Drodzy Użytkownicy,

Od dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, określane jako RODO.

W związku z tym poniżej regulaminu forum zostały zamieszczone wytyczne związane z tym rozporządzeniem.

Bardzo proszę poświęcić chwilkę i wczytać się w te przepisy, nie jest tego dużo.

Regulamin i rozporządzenie

Pozdrawiamy,
Administracja forum

HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Tematy dotyczące wiatrówek

Moderator: Moderatorzy wiatrówkowi

gregord
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2018-09-01, 14:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: gregord » 2018-09-13, 13:21

Witam,

Używałem, a nigdy nie miałem, aż w końcu zakupiłem sobie wiatrówkę. Sprężynową. Wybór w mojej ocenie dosyć przemyślany (ale może nie do końca), poprzedzony lekturą tego forum, innych forów zbieżnych tematycznie, oceną oferty sklepów, analizą zasobności portfela i oczekiwań co do sprzętu oraz bazujący na podstawie pewnych doświadczeń w obcowaniu z wiatrówkami.

Miała to być zatem „broń” o następujących cechach:

Typ. Jednostka długa, jednostrzałowa.

Napęd. Sprężyna stalowa bo to klasyka strzelectwa wiatrówkowego, niezależność od zewnętrznych źródeł pędnika, niezależność od warunków pogodowych w trakcie strzelania, prostota budowy, tanie koszty eksploatacyjne oraz stosunkowo niska cena zakupu. CO2 rozczarowało mnie kompletnie, na PCP mnie nie stać a PCA uznałem za wyjątkowo upierdliwe w użytkowaniu.
Z gasramem do czynienia nie miałem.

Sposób celowania. Klasyczne otwarte przyrządy celownicze z alternatywną możliwością podpięcia optyki.

Sposób naciągu. Długo kręciłem się wokół dolnego naciągu, ale ostatecznie wygrał klasyczny łamaniec. Od dolnego naciągu odstraszył mnie brak własnego komfortu psychicznego w trakcie użytkowania (niezerowe prawdopodobieństwo wypadku) oraz ergonomia ładowania śrutu, która według mnie lepsza jest w wiatrówce łamanej. Cena też grała rolę, bo za dolny naciąg w tej samej klasie sprzętu trzeba jednak dopłacić.

Wydajność energetyczna
. Jakiś średniak, czyli 9J to trochę mało, 14-16J optymalnie, a 17J to oczywisty max.

Trwałość. Na tym zależało mi najbardziej. Wiatrówka to nie jest jakieś skomplikowane technologicznie urządzenie, gdzie technologia miałaby przełożenie na cenę, ale użyte materiały i sposób obróbki już tak. Chciałem mieć coś solidnego, na lata. Z tego powodu w przedbiegach odpadły chinki (choć ponoć zdarzają się chlubne wyjątki, np. BMK 40) oraz Hatsany.

Kondycja sprzętu
. Tylko i wyłącznie nowa jednostka. Wiem, że często korzystnie jest kupić wiatrówkę używaną ze sprawdzonego źródła, ale ja na polowania na okazje nie mam czasu, poza tym tak mam, że kupuję tylko nowe rzeczy.

Budżet. Im mniejszy, tym lepszy, wiadomo. Jednak wiem ile taki sprzęt kosztuje, więc wyznaczyłem sobie absolutne realne maksimum na 1800PLN.

No i najważniejsze, czyli zastosowanie. Rekreacyjne strzelanie tarczowe na 15-20m, ambitniej na maksymalnie 50m (poprawki na wiatr, poprawki na opad), strzelanie do celów improwizowanych (spinery, puszki) oraz ogólna zabawa w trakcie prywatnych pikników strzeleckich w gronie znajomych o zróżnicowanych umiejętnościach strzeleckich. Z tego powodu mniej interesował mnie precyzyjny dziurkacz a bardziej coś z większym przytupem, z czego jednak da się jeszcze trafiać w cel.

Po przemyśleniach na placu boju pozostały:

Slavia 634
Gamo Hunter 440
Weihrauch 50S


Slavia odpadła, ze względu na fakt zmiany właściciela fabryki, co rodzi pewne wątpliwości o kontynuacji pewnego poziomu jakości. Poza tym tu i ówdzie dało się przeczytać, że w takiej Slavii jednak dużo trzeba poprawiać po fabryce.

W Gamo Hunter 440 odstraszyła przede wszystkim plastikowa kostka lufy.

Weihrauch 50S zwyciężył ze względu na porządny spust, renomę marki, przyzwoite opinie oraz ogólnie korzystny stosunek jakości do ceny. Pewne wątpliwości wzbudził dość niekorzystny stosunek wydajności energetycznej do masy (karabinek za lekki), dlatego ostatecznie wybrałem model zbliżony energetycznie, ale cięższy, czyli... Weihrauch HW-35.

Karabinek ten, jak wyczytałem, jest dość rzadki i mało popularny u nas, stąd mój post – chętnie wymienię doświadczenia, a raczej posłucham porad, byłych i obecnych użytkowników tego sprzętu.

Na początku rodzą się dwa pytania:

Mam lupkę Point Precision 3-12x42AO z montażem dwuczęściowym, nowa nieużywana, z przeznaczeniem na coś, co nie doszło do skutku. Przeżyje ta luneta na HW-35, czy szkoda jej katować i lepiej rozejrzeć się za czymś innym, mocniejszym?

Czy ktoś z użytkowników tego karabinka wypraktykował, jaki śrut najbardziej smakuje tej lufce? Ja ten karabinek mam w kalibrze 5,5.

Na początku napisałem, że wybór być może był przemyślany nie do końca, gdyż w trakcie oczekiwania na wysyłkę ogarnęły mnie wątpliwości, czy nie lepiej zrobiłbym, gdybym zakupił HW80 lub HW85. No ale teraz to już po ptokach, gdyż niczego wymieniać nie będę.

Pozdrawiam,

Grzegorz


falma
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 2017-12-17, 17:31
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: falma » 2018-09-13, 13:29

No to żeś wymyślił ;-)

Nie dość że karabinek mało popularny to jeszcze kaliber 5.5mm...
Marcin
Vortex Crossfire II 4-12x40@S400F


Awatar użytkownika
zbiho
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 2017-04-17, 00:11
Lokalizacja: Bochnia
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: zbiho » 2018-09-13, 14:02

Większość HW lubi JSB nadkalibrowe, moja HW80 tylko EXACT RS 5.52mm, kupowałem na próbę inne, ale musiałem je dawać za darmo bo żal było toto do lufy wkładać, wypadały same albo rozrzut 10 cm na 10m .
Można jeszcze EXPRESS spróbować,
To do strzelania do papieru, jak do puszek to cięższy śrut, ale niestety tylko JSB, dość drogi zwłaszcza w 5,5mm kalibrze, zresztą jedynym słusznym w HW ;laughing:
Albo rybki i akwarium.


gregord
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2018-09-01, 14:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: gregord » 2018-09-13, 16:12

falma pisze:No to żeś wymyślił ;-)

Nie dość że karabinek mało popularny to jeszcze kaliber 5.5mm...


No cóż, taki wynik wyszedł mi z założeń wstępnych - warunków brzegowych, jak to się mądrze mówi :-D

zbiho pisze:Większość HW lubi JSB nadkalibrowe, moja HW80 tylko EXACT RS 5.52mm, kupowałem na próbę inne, ale musiałem je dawać za darmo bo żal było toto do lufy wkładać, wypadały same albo rozrzut 10 cm na 10m .
Można jeszcze EXPRESS spróbować,
To do strzelania do papieru, jak do puszek to cięższy śrut, ale niestety tylko JSB, dość drogi zwłaszcza w 5,5mm kalibrze, zresztą jedynym słusznym w HW ;laughing:


JSB dobra marka, obiło się o uszy. Rozumiem, że na możliwości energetyczne tego karabinka tylko najniższy wagomiar?

No i jeszcze jedno - karabinek jest tak ładny, że aż strach go dotykać. :-D Trzeba będzie o to dbać wyjątkowo, a zatem czym go smarować z zewnątrz, co by rdzy nie łapał i odcisków palców? Brunox, Balistol, PKB, czy co?

Szkoda, że pierwsze strzelanie dopiero w najbliższą sobotę.


falma
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 2017-12-17, 17:31
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: falma » 2018-09-13, 16:18

gregord pisze:No cóż, taki wynik wyszedł mi z założeń wstępnych - warunków brzegowych, jak to się mądrze mówi :-D


Najważniejsze że się Tobie podoba :-)

gregord pisze:No i jeszcze jedno - karabinek jest tak ładny, że aż strach go dotykać. :-D Trzeba będzie o to dbać wyjątkowo, a zatem czym go smarować z zewnątrz, co by rdzy nie łapał i odcisków palców? Brunox, Balistol, PKB, czy co?


Swojego AA przecieram PKB, na razie nic mu się nie dzieje, a oksyda w AA ma opinię dużo słabszej niż w HW ;-)
Marcin
Vortex Crossfire II 4-12x40@S400F


onet12
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 318
Rejestracja: 2015-12-23, 22:34
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: onet12 » 2018-09-13, 16:40

Przeżyje ta luneta na HW-35, czy szkoda jej katować

Odpowiem po góralsku.
Albo panocku przeżyje, albo panocku nie przezyje....

Tak naprawde tego nie wie nikt, a mozna sprawdzic tylko emirycznie czyli posadzic ja hw i strzelac.
Ogólnie ten model ma dobra renome i cześć ludzi uzywała go na hatsanach i sobie pozniej chwaliła jako wytrzymały celownik.
jak bedzie w Twoim wypadku tego nie wiem :583:

Ten PP powinien wytrzymac, ale gdybym nie miał duzo kasy, to bym go raczej sprzedał go, dołozył i kupił Hawke vantage 3-9x40, lub 4-12, jest dobry i tani (~330pln), a do tego ma gwarancja na 10 lat co jest jego najwieksza zaleta.
Ale jak masz duzo niepotrzebnej gotówki, to mozna kupic jakiegos burrisa timberline 4-14x32, co by odczuc róznice, lub np: uzywanego Bushnella legenda 8-)


jakiii
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 971
Rejestracja: 2009-12-27, 18:12
Lokalizacja: O-c
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: jakiii » 2018-09-13, 17:37

gregord pisze:Na początku napisałem, że wybór być może był przemyślany nie do końca, gdyż w trakcie oczekiwania na wysyłkę ogarnęły mnie wątpliwości, czy nie lepiej zrobiłbym, gdybym zakupił HW80 lub HW85.

Niepotrzebnie się trapisz, w tym kalibrze dobrze wybrałeś jeśli chcesz pozostać w limicie.

Pozdro.
Dzień bez pykania to dzień przepykany - Zuka Mikume


Zoomee
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 2017-11-05, 22:31
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: Zoomee » 2018-09-13, 18:25

onet12 pisze:dołozył i kupił Hawke vantage 3-9x40, lub 4-12, jest dobry i tani (~330pln), a do tego ma gwarancja na 10 lat co jest jego najwieksza zaleta.


Potwierdzam - Hawke Vantage 4-12 AO to dobre i tanie szkło.
HW 77K Match .177 (by Hogan) + Hawke Vantage 4-12x40 AO Mil-Dot
QB 78 .177 (by Eres)
Dan Wesson 8" BB


gregord
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2018-09-01, 14:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: gregord » 2018-09-13, 18:40

falma pisze:
gregord pisze:No cóż, taki wynik wyszedł mi z założeń wstępnych - warunków brzegowych, jak to się mądrze mówi :-D


Najważniejsze że się Tobie podoba :-)

I chyba o to w tej zabawie chodzi. Zobaczymy jednak, czy moja gęba będzie nadal uśmiechnięta po pierwszym strzelaniu, czyli w najbliższą sobotę. :?:

falma pisze:
gregord pisze:No i jeszcze jedno - karabinek jest tak ładny, że aż strach go dotykać. :-D Trzeba będzie o to dbać wyjątkowo, a zatem czym go smarować z zewnątrz, co by rdzy nie łapał i odcisków palców? Brunox, Balistol, PKB, czy co?


Swojego AA przecieram PKB, na razie nic mu się nie dzieje, a oksyda w AA ma opinię dużo słabszej niż w HW ;-)

Jest szansa kupić to w małym sklepie z bronią w lokalnym pierdziszewie, czy to coś wyrafinowanego i już teraz powinienem zamawiać to w necie?

onet12 pisze:Przeżyje ta luneta na HW-35, czy szkoda jej katować

Odpowiem po góralsku.
Albo panocku przeżyje, albo panocku nie przezyje....

Tak naprawde tego nie wie nikt, a mozna sprawdzic tylko emirycznie czyli posadzic ja hw i strzelac.
Ogólnie ten model ma dobra renome i cześć ludzi uzywała go na hatsanach i sobie pozniej chwaliła jako wytrzymały celownik.
jak bedzie w Twoim wypadku tego nie wiem :583:

Zatem sprawdzimy, zanim kupimy coś nowego, a relacja z efektów tego to będzie mój wkład w rozwój forum. :-D

jakiii pisze:
gregord pisze:Na początku napisałem, że wybór być może był przemyślany nie do końca, gdyż w trakcie oczekiwania na wysyłkę ogarnęły mnie wątpliwości, czy nie lepiej zrobiłbym, gdybym zakupił HW80 lub HW85.

Niepotrzebnie się trapisz, w tym kalibrze dobrze wybrałeś jeśli chcesz pozostać w limicie.

Pozdro.


Dzięki, podbudowałeś.


falma
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 2017-12-17, 17:31
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: falma » 2018-09-13, 18:51

PKB powinien być w większości sklepów z bronią.
A jak nie to w necie chyba 20zł kosztuje.
Marcin
Vortex Crossfire II 4-12x40@S400F


FireFighter
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 371
Rejestracja: 2015-06-22, 16:39
Lokalizacja: Vietnam - Hanoi
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: FireFighter » 2018-09-13, 19:18

Z tą oksydą o TX , że słabsza to mit jedno pewne TX ma ładniejszą trzeba bardziej czyścić bo widać każde dotknięcie nam i jedno i drugie.


falma
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 2017-12-17, 17:31
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Online

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: falma » 2018-09-13, 20:00

Fajnie by było, ale faktycznie paluchy strasznie widać ;-)
Ostatnio zmieniony 2018-09-13, 20:00 przez falma, łącznie zmieniany 1 raz.
Marcin
Vortex Crossfire II 4-12x40@S400F


gregord
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2018-09-01, 14:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: gregord » 2018-09-14, 17:34

falma pisze:PKB powinien być w większości sklepów z bronią.
A jak nie to w necie chyba 20zł kosztuje.

Byłem dziś, niestety nie było. Był Brunox i Balistol. Sprzedawca szykował się do referatu, co lepsze z tych dwóch, co bardziej popularne, co lepiej pachnie, czego on używa i tak dalej. Przewałem mu pytaniem, co tańsze i kupiłem 50ml Brunoxa. I jeszcze zapytałem na ile starczy? I tu mnie chyba nie okłamał bo odparł, że na długo - dać na szmatkę (nie na powierzchnię konserwowaną!), przetrzeć i szlus.

Przy tej okazji kolejne pytanie:

Istnieje mocny antagonizm pomiędzy zwolennikami teorii czyścić lufę w wiatrówce vs. nie czyścić lufy w wiatrówce. WEWNĄTRZ. W sumie to nie ma po czym bo to nie broń palna, nic tam się nie spala i nie osadza nic brzydkiego.

Teorię mam jednak rodzaju takiego - czyścić nie, ale konserwować tak. Skoro woda jest wrogiem na zewnątrz lufy, to takoż wewnątrz. Wiadomo, że nikt tam wody nie leje, deszcz też raczej tam nie napada, ale kondensacja pary wodnej jednak swoje robi. Co prawda warstewka startego ołowiu (a później tlenków) sama w sobie może być dobrą warstwą zabezpieczającą, jednak jak skuteczną?

Więc jak często, czym i jak konserwować lufę wewnątrz? I to tak, aby nie zrobić diesla z wiatrówki?
Ostatnio zmieniony 2018-09-14, 17:37 przez gregord, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
kamazek
Zarejestrowany użytkownik
Zarejestrowany użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 2016-03-21, 00:19
Lokalizacja: Wrocław
Grupa: Zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: kamazek » 2018-09-14, 18:07

Jeżeli strzela się regularnie, to niczym nie czyścić lufy wewnątrz, warstewka ołowiu po śrutach wystarczy.
Ewentualnie, jak zauważysz pogorszenie skupienia po wystrzeleniu kilku paczek śrutu, warto mocno przeczyścić lufę wyciorem ze szmatką (absolutnie żadnym wyciorem ze szczotką mosiężną !) lub przestrzelić kilkoma przecierakami filcowymi.
Bardziej trzeba uważać na oksydę, ale bez przesady, wystarczy po strzelaniu przetrzeć szmatką nasączoną lekko odpowiednim środkiem .
Piwo jest dowodem na to, że Bóg istnieje i chce byśmy byli szczęśliwi :-D
---------------------------------------------------------------------------------------
Walther LGU Master + DOC
Crosman Copperhead tuning by kamazek + Hawke 4 x 32


gregord
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2018-09-01, 14:35
Grupa: Nowo zarejestrowani użytkownicy
Status: Offline

Re: HW-35, czyli jak nowy wybierał wiatrówkę

Postautor: gregord » 2018-09-14, 19:34

Bardziej mi chodziło o konserwację, niż o czyszczenie, czyli:

1. Przetrzeć środek lufki na mokro (Brunoxem, Balistolem, PKB, czy czymkolwiek)?
2. Wytrzeć do sucha, czy zostawić?
3. Jak wytrzeć, to kiedy - bezpośrednio po konserwacji na mokro, czy przed kolejnym strzelaniem?
4. Jak często to robić?

Taki wycior, o jakim piszesz mam. Nie wiem dlaczego lufka ma się bać mosiądzu, gdyż jest on miększy od niej i nic jej nie zrobi. Inna sprawa, że traktowanie lufy wiatrówki tą mosiężną szczotką jest pozbawione sensu, bo nie ma tam czego czyścić (inaczej niż w palnej).

Inaczej ma się sprawa z drugim (wymiennym ze szczotką mosiężną) elementem tego wyciora, czyli końcówką filcową - to jest dobry wynalazek według mnie. Rzecz w tym, aby mieć dwie - jedna do mokrej roboty, druga do suchej. Niestety mam jedną.

Co do czyszczenia lufy i całej broni po zewnątrz, znalazłem doskonałe źródło tanich materiałów - to takie okrągłe płatki, jakich moja żona używa do usuwania makijażu wieczorem. Mam tego dużo w łazience - znaczy ona ma, a teraz to już mamy. :-D Krótki psik Brunoxem na takie coś, oblecenie "broni", potem to samo tym samym na sucho i chyba będzie ok. Dobrze kombinuję?



Wróć do „Wiatrówki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: AFD1, deos, tomo72, wiosna95 i 14 gości