacja: Jeżowe,Podkarpacie
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Adik. » 2019-06-12, 10:01

Jeśli chcesz nauczyć się celowac to strzelaj z PCP, a jeżeli chcesz się nauczyć strzelać to zacznij od sprężyny. W PCP też jest odrzut i ważna jest praca na spuscie ale błędy przy sprezynie odłożą się na tarczy dużo widoczniej. Poza tym strzelanie ze sprężyny jest świetnym treningiem przed bronią palną.
Walther LG210 Plus + BE4200
TX200 MK3 + DOT6-24x42
FWB P70 FT + Weaver RV9
http://www.e-tawerna.pl


Awatar użytkownika
SDz
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: 2018-07-13, 21:37
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: SDz » 2019-06-12, 20:57

Aktualnie posiadam dwa karabinki sprężynowe a mianowicie HW97KT i TX200HC. Oba są bardzo celne. Oba po tuningu i poprawkach. Strzelanie z nich to przyjemność. Prawie każda próba na 25m kończy się jedną dziurką w seriach po 5 strzałów. Gdy jednak próba się nie powiedzie to winię samego siebie, gdyż wiem że karabinek nie zawinił.

Swego czasu miałem też PCP HW100. Wszystko bylo OK ale jednak nie mogłem do niego się przekonać. Do tego to ładownie i taszczenie ze sobą butli sprawiło ze sprężyny pozostały nadal. :-D Niezwykle fajną sprawą są magazynki i sposób przeładowania, normalnie bajka :one:

Teraz jak myślę o PCP to mam tylko dwa karabinki w głowie HW100 i Steyr Challenge, lecz to dalsze plany.

Musisz sam sobie odpowiedzieć co wolisz. Każdy rodzaj karabinka ma swoje plusy i minusy.


Guszaban
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 2019-06-07, 18:22
Lokalizacja: Częstochowa
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Guszaban » 2019-07-04, 01:14

Witam ponownie. Kolega Sławek wyraził zaciekawienie jak dalej potoczyła się moja historia. Pomyślałem więc, że podzielę się z Wami swoimi doświadczeniami. Możliwe, że ktoś kto przechodzi obecnie podobne rozterki trafi na ten wątek i może nawet na tym skorzysta.

Po pierwsze spotkałem się z kolegami z Częstochowskiej grupy strzeleckiej. Duże podziękowania dla Zdzisława, Ryśka i Zbyszka, którzy dali mi postrzelać ze swoich HW97, HW77 i TX200. Rezultaty na 25 metrów były oczywiście mizerne. Najlepsze skupienie miałem z HW97 - ustrzeliłem aż 5-złotówkę. Jest to oczywiście wynik nieporównywalnie lepszy od tego co wyczyniał mój 15-letni Lider 44. Jakość i celność topowych sprężynówek nawet w rękach żółtodzioba jest dla mnie niekwestionowana i wyraźnie odczuwalna.

W międzyczasie sprzedałem wszystkie swoje wiatrówki oraz mój 15-letni łuk kompozytowy, odblokowując budżet wystarczający na zakup używanego HW100, DOTa i butli. Tutaj należą się wielkie podziękowania dla kolegi Darka, który użyczył mi swojego HW100 i Loguna Solo. Wczoraj miałem okazję postrzelać z nich po raz pierwszy. Pogoda była piękna choć wiatr potrafił zawiać dość mocno. Po nieudolnym wyzerowaniu lunet wyszło mi coś takiego.

ObrazekObrazek

Ja wiem, że to nie jest żadne osiągnięcie. Ja wiem, że na 25 metrów prawie każdy dobry PCP powinien robić jedną dziurkę. Ja wiem, że bardziej doświadczony strzelec zrobi dokładnie takie same tarcze jak te powyżej tylko, że na 50 metrów. Najbardziej przeraziło mnie jednak to jak łatwo nowicjuszowi bez umiejętności strzeleckich przychodzi taki wynik. Gdy bawiłem się HW100 akurat pojawił się chłopak mojej siostry. Nigdy w życiu z niczego nie strzelał. Wiatrówkę miał po raz pierwszy w rękach. Powiedziałem mu tylko, gdzie ma złapać karabin i żeby przed samym strzałem wstrzymał oddech. Luneta była już w miarę wyzerowana, więc przeładowałem i odbezpieczyłem mu karabin. Strzelając pierwsze 5 śrucin w swoim życiu na 25 metrów chłopak mojej siostry zrobił skupienie niewiele gorsze od mojego.

Teraz już całkowicie rozumiem lekką irytację (lub nawet pogardę), jaką odczuwają wobec PCP doświadczeni strzelcy sprężynowi, którzy szlifowali swoje umiejętności latami. Ale znam już też odpowiedź na zadane w tytule pytanie.

Sprężyna to dla mnie wyzwanie, które wiem, że przysporzy mi na początku raczej więcej irytacji niż satysfakcji. Z kolei PCP to natychmiastowa "premia za zwycięstwo", która w wyrozumiały i przyjazny sposób pozwoli mi oswoić się z wieloma aspektami strzelectwa. A gdy już trochę okrzepnę i nabiorę pewności siebie, nie wątpię, że będę chciał zmierzyć się ze sprężyną, relaksując się medytacyjnym rytuałem napinania wiatrówki, ale już bez kompleksów nabytych podczas wielu lat strzelania z wyrobów wiatrówko-podobnych.

Na dzień dzisiejszy zdecydowałem się na HW100T. Na ostateczną decyzję zostawiam sobie jeszcze czas do niedzieli, ale powątpiewam aby coś miało się zmienić.

P.S. Sławek, myślę, że jesteś w tragicznej sytuacji. Zastanawiasz się, czy sprzedać swoje HW97KT i TX200HC, żeby kupić HW100, ale przecież wiesz, że za chwilę i tak będziesz tęsknił za sprężyną. W ciągu ostatniego miesiąca rozmawiałem z wieloma z Was i po prostu wiem, że szczęśliwy strzelec to ten który ma albo tylko jeden karabinek na całe życie albo wszystkie naraz. Na twoim miejscu zminimalizowałbym żal po utracie sprężyn, sprzedał tylko jedną z nich i dozbierał do HW100. Ale myślę, że musisz pogodzić się z tym, że już nigdy nie będziesz szczęśliwym strzelcem.
Ostatnio zmieniony 2019-07-04, 01:25 przez Guszaban, łącznie zmieniany 1 raz.


Guszaban
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 2019-06-07, 18:22
Lokalizacja: Częstochowa
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: Guszaban » 2019-07-04, 01:24

...
Ostatnio zmieniony 2019-07-04, 01:24 przez Guszaban, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
telli
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1355
Rejestracja: 2004-12-06, 17:37
Lokalizacja: wielkopolska
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: telli » 2019-07-04, 18:03

Jak za łatwo się trafia z pecepka, to prponuje podnieść progi, np. na 100m. :one:
Dobry wybór, bo i tak wszystkie drogi prowadzą do PCP.
Twinmaster competitor/Beeman P-17/Walther PPS+laser/CZ-75D compact+laser/ Sti Duty One/CZ200S+magazynek+dłuższy kartusz+pompka PCP Webley[FX].


Awatar użytkownika
witboj
Ekspert Wiatrówki
Ekspert Wiatrówki
Posty: 6068
Rejestracja: 2007-08-02, 22:12
Lokalizacja: Łódź
Grupa: Ekspert Wiatrówki
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: witboj » 2019-07-05, 15:08

Żartem: "Jak lubisz strzelać powinieneś wybrać sprężynówkę! Ale jak lubisz trafiać to zainwestuj w PCP ;-)"

Tak na serio: Co kto lubi, spróbuj jednego i drugiego, wybierz swoją drogę. Zresztą wiatrówka to nie żona - jak się rozmyślisz to zmienisz.


Awatar użytkownika
AndyOO
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 1015
Rejestracja: 2008-09-13, 15:08
Lokalizacja: Kielce
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: Czy sprężyny mają jeszcze sens?

Postautor: AndyOO » 2019-07-05, 21:01

witboj pisze:Żartem: ... ...Zresztą wiatrówka to nie żona - jak się rozmyślisz to zmienisz.


To i ja żartem... Witek z Ty z tą żoną tak na poważnie :)

Ja odpowiem jako niedzielny zawodnik, coś jak niedzielny kierowca :idea: Miałem różne PCPy i różne sprężyny, łącznie z gazowymi theobena czy hw, a obecnie ostałem się z jedną sprężyną właśnie.
PCP w użyciu niedzielnym jest dla mnie po prostu nudne, wiele wybacza, choć przy takim niedzielnym strzelaniu ani butla, czy pompka nie przeszkadza. Pewnie, można sobie pooglądać śrut w locie itp., itd..
Sprężyna, choć nie daje nam przyjemności kontemplowania trajektorii śrutu naocznie, to z racji swojej specyfiki zmusza do dokładności złożenia, do prawidłowej pracy na spuście i do, moim zdaniem, głębszego wyciszenia. uspokojenia myśli i ciała :idea: Co w konsekwencji powoduje, przynajmniej u mnie, większe odprężenie, gdy tak sobie popykam, raz na czas jakiś.
Podkreślam zawodnik ze mnie żaden, bo leń jestem i brakuje mi systematyczności, więc jeśli o zawody chodzi, gdyby mi na wyniku zależało, to penwie i PCP u mnie by się ostało :wink:
Ostatnio zmieniony 2019-07-05, 21:05 przez AndyOO, łącznie zmieniany 1 raz.
KRGS D56TH która była w rękach Mistrza hogana



Wróć do „Wiatrówki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości